Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 1 z 8
  • 2179 / 31 / 0
Stymulanty/euforianty..yeah...fajna sprawa. Można sobie pogadać, poeuforyzować i jest gites. No właśnie, tylko ten jebany szczękościsk. Nie lubie.

Czy istnieje jakiś lek, który nie ingerowałby w miare w jakość stymulantowego działania a znosiłby/łagodził szczękościsk. Zastanawiam sie jak działałby Myolastan lub Mydocalm. Stosował ktoś? jakieś rezultaty?
Hidden mefedron User
  • 2879 / 101 / 0
Ostatnio po mefie, jak już melanż dobiegł końca, a szczękościsk jeszcze trzymał (a mnie szczękościsk po stymulantach czy euforiantach zawsze daje popalić, ścieram sobie zęby koszmarnie) załadowałem 0,5 mg klona i pomogło. Jeżeli dobrze kojarzę to benzodiazepiny powodują rozluźnienie mięśni i teoretycznie likwidowałyby szczękościsk, ale pewności nie mam.
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 2179 / 31 / 0
wiem że po benzo łagodnieje/schodzi ale wlasnie chodzi o te wymienione bo teoretycznie tylko one jednocześnie nie spłyca działania stymulantów. Albo np 5 mg dizepamu? Trzeba bedzie stestoewać ale pytam sie was, może ktoś już ma doświadczenia.
Hidden mefedron User
  • 608 / 9 / 0
Magnez FTW, ~500mg i szczękościsk znika prawie zupełnie
  • 225 / / 0
A nie sprawia Wam przyjemności tarcie zębów? Ja nie lubię szczękościsku następnego dnia jak cały łeb mnie napierdala, albo jak raz sobie kawałeczek jedynki wyszczerbiłam <_<, ale przecież to taka ogromna przyjemność... Jestem jakaś 'zboczona'?
I don't think that there's anything worse in the world than being ordinary .
  • 3523 / 55 / 0
dzika pisze:
A nie sprawia Wam przyjemności tarcie zębów? Ja nie lubię szczękościsku następnego dnia jak cały łeb mnie napierdala, albo jak raz sobie kawałeczek jedynki wyszczerbiłam <_<, ale przecież to taka ogromna przyjemność... Jestem jakaś 'zboczona'?
na pewno nie dostaniesz do buzi.
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 193 / 6 / 0
dzika pisze:
ale przecież to taka ogromna przyjemność... Jestem jakaś 'zboczona'?
Ja uwielbiam zagryzać zęby i szorować jednymi o drugie, ale wiem jak niezdrowe to jest, także jak tylko się na tym łapię, to od razu przestaję.
Universal truth is not measured in mass appeal
  • 3127 / 27 / 0
WildMonkey pisze:
dzika pisze:
A nie sprawia Wam przyjemności tarcie zębów? Ja nie lubię szczękościsku następnego dnia jak cały łeb mnie napierdala, albo jak raz sobie kawałeczek jedynki wyszczerbiłam <_<, ale przecież to taka ogromna przyjemność... Jestem jakaś 'zboczona'?
na pewno nie dostaniesz do buzi.
Czekałem, az ktoś to napisze :D

Szczękościsku doznałem na LSD i po mitseez, nie był jakiś super mocny, więc guma do żucia wystarczyła. Ale fakt faktem, jest to zajebiście przyjemne.
High, how are you?
  • 2179 / 31 / 0
a tam przyjemne, miele sie tą gębą jak jakiś ćpun %-D

po LSD? chyba ważke jadłeś albo DOCa ;]
Hidden mefedron User
  • 5299 / 106 / 0
Relanium 5-10mg winno pomóc. Wywnioskowałem tak sobie jakoś po swoich różnych doświadczeniach, że japościsk to wina noradrenaliny, ale mylić się mogę co do niej; na pewno jednak nie mylę się co do diazepamu bo wiem po sobie, że pomaga, imo najlepiej spośród wszystkich stestowanych benzosów
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 1 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia

Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.