Czy spotkaliście się z biednym postoodwykowym mentalnym kaleką nie odróżniającym psychodelików i ich okazjonalnych zastosowań od opiatów i ciężkiego codziennego zapodawania dużych dawek?
Czy spotkaliście się z komicznymi i żałosnymi jednocześnie reakcjami typu: "ZATYKAM USZY, ZAMYKAM OCZY, UDAJĘ ŻE NIE MA", czyli paniką i oburzeniem na samo wspomnienie o narkotykach i odurzaniu?
Czy spotkaliście się z biedakami udającymi, że nie było, nie ma i nie będzie takich ludzi jak McKenna, Szulgin, Hoffman, Bill Hicks i wielu wielu innych? Z biedakami twierdzącymi, że każdy kto ćpa, skończy w grobie lub na odwyku jako wrak?
I wreszcie, co z tymi wszystkimi biednymi niewolnikami odwyków - przyzwyczajonymi do życia pod kloszem, w oderwanych od rzeczywistości groteskowych wspólnotach, gdzie psychiczny ekshibicjonizm i poddaństwo wobec absurdalnych reguł są na porządku dziennym. Co z tymi typkami, którzy żyją na koszt podatników w paskudnych warunkach, z paskudnym jedzeniem i paskudnymi obowiązkami.
Czy nie lepiej być wolnym i samodzielnie ponosić konsekwencje własnych wyborów, czy też lepiej dać się zamknąć, podporządkować terapeutom i robić co każą (łącznie z psychicznym obnażaniem przed obcymi ludźmi)?
Na forum pewnej znanej organizacji na M przeczytałem o typku, który na przepustce z odwyku wyrzucił wszystkie swoje płyty, bo były - według terapeutów - niewłaściwe.
Kim jest według terapeutów stworzenie, które musi wyrzucać swe płyty, unikać niewłaściwych myśli, skojarzeń i warunków, żeby nie ćpać? Według mnie na pewno nie człowiekiem, bo przecież człowiek nie jest w 100% zdeterminowany przez czynniki zewnętrzne - co usprawiedliwiałoby likwidacje "szkodliwych i niewłaściwych" czynników - ale ma też rozum i wolną wolę.
Co wy, ćpuny skazane na porażkę i upadek, sądzicie o odwykach i ćpunach po odwyku?
Sam nie wiem co gorsze - odwyk czy uzależnienie od opiatów na przykład.
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
No sorki, ale nie na tym polega trzeźwość, to jest jej parodia.
Ktoś, kto w całym swym dorosłym życiu nie zaznał trzeźwości, bo albo ćpał, albo miał jej wersję "odwykową", tego nie pojmie.
mac pisze:I bardzo dobrze was rozkminili.
A Ty Mac byłeś w Bytomiu , nie ? Zgadzałeś się z tamtejszymi zasadami , chyliłeś czoło przed starszymi leczącymi się , czy próbowałeś ostać przy swoim ?
Swoją drogą próbowałem na spokojnie wytłumaczyć absurd niektórych zasad , ale stwierdzili , że odtłumaczam , bo poprostu nie są mi wygodne , i że jak dotąd nikt nie wymyślił lepszego systemu leczenia i muszę się mu poddać jak chcę być trzeźwym . rotfl .
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
To był zabieg, że was rozkminili. Poza tym to ja tworzylem zasady (warunki wyleczenia i niewyleczenie) aby zasiedlic szeregi MONARU jako Pacjent Incognito.
Podobnie postąpił czempion ruchajac w dupę odmóżdżonych ćpunów, pokazujac ich bezkresne zaklamanie i wszelkie mechanizmy samooszukiwania sie, aby nastepnie zaczać ćpać i krakać jak stado zgwałcony wron.
Dla kazdego cos milego.
Chesz uratowac takiego czlowieka, trzeba mu zrobic to, co robia w monarach itp.
Kim bedzie po takim czyms to juz inna sprawa, zalezy z jakiej perspektywy sie na to patrzy.
ale ma też rozum i wolną wolę.
trzeba tez wziąść drugą sprawę ze z punktu widzenia ćpuna gościu po terapi który juz nie ćpa, kumpel w którym już nie można przyćpać jest zdrajcą pierdolonym, jest kimś kto się wyleczył jest szczęśliwy bo my ćpuny siedzimy w gównie, więc trza go zwymyślac od zombich i co tylko sie da wtedy bedziemy mieli pocieszenie że ćpam ale za to nie jestem zombim po terapii który juz nie cpaczyli nie ma tego co z życia najlepsze
Z tą wolną wolą to właśnie kłóciłbym się , bo ćpuny to z założenia osoby zniewolone przez narkotyki .
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów
Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.