Jeszcze jak opowiesz o depresji, brak sensu życia itp.
I OBOWIĄZKOWO mówisz że miałeś napady drgawek, utraty przytomności itp. tylko nie masz papierów bo nie zdarzało sie często więc nie poszedłeś do lekarza. (ofc nie mów odrazu że nie masz papierów... dopiero jak zapyta)
Masz problemy z panowaniem nad sobą, nie stresujesz się właściwie nigdy ale jesteś agresywny.
Dostaniesz do SSRI klona - większość z nich tak robi, potem mówisz jakie masz efekty uboczne po ssri'ach ale że śpisz spokojnie po klonie.
Powinien dawać recke na jakieś gówno którą wyjebiesz do kosza i reckę na klona którą wymienisz na kartonik, jak na początku dostaniesz 0,5mg to sie nie przejmój, za 2 miechy powiesz że nie działają, tzn inaczej śpisz lepiej ale dalej jesteś wybuchowy i agresywny, da dwójki, jak nie chcesz wpierdalać w ciągu (a nie chcesz.. wierz mi) to ci wystarczy ten karton czy dwa na jakiś czas.
cpunex pisze:Jestem człowiekiem który bez klonow siedzi przed kompem i gra w glupie gry,oglada filmy, czyta bzdety, boi sie wszystkiego. Po przyjeciu klona szukam dziewczyny na fotka zagaduje bez wiekszych problemów,spotykam się z nimi bez strachu. Innymi słowy mówiąc lek ten przywraca mi moce do normalnego życia takie jakie ma każdy człowiek. Bez niego zamieniam się w dziecko neo grajace w gry i bojace sie wyjsc na dwór.
I dlaczego z góry zakładasz, że klon przywraca Ci moce "takie, jakie ma każdy człowiek"? Cały Hypek jest pełen indywiduów, które przeczą Twojej tezie.
A gry wcale głupie nie są ;)
bzdaddict pisze:I OBOWIĄZKOWO mówisz że miałeś napady drgawek, utraty przytomności itp. tylko nie masz papierów bo nie zdarzało sie często więc nie poszedłeś do lekarza. (ofc nie mów odrazu że nie masz papierów... dopiero jak zapyta)
bzdaddict pisze:Dostaniesz do SSRI klona - większość z nich tak robi, potem mówisz jakie masz efekty uboczne po ssri'ach ale że śpisz spokojnie po klonie.
I w ogóle radzę sobie darować udawanie epilepsji, bo akurat można to łatwo zweryfikować, nie wspominając już o obecnej różnorodności nieuzależniających przeciwpadaczkowców, która strąciła benzo i barbi do rangi ostateczności (albo tymczasowego rozwiązania).
Powiedziałem mu na pierwszej wizycie, przyszedłem bez żadnych dokumentów, ale fakt powiedzialem że się leczę.
(jbc. najczęściej na lekką padakę dają Depakine Chrono ale to rzadko razem z klonem wywołuje napad więc lepiej mówić, że lamotrygina)
Tamtego posta faktycznie nie przemyślałem, padaczki z kilkoma napadami nie da sie łatwo sprawdzić, po napadzie masz zmiany na EEG ale znikają po jakimś czasie, błyskanie lampą itp. na mnie np nie działa a padake mam.
Nie chodziło mi o to, żeby zapisał tylko klona albo próbował nim leczyć padaczke, tylko, że dla osłonięcia sobie dupy da klony jako zabezpieczenie do innych leków na depresje z których większość może powodować napady.
Po ssri miałem napad, lekki bo zablokowany klonami i depakiną, dlatego już ssri nie jem.
Ja wczoraj miałem tragiczny moment.od piatku zeszłego tyg z powodu braku kasy i tego ,że waliłem alko(jednak)nie polazłem do psychodila zwanego szumnie lekarzem.i wyszło tak ze z ósemki na która powoli wchodze musiałem zejsc na 2 mg doba!!!!!!!!i do tego odstawiłem alko ...w niedziele już mi sie powoli zaczynało kosmiczne cudo,w poniedziałek musiałem sie nachlac bo już zaczynałem wariowac,dilo przyjmuje we wtorek od 16....kurwa od rana liczyłem sekundy minuty i godziny ,potem sie powlokłem a raczej zniosłem zwłoki do niego ,kurwa wchodze a tu w poczekalni tak jak zwykle są puchy to na złosc siedziało tak na oko: ze 3 schizofreniczki,jakis dziadziala z wytrzeszczem,i młoda baba ze wsi z dwoma bachorami.
Jak zobaczyłem to towarzycho to myslałem ,że w progu zdechne i sie rozlece jak szyba hartowana.
Oczywiscie zaraz zaczeły sie mysli ,że to tak specjalnie ,że wszyscy sie na mnie gapią i nienawidza.
mysle ;godzina czekania jak chuj,zrobiłem zatem zieloną mine truposza i zacząłem jęczec ze tylko po recepte itp...
Jedna wariatka sie nie zgodziła,reszta na szczescie tak.tylko że ten farmazon(lekarz) spóznił sie jakies 20 min a potem 10 mi sie sykował do koszenia kasiory ,przez te pół godziny myslałem już ze sie przekrece nie mogłem usiedziec,bachory darły ryja i jedziły na mamusi,dziadolo sie wytrzeszczał,w pewnym momencie to sie chciałem połozyc i kite odpalic.wreszcie mnie podjął ...swój stan -_mega kac poty i wytrzepanie zepchnąłem na tą zbyt szybką redukcje on to łyknął powiedział że "bedzie dobrze łyknął 100 pln no i 8 paczuszek w trymiga wydrukował.dostałem w prezencie karba gen(zajebisty preparat lepszy od amizepinu) i dwie paki oryginalnego ataraxu).
Do apteki po klon prawie biegłem,aptekara jak zwykle gały wytrzeszczyła (240 tabsów)do tego wypisuje mi na P,czyli nie bulę.ale oczywiscie dała.z apteki jak ćpun do bramy i tam jak mokrymi trzesacymi grabiami wyłuskałem 10 mg i dwie karby,ze dwie tablety mi na ziemie spadły...ale sprawa załatwiona.w kazdym razie stan był fatalny a to sie dopiero rozpędzało...teraz twardo sie bede trzymał tej 8mg byłem na 12 -14)
Benzo to tabs pewności siebie i autokreacji- z umiarem ofkoz:))
Klon zaś daje przy odstawce w kość najmniej , ale mnie to nie dotyczy(farmacojta:P)
Pozdro
KMKLSR
jak pisałem zniwelował cholerne skoki pikawy(wszystko to od zrytej bani a nie od somatyki)no i najwazniejsza rzecz to pozbycie sie lęku który pojawił sie po tym jak zacząłem na dobre pozbywac sie alko (juz 3 rok).
mimo krótkiego stazu na klonie( 8 miechów) niejeden by nie wytrzymał.ja tne konsekwentnie.
jesli ten post nadaje sie do "odstawianie benzo"prosze go o przeniesienie tam a nie na śmietnik.
wyciagne z tego wnioski.
Ps. O jakie tabletki (w sensie zawartości mg) najrozsądniej poprosić?
Frank Drebin pisze: Sytuacja wygląda tak, że pewnego dnia, po kilku dobach bez oszczędzania organizmu, straciłem przytomność na ulicy i na sygnale trafiłem do izby przyjęć. Doba w szpitalu. Wszystkie wyniki dobre. Czy taka nagła utrata przytomności może być podstawą do wypisania clonazepamu - tak motywował bym swą prośbę, że w razie jakiejś padaczki. Chcę go spróbować, bo nie miałem okazji i ponadto będzie pomocny w odstawce alpra, którą planuję.
Ps. O jakie tabletki (w sensie zawartości mg) najrozsądniej poprosić?
nie musiała byc to wcale padaczka ,nie bede sie rozpisywał co to mogło byc bo jak wyzej napisałem powodów jest mnóstwo.dostałes papiery??wypis??co na nich jest,kto cie obrabiał internista czy neurolog??
jak w wypisie nie ma słowa o ataku epi,to zapomnij o klonie w żadnej dawce zdobytym tą drogą.
Lekarz pierwszego kontaktu zaleci ci abste ,rumianek afrykanski w pastylkach ,rower i dużo spacerów.
A propos alpry to skad ja miałes...może szukaj tam klona...??
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.