Ostatnio zdarzyło mi się parę razy wypić po 1-2 piwa i teraz, z perspektywy czasu stwierdzam, że bania alkoholowa wcale nie jest fajna. Nie jest fajne to otępienie, ogłupienie, dziwne rozluźnienie i brak hamulców. Brak kontroli nad dolną wargą i cieknąca po brodzie ślina, rzyg zamiast krawata, śmiechawa z przugłupich rzeczy - tak teraz widzę fazę na alkoholu. Żal mi dupę ściska jak widzę najebanych ludzi. O, proponuję Ci nagrać siebie najebanego (ale nie tak, że mówisz do kamery - postaw ją gdzieś obok i zachowuj się jak zazwyczaj), a potem obejrzyj to na trzeźwo.
Alkohol, klony itp. wrzucam do jednego worka i reklamuję "chcesz stracić godność, pamięć, szare komórki, przyjaciół - pij alkohol/jedz klony". Przy tej drugiej substancji w sumie mogłabym dopisać więcej.
gynoid pisze: Żal mi dupę ściska jak widzę najebanych ludzi. O, proponuję Ci nagrać siebie najebanego (ale nie tak, że mówisz do kamery - postaw ją gdzieś obok i zachowuj się jak zazwyczaj), a potem obejrzyj to na trzeźwo.
-krzyki ( bo po co mówić cicho?), ogólne darcie mordy i przekrzykiwanie się
-wymachiwanie rękoma, taka jebana energiczna, emocjonalna gestykulacja, idzie w łeb wyłapać, ble
-głupie gadki, pierdolenie o śmieciach i takie tam
-śmiech, a raczej rycie, wycie czy co to kurwa, ale każdy w pobliżu 500 metrów musi słyszeć, że się śmiejesz
-wytrzeszcz oczu ( aż się kurwa przeraziłam, psychole normalnie), w ogole niektórzy mają wyjebane źrenice po alko
-męczące gadki " no wypij, nie zaszkodzi, ja pije przy antybiotykach" ( i 10 na 12 miesięcy jesteś chora), ogólnie nic fajnego.
A jak jeszcze "wpadłam" na to, że sama lepsza po pijaku nie jestem to... no właśnie, fajnie byłoby nie chlać.
Mimo wszystko mi udało się zbastować. Częściowo dlatego, że chciałam przestać a częściowo przez obecnie przyjmowane leki. Teraz na luzie wychodzę na 1-4 piwa, czasami zdarzają się większe ilości ale rzadko. I nie piję od rana. Powiedziałam sobie, że ni chuja nie będę piła na kaca. I się tego trzymam. I jest ok. Chociaż czasami kurwa uwielbiam się napierdolić i odpierdalać, ale już nie tak często
Ludzie, serio obczajcie sobie najebanych ludzi na trzeźwo, dobra motywacja do przestania.
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
AhmedBuhajev pisze: *panie jozku - nie jest taak ze maly i chudy mniej wypije i bedzie zrobiony jak gruby co wiecej, a wiem to ze swojego wlasnego doswiadczenia
Do moderacji: wcześniej wysłałem już podobnego posta do tematu "Test na alkohol - czyli jak nie dać się złapać" no ale ten topic pasuje zdecydowanie lepiej więc tamten proszę usunąć co bym syfu na wstępie nie robił :-)
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.