Może ta cała epidemia "depresji" wśród w miarę młodych ludzi (głównie mam tutaj na myśli całą klasę średnią i w górę, bardziej jest to chyba widoczne na zachodzie niż u nas) wynika z tego, że paradoksalnie nie mają jakiś wielkich problemów.
Wojny nie ma, głodu nie ma, największym życiowym problemem jest wybór dobrego laptopa/samochodu/studiów, itd. A wydaje mi się, że bez kontrastu ciężko jest docenić to co się ma. Tak jak czas wolny docenia się dlatego, że większość czasu spędza się zapierdalając w robocie, a pieniądze docenia się dopiero wtedy, kiedy przyszło nam na nie ciężko zapracować, tak samo stabilna sytuacja socjoekonomiczna może być doceniona dopiero kiedy jej zabraknie. Jeśli od dziecka żyję w jako takim dobrobycie to ciężko będzie mi zauważyć, że tak naprawdę mam zajebiste życie - to wszystko będzie dla mnie kompletnie normalne, "mdłe" i płytkie. A z tego to już tylko krok do depresji, bo nic nie doceniam => nic mnie nie cieszy w życiu => depresja.
To tylko taka teoria, raczej nieodnosząca się do wszystkich, chociaż myślę, że dla pewnej części ludzi może być sensowna.
again and again
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.