Kiedys mogłem go zauwazyc u siebie gdy jadłem władka, ale odkad sprobowalem mefedronu wład w ogole mnie nie napedza do zadnej rozmowy. Domyslam się, że gadatliwosc wystepuje jeszcze po zazyciu MDMA i kokainy, ale poszukuje jeszcze jakis innych substancji, wiecie moze cos na ten temat?
Z tym, że są różne typy gadatliwości. Na przykład po gandzi włącza mi się słowotok a'la Mickiewicz. Prostą historie opowiadam barwnie i ze szczegółami co trwa masę czasu... i w pewnym momencie zaczynam się zastanawiać czy nie wkurwiam ludzi w okolicy tym monologiem. Po prochu gadam dużo, szybko i w miarę z sensem. Po kwasie niestety dogadać się ze mną nie idzie. 5 minut śmiechu, dwa zdania bez ładu i składu, 10-cio minutowa salwa śmiechu i tak dalej... Co do innych zabawek to się nie wypowiadam bo za mało używałem ;-)
nie mam na mysli palenia
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
feta podobnie, ogolnie jesli ktos uwaza to za jakis wielki problem sugeruje skupic sie na jakimkolwiek zajeciu w czasie tripa
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.