chips27 pisze: Czytam, że clonazepam jest agonistą receptorów serotoninowych.
Lekarze to pierdolone łby, trzeba dobrze im wkręcać.
Najlepiej jak powiesz lekarzowi, że wszystko jest ok ale czepiają się w pracy/szkole że jesteś pod wpływem narkotyków, powinien bez problemu dać zaświadczenie lekarskie że bierzesz - machniesz tym u dentysty i masz recepte.
Ja bajerunek mam przedni i zdolnosci aktorskie równiez i jedyne co udawało mi sie sępnąc raz na jakis czas to lorafen i to po bajkach typu ,ze mam uczulenie na hydroxyznum,a po dipherganie to rzygam itp. i tak mi kutasina(młody)wypisywał te o 1 mg.raz łaskawie zaproponował rolki po poł roku a jak przyszedłem za miesiac to dupa blada.Z rejonówki to zaczłem wywlekac alpre ale to po zarzuceniu niezawodnego kitu o mega depresjii gdzie oczywiscie na pierwszym planie pojawiło sie SSri a alpra jako obstawa.oczywiscie udawałem ,że sie komplenie nie znam i babcia psychiatrzyca odpaliła mi dwa puzdra alproxu 1mg.potem pare rzy dopisywała....i koniec."bo to uzależnia"
zostałbym gołą dupą na lodzie(po takiej ilosci to już jest miesieczna pizda odstawienna bo zeżarłem tego 140 mg w 1,5 miecha) jakbym nie poszedł do mojego prywatnego psychodila czyli prywaciarza ,który przepisuje mi co chce ,jak chce i kiedy chce.15 minut rozmowy stówka i po sprawie.teraz siedze tylko na klonie (cieżkie do odstawienia scierwo ale jakos zszedłem z 12 doba do osmiu i dalej schodze.Na dłuzsza mete nie ma co tego żreć,odbarwia życie i tyle.
Ja tylko raz dawno musiałem tym zaświadczeniem wspomóc się u rodzinnego żeby poratować kumpla, tak to mam solidny zapas klona i alpry od prywatnego, zawsze daje bonusowe pudła, teraz już patrzę na datę ważności, żeby te najstarsze najpierw zjeść.
Do tego dajesz, że masz lęki itp. większość z nich jest taka, że nawet jak się połapią, że kłamiesz to mają wyjebane, bo będziesz przychodził po recepty.
Mojego nie raz odwiedziłem na kodzie ze szpilkowatymi oczami, proponował buprę ale podziękowałem grzecznie, bo zażywam okazjonalnie, benzynkę pisze dalej i to więcej niż potrzebuję, diphergan też i doskonale wie do czego go potrzebuję.
Możesz też nawciskać kitu publicznemu, że jesteś uzależniony i chcesz odstawić, bo dojście ci się urwało, może zapisze.
Do tego dajesz, że masz lęki itp. większość z nich jest taka, że nawet jak się połapią, że kłamiesz to mają wyjebane, bo będziesz przychodził po recepty.
HEHEHE.smutna prawda.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.