Znalazłem dziś samarkę z trawą, którą kupiłem (i jestem tego pewien) nie mniej niż 3 lata temu (może nawet 4). Była tam ćwiartka co najwyżej. Zapakowałem to do skręta i spaliłem z osobą towarzyszącą. Okazuje się, że nawet po tylu latach susz ma potencjał. Niestety, faktycznie więcej w tym wszystkim było zamulenia i takiego "braku ostrości". A dodam, że było przechowywane w zwykłej strunówce, która walała się luzem gdzieś w szufladach.
EDIT: No i cholera szczękościsk, a już dawno zeszło :/
WawaEndrju pisze: EDIT: No i cholera szczękościsk, a już dawno zeszło :/
no zazdroszczę znaleziska ja kiedys lufe w kurtce znalazłem to opaliłem i tez ładnie jebło zwłaszcza ze byłem wyposzczony wtedy
Wcześniejsze pytanie było o stare zioło. Więc palenie swoją moc utrzymać bardzo bardzo długo, najstarsze znalezione pochodzi sprzed ok 2 tyś. lat i nadal ma swoje właściwości
...
Kannabidiol - znany jako CBD i występujący w zasadzie we wszystkich odmianach konopi. Ilość CBD może się dość znacznie wahać - od ilości śladowych do ponad 95% wszystkich kannabinoidów znajdowanych w roślinie. CBD ma generalnie działanie uspokajające, ale w połączeniu z THC przedłuża "wkręcanie" się "jazdy"; jego dobra stroną jest to, że może przedłużać "high" nawet dwukrotnie. Sprawą indywidualną dla każdego palacza jest to, czy CBD zaostrza, czy łagodzi efekt psychoaktywny.
Jeszcze jedna ciekawa rzecz dotycząca CBD.
Podobno gatunki marihuany mające większą ilość CBD zmniejszają prawdoodobieństwo ewentualnych paranoi, psychoz czy niepokoju.
Niemała ilość CBD to podobno już 0,5% (nie wiem dlaczego napisałeś, że do 95% - wydaje się to jakoś mało prawdopodobne..)
Za to skunk ma duże stężenie THC a mało CBD i jest daje większą podatność na paranoje, etc.
(Źrodło: film BBC "How.Drugs.Work - Cannabis", około 45 minuta filmu)
Jeszcze jedna ciekawa rzecz dotycząca CBD.
Podobno gatunki marihuany mające większą ilość CBD zmniejszają prawdoodobieństwo ewentualnych paranoi, psychoz czy niepokoju.
Muły 'tzw. aftergrow' po indyjkach ,szczególnie po większych niż,standardowe ilosci przypoinają mi działanie przeciwpsychotycznych neuroleptyków dodaw iz te psychy jadłem raz :wall: w formie badań
hamah pisze:Zauwazyłem ,ze ciezkie indory ,zanim sobie juz siądą robią troszke mętlik w bani ,czesto czekalem z niepokojem wiedząc ze oaza chilloutu i spokoju nadejdzie prędzej czy pózniej , taki micro bodyload.Jeszcze jedna ciekawa rzecz dotycząca CBD.
Podobno gatunki marihuany mające większą ilość CBD zmniejszają prawdoodobieństwo ewentualnych paranoi, psychoz czy niepokoju.
Muły 'tzw. aftergrow' po indyjkach ,szczególnie po większych niż,standardowe ilosci przypoinają mi działanie przeciwpsychotycznych neuroleptyków dodaw iz te psychy jadłem raz :wall: w formie badań
Ostatnio czytałem, że marihuanowy haj jest troche inny kiedy korzysta się z waporizera (tak jest "vaporizer" po polsku?)
Niektórzy twierdzą, że w przeciwieństwie do bonga czy fajki wodnej mają z niego jakby czystszy haj - w sensie nie są tak senni i nie mają tej ociężałości w ciele, a w głowie bardziej przejrzyści.
Jednak nie wszyscy to potwierdzają, a naukowe badania na ten temat też nie są niejednoznaczne.
Może ktoś tutaj porównywał działanie MJ z waporizera?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
