PeterDoherty pisze:I tak w przyszłości będziesz napierdalał kompot na centralnym. Wcale nie jesteś mocniejszy niż inni i czas to pokaże :D
Żeby nie było- zalecam powrót do tematu. Tutaj niewjebani nie są mile widziani. Ciekawe.
Kuba Powiatowy pisze:To nie koda tak uzależnia ( chociaż opiaty wywołują szybko uzależnienie fizyczne) tylko słabe emocjonalnie jednostki jej ulegają. Ja poznałem jej moc i jakoś mnie do niej nie ciągnie. Nie mam potrzeby odczuwania tego stanu na co dzień. Fajna rzecz, ale trzeba zachować umiar i najważniejsze, nie ulegać jej w żadnym stopniu.
Napomknę tylko, że nie wyobrażam sobie wpierdolenia się w kodę. Wiem dobrze jak działa i jaka jest zajebista, ale po prostu nie mógł bym codziennie chodzić uwalony. Cieszy mnie to.
Wszystko jest w Waszych głowach, w Waszej psychice.
Bo wiesz, ja Cię rozumiem. Napisałbym nawet "full support" pod Twymi ostatnimi postami tutaj. Gdybym nie miał doświadczenia. Niestety, trochę życia na opiaty poświęciłem, poznałem pewną liczbę ludzi używających opio - i powiem Ci, że Twoje teoretyzowanie po prostu się nie pokrywa z rzeczywistością. Prawie masz rację - prawie, bo to POWINNO tak wyglądać. Powinni mianowicie istnieć ludzie, którym opiaty objawiły pełną moc, ale ta moc nie jest im do niczego potrzebna, więc z niej nie korzystają na co dzień - ot, stosują opio od święta w ramach urozmaicenia jednego popołudnia na kwartał. Ale jakoś dziwnym trafem nie poznałem nikogo, kto by tak robił. Wszyscy, którzy opiatów używają okazjonalnie, mówili albo "hmm, nawet fajnie - ale w sumie [tu wstaw nazwę jakiejś substancji] jest o niebo lepszy", albo "jakoś nie widzę w tym takiego potencjału uzależniającego jak mówią", albo tak jak Ty - "opiaty pokazały mi co potrafią, ale jestem twardy i jem beton, a wy jesteście słaaaabi". Dyskusja z tymi ostatnimi jest najciekawsza, bo okazuje się, że tak naprawdę to istnieje mnóstwo substancji, które oni by preferowali zamiast opiatów, gdyby już mieli wybierać ten "jedyny" narkotyk. I u Ciebie widzę to samo - chyba wolałbyś przykładowy mefedron, gdybyś już musiał się od czegoś uzależnić. A to świadczyłoby o tym, że nie jesteś stworzony do opiatów i tyle. W tym temacie możesz zamilknąć, bo gówno wiesz. Bądź twardzielem gdzie indziej.
I jeszcze jedno - masz rację: jednostki niewjebane zdecydowanie nie są mile widziane w takim temacie jak ten. Jeśli Cię to dziwi - skonsultuj się z helpdeskiem.
Osoby używające sporadycznie kodeiny, niewjebane, również stanowia część jej użytkowników. Aby badania i statystyka były dobre, uwzględniać takie jednostki jak najbardziej należy.
Ewentualna zarozumiałość z ich strony to inna kwestia, ale nie odnotowałam tu tejże.
Są ludzie którzy potrzebują tego co oferują opiaty, a są ludzie ktorym np. brakuje w zyciu tego powera i ładują wszystko w klamę. Są nawet ludzie co wolą być trzeźwi !
Mój stary, gwarantuje wam że nawet jakbym mu przez 2 tygodnie podawał hel w pompce to po tych 2 tygodniach powie spierdalaj z tym szajsem bo ja się wolę napić vódki.
Tak samo ze mną, poił byś mnie vódą a ja bym po pewnym czasie powiedział spierdalaj.
Najpierw daj mi dżojnta a w nastepnej kolejnosci antosiowego nektaru.
Każdy ma swoje pobudki, gusta czy inne chuje muje i co mu bardziej pasuje !
Pa
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

