Opis w książce Tryptamines I Have Known and Loved (EN)
http://pl.wikipedia.org/wiki/4-HO-DET
Po zaaplikowaniu sobie 15mg 4-ho-det i.m. muszę z całym przekonaniem przyznać, że to najbardziej kolorowa tryptamina z jaką kiedykolwiek miałem styczność. Rozbłyski barw jednak przebijają dźwięki. Muzyka przy tym to wręcz orgazmiczna przyjemność
dodano strukturę w kolorze białym /d5
I o co chodzi z dźwiękami dokładniej? Inny sposób odbioru, intensywniej?
Do plusów 4-ho-det trzeba zaliczyć też delikatny ból głowy na zejściu. Przy homecie łeb zawsze mnie po prostu napierdala
Mi ten związek bardzo LSD przypomina :P
opak pisze:Dawno temu próbowałem tej tryptaminy i tez jestem takiego zdania ze bije na glowe 4acodmt i 4homet'a.
Mi ten związek bardzo LSD przypomina :P
rrd pisze:To dlaczego nie jest sprzedawana na równi z hometem i acodmt?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.
Śląsk: Policjanci handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi używkami
Na Śląsku wybuchła afera – policjanci z wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej sami handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi substancjami. Proceder trwał kilka lat, a zarzuty usłyszało czterech podoficerów z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim. „Kiedy na przykład namierzyli plantację konopi indyjskich, do protokołu wpisywali tylko wagę części zabezpieczonego na miejscu suszu marihuany. Resztę ukrywali i puszczali w dalszy obieg. I nie mówimy o niewielkich ilościach” – podkreśla osoba znająca kulisy sprawy.
