Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 202 • Strona 16 z 21
  • 368 / 10 / 0
Nie przeszło mi. Teraz mam inne plany ale tym się lepiej nie chwalić. Zobaczymy po akcji.
Jak już pisałem jestem realistą i szczerze zostałbym odrzucony pewnie już na starcie. Co innego gdybym miał teraz prawko i trochę cashu.
  • 983 / 16 / 0
Ehm, mnie pani farmaceutka taka właśnie młoda ostrzegła, że rozumie moje skłonności do kodeiny ale jak zmieszam te leki to może skończyć się śmiercią :-p
Kiedyś kupiłem jej czekoladki na dzień kobiet i zawsze sprzedawała 3 antki czy thio bez problemu, aż mi kurwa nie przyszło do głowy, żeby zrealizować tam normalne recepty na hurtową ilość benzo i iMAO :wall:
Co do podrywania, to raczej ciężko będzie z farmaceutką po tym jak przed chwilą kupiło się tyle Antidolu jakby bolał co drugi ząb, albo Acatar, nadmanganian + strzykawki i igły do kompletu %-D
  • 238 / 2 / 0
bigboy8830 pisze:
Co innego gdybym miał teraz prawko i trochę cashu.
prawko i siano nie zrobią z Ciebie kogoś lepszego, więc nawet gdybyś je posiadał, nie byłoby się czym na dłuższą metę cieszyć.

całe szczęście, że ja farmaceutek nie muszę podrywać, a z farmaceutami i tak nie mam styczności, gdyż w aptekach mnie NIE MA :)
  • 368 / 10 / 0
To nie farmaceutka tylko technik farmacji, nawet leków na recki by mi nie załatwiła bo by miała kłopoty. Piszę tylko że mi osobiście się bardzo spodobała co zdarza mi się niezwykle rzadko.Gdybym był zdrowy to bym startował. A tak to czyszczę umysł. Mya ty dziwna jesteś nic nie musisz. Z kasy (kocham cash) i prawka będę się cieszył nie bój się . Teraz w moim życiu jest czas na ćpanie opio bjatch nawet gdyby klękła i zaczęła robić mi laskę to nie zbliżyła by się do przyjemności jaką daje koda.
  • 1169 / 17 / 0
Ja tam rozumiem big boya, mya chyba nigdy nie miała przyjemności prowadzić samochodu (nawet jazda malczanem albo poloniuszem jest bardzo ekscytująca :D).

Ja wlasnie ekstrahuję 600 teczkę i fakt faktem, od pewnego czasu seks ustąpił miejsca opiatom w hierarchi przyjemności (kurwa nawet żibon już tak nie cieszy ;/)

Buch z bonga za to aby wasze organizmy były odporne na różnorakie eksperymenty i czasami ekstremalne style życia
  • 238 / 2 / 0
bigboy8830 pisze:
Mya ty dziwna jesteś nic nie musisz.
taka jestem pr00!

poza tym to z tą laską, klęczeniem i kodą - naprawdę koda daje Ci większą przyjemność niż orgazm and all that stuff? :cheesy: KODEINA?!

a samochód prowadzić okazję miałam, i to nie raz, a jak dobrze pójdzie to w przyszłym miesiącu będę to mogła robić w 100% legalnie. także bez takich, bo rozmawiasz z kierowcą, który potrafi prowadzić po baclofenie, hehe.
  • 2497 / 50 / 0
No nie wiem, ja tam nie widze wiekszej roznicy mkiedzy kodeina, heroina i fentanylem, takie same zmulenie i jakas melancholia, najbardziej widoczne roznice byly w czestotliwosci wymiotow, albo ich braku(tylko przy fentanylu), no i kodeina jeszcze dawala jakas euforie, ale i tak strasznie licha, juz po Akodinie bardziej mnie rozpiera szczescie. Gdzie ta przyjemnosc? Lubie spac, ale w sumie na trzezwo tak samo mi sie spi, tylko wstaje rano troche latwiej.

Nie to, co baclofen, to jest moim zdaniem apteczne ekstazy ;p
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 370 / 21 / 0
Mya pisze:
całe szczęście, że ja farmaceutek nie muszę podrywać, a z farmaceutami i tak nie mam styczności, gdyż w aptekach mnie NIE MA :)
Bo masz jaiegos brudnego fajfusa z koltunami na lbie, co robi z siebie pajaca w aptece, zebys tylko sie sama nie musiala meczyc. Ciesz sie ze nigdy nie moge tobie odmowic ;)

Kodeina daje kozacki czilaut, do tego nutka romantyzmu, a i pod wplywem tego tez przeciez mozna oddac sie bardziej wyrafinowanym formom inerakcji z blizsza osoba, nie prawdaz?

A dnem dna jest wyjebanie ostatniego hajsu na kodeine w ramach swietowania egzaminu, ale co tam raz sie zyje - a jutro poprosze o sniadanko do lozka... :diabolic:
  • 2497 / 50 / 0
Jak dla mnie opiaty, z racji swoich wlasciwosci znieczulajacych, niezbyt dobrze nadaja sie do milosci cielesnej, gdzie dotyk i wrazliwosc sa tak wazne. Ale co kto lubi, jak dla mnie opiaty nie maja nic do gadania pod wzgledem odczuwanego szczescia i przyjemnosci do takiego MDMA, co by jakichs egzotykow nie szukac. Gdzie rzym, a gdzie bytom ;)

Dla mnie dno dna, to jest poswiecic zycie narkotykom, albo innym pierdolom(kariera, kasa, jedzenie kaszy, czy chocby mycie rak), kiedy mozna czynic wszechswiat lepszym miejscem do zycia, poprzez na przyklad szerzenie milosci, muzyki i ekstazy w krysztale ;)
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3854 / 316 / 0
Czyńmy dobro, kurwa jego mać !
ODPOWIEDZ
Posty: 202 • Strona 16 z 21
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.