Geko3 pisze:myślę że 300mg M1 doustnie. I już mamy jak po MDMA. :P
pillmann pisze:chyba nie miales w paszczy MDMA
Jeżeli próbowałeś oba specyfiki, to opisz podobieństwa i różnice. tak dla potomnych
Ahh ale musze dodac iż na mnie to troche inaczej działa, mefedron mnie nie pobudza jakoś specjalnie, jestem wrecz upierdolony jak po opio. Także jestemw s tanie zrozumieć że dla niektórych mef to zbytni rozpierdalacz.
I mam jeszcze takie pytanko czy może ktoś już próbował z was 5-methyl-MDA ? Bo od dłuższego czasu się zastanawiam czy by nie zamówić sobie tak z paczki na spróbowanie ale bardzo mało info na ten temat zwłąszcza trip raportów nawet na zagranicznych forach :-(
cuba23tt pisze:nie zgodze się że jest podobnie po mefie i m1 występuje trzeźwy umysł że potrafisz kontrolować co robisz i mówisz po mdma zwłaszcza dużej dawce cieżko się panuje nad tym co się mówi i robi i jest mega love&pice do świata co raczej czuję sie nie jako złudzenie jak po mefie tylko rzeczywistość tu i teraz ;-)
I mam jeszcze takie pytanko czy może ktoś już próbował z was 5-methyl-mda ? Bo od dłuższego czasu się zastanawiam czy by nie zamówić sobie tak z paczki na spróbowanie ale bardzo mało info na ten temat zwłąszcza trip raportów nawet na zagranicznych forach :-(
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
