na razie najlepiej sie sprawdza z kakao, dzisiaj napilem sie yerba mate i jakis czas potem zapalilem i bylo to inne dzialanie niz zawsze, takie swiezsze, polecam sprobowac. :)
z tymi wiekszymi ilosciami to taka moja ciekawosc, zazwyczaj jak pale kompozycje to mam tak ze lapie pare maszkow i czuje sie tak dobrze ze po prostu nie mam potrzeby dalej palic. :)
Z kolei nie mogę polecić piwa. Jakoś dziwnie wchodzi i smakuje-choć to zależy do rodzaju np Pilsner, Lech, Żywe czy Kożlak wchodzą rewelacyjnie ale Żywiec czy Dębowe jakoś pić się nie da. A może to ja wydziwiam? Wino za to rewelka jeszcze z dużą ilością tanin...ehh
Butelka wina+ wcześniej blant z zestawu nr 1+ kobieta i dobra muzyka i mam wieczór idealny :-D
Czy to nie Epikur mówił ze butelka wina, przyjaciele, ogród i śpiew to ideał...ja bym dodał jeszcze kompozycje ;-)
jakcha pisze: Butelka wina+ wcześniej blant z zestawu nr 1+ kobieta i dobra muzyka i mam wieczór idealny :-D
z yerba mate wczoraj milo sie polaczylo, w sumie to nie pilem mate od kilu tygodni ale tez zrobilem tylko jedno slabe zalanie.
a co do dodatkow to musze srobowac polaczyc zestaw 1 z maconha brava.
niedlugo sprawdze tez jak sie komponuje z ilex guayusa i wieksza iloscia kanny.
Ja bad tripa nigdy nie złapałem, jedynie kiedyś przy kiepskim nastroju i mega zmęczeniu po treningu poprostu oglądałem filmy podsmiewując się od czasu do czasu, ale to wynikało z tego ze obolale mięsnie nie pozwalaly i nawet trzymac telefonu zeby z kimś porozmawiać. W sumie mozesz spróbować jak najbardziej i jesli masz problemy ze snem polecam Scullcap (znajoma mi osoba która też ma depresje często go stosuje gdy spać nie może).
nashbridges85 pisze:Witam! Zacznę od tego że kiedyś paliłem strasznie dużo MJ, później przez dłuższy czas paliłem dopki (do czego przyznaje się z wielkim wstydem ;P) no i po jakimś czasie po każdym jaraniu (czy to dopków czy MJ) miałem bardzo ciężkie bad tripy co przypłaciłem ostrą depresją z napadami lękowymi. Oczywiście przestałem jarać, napady lękowe ustąpiły, depresja została. Już nie taka ciężka, tylko taka lekka (ogólnie nie czuję radości z tego że żyję, zamknąłem się trochę w sobie itd). I moje pytanie jest takie, czy te mieszanki (bardziej chodzi mi o 1) mogą mi 'zaszkodzić'? Poprzysiągłem sobie że więcej nie zapalę niczego psychoaktywnego, ale wasze opisy mnie zachęcają, gdyż wynika z nich że po tych mieszankach uzyskujecie dużą radość, gadatliwość itd. przy czym mieszanki są chyba lajtowe. To są czyste naturale czy są to też jakieś maczanki? I czy w ogóle da się przy tym złapać bad tripa przy nie do końca wyprostowanej psychice dość depresyjnej? :) z góry dzięki za odpowiedź!
tez kiedys palilem strasznie duzo mj (kilka ladnych lat) dopalaczy nie tykalem, ale i u mnie po mj zaczely pojawiac sie krzywe loty, mam fobie spoleczna i rowniez stany depresyjne z tym zwiazane, wiec po mj wychodzily rozne leki, paranoje itd.
obecnie nie pale mj ponad rok za to od 2 miechow popalam kompozycje i naprawde w porownaniu do mj dziala na mnie o niebo lepiej :) po mj np. nie lubilem przebywac na miescie, paranoje, krzywe jazdy itd. za to po kompozycjach tego nie doswiadczam i chetnie chadzam na spacery z maszkiem :-D co prawda jak po kazdej takiej uzywce raczej stronie od publicznych miejsc ale w porownaniu do mj jest o niebo lepiej :)
tez po dluzszym nie jaraniu mj przysiaglem sobie ze nie bede nic palil ale kompozycji zachecony jej rzekoma naturalnoscia i powiem CI ze nie zaluje :) czuc ze komp. sa naturalne, 2-3 godziny po zapalaniu moge normalnie funkcjonowac wsrod ludzi itd.
po mj jezeli zapalilem rano to juz do konca dnia bylo wiadomo ze bede "nieaktywny" tutaj tego nie odczuwam, wogole jak dzialanie schodzi to po jakims czasie nie czuje ze cokolwiek wczesniej palilem :)
oczywiscie Ty sam znasz swoja psychike i sam powinienes wiedziec na co mozesz sobie pozwolic, nie mam zamiaru Cie do niczego namawiac ale jesli zechcesz sprobowac to polecem kompozycje nr.1 jest bardziej euforyczna moim zdaniem, nr.2 jest jakby bardziej psychodeliczna.
jesli zapalisz to polecam powoli sprobowac 1-2 maszki usiasc i zobaczyc jak dziala, kompozycje laduja sie troszke dluzej niz mj - okolo 5-10 min a po mj u mnie juz po 1min czulem co sie dzieje
no i o czywiscie odpowiedni klimat, moze byc dobre towarzystwo, swietnie sie sprawdza ulubiona muzyka, dobrze sie oglada filmy itd. zupelnie jak po mj. :) wogole kompozycje przypominuja mi naturalna ganje bez wszystkich mozgojebnych efektow "osiedlowego skuna"
no i cos dobrego do przegryzienia na pozniej bo gastro podobne jak po mj sie pojawia przynajmniej u mnie. :)
eso pisze:nr.2 jest jakby bardziej psychodeliczna.
Ostatnio zaobserwowałem, że po spaleniu powiedzmy 3 lufek kompozycji nr 1 późnym wieczorem, następnego dnia budzę się z lekkim bólem brzucha. Nie jest to regułą, ale zdarza się dosyć często. A i to nie jest objaw obżerania się na gastro - potrafię się opanować. Dziwne...
Jezdziec pisze: Ostatnio zaobserwowałem, że po spaleniu powiedzmy 3 lufek kompozycji nr 1 późnym wieczorem, następnego dnia budzę się z lekkim bólem brzucha. Nie jest to regułą, ale zdarza się dosyć często. A i to nie jest objaw obżerania się na gastro - potrafię się opanować. Dziwne...
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
