Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
świetliste macki kosmicznej jaźni pisze:haha, czemu LSD mialoby sie znaczaco roznic od LSA? Przeciez to prawie to samo
A nie od 20 marca 2009? Mam tę ustawę w pdf i nie mogę znaleźć tego, ale pewnie nazwa inna.
LSD rzeczywiście jest takie rozproszone, odkrywcze, podniecające, LSA zaś bardziej delikatne, raczej pasywne jeśli miałbym to porównywać.
lost myself in every way
http://www.youtube.com/watch?v=1i-L3YTe ... ture=share
Szczerze zazdroszczę tym, którzy wypowiadali się, że wolą LSA:-) (z powodu dostępności)
Chyba jakąś "przewagą" LSA nad LSD byłoby to,że na LSA chyba nie można dostać paranoi i temu podobnych, często ryzykownych akcji. Druga sprawa, że właśnie te ciężkie jazdy, mogą być i są przez wielu traktowane jak zaleta LSD (zgadzam się z tym, magia takich substancji to nigdy-nie-będąca-do-końca przewidywalność)
Ratedr pisze: Szczerze zazdroszczę tym, którzy wypowiadali się, że wolą LSA:-) (z powodu dostępności)
Chyba jakąś "przewagą" LSA nad LSD byłoby to,że na LSA chyba nie można dostać paranoi i temu podobnych, często ryzykownych akcji.
A orientujesz/-ecie się, czy w przypadku LSA zwiększanie dawki ma sens? Czy jest pewien pułap, jak w LSD, ponad który, dalsze aplikowanie substancji, nie powoduje wzbogacenie tripu?
Jestem też ciekaw czy jest tu osoba która brała bardzo dużą ilość LSA naraz.
Co do zwiększania dawki - w takim wymiarze, w jakim próbowałem, zawsze 'więcej' równało się 'mocniej', ale jeśli chodzi Ci o dążenie do jakiegoś maksimum intensywności... Ja generalnie jadłem przede wszystkim HBWR i jadłem je całe, bez ekstrakcji (oprócz jednego razu), a w tym wypadku ze zwiększaniem dawki wiązało się większe poboczne strucie, tak więc sięganie pułapu możliwości LSA jest tą metodą siłą rzeczy utrudnione/niemożliwe w sumie.Tu chyba ktoś, kto praktykuje ekstrakcje i dobrze mu one wychodzą musiałby się wypowiedzieć.
Ratedr pisze:Wiem, czytałem Hofmanna Trudne dziecko. Chodzi mi bardziej o coś w rodzaju "aktywnej paranoi", hehe typu spierdalać bo ktoś mnie śledzi, goni, zasysa hehe:-)
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
