Jebnalem metkata okolo godziny 18:30
Lazilem z kolega po dworze, okolo godziny 23:00 zaczalem czuc metkatynowe zejscie. Pojawil sie lekki strach, te lekkie niemile tak charakterystyczne uczucia. Poza tym zszedl mi juz speed, czulem ze jestem pod koniec fazy na nawijke. Poszedlem do lazienki, wysypalem na oko 80-100mg i wciagnalem mniej wiecej po rowno do obu dziurek w nosie (btw strasznie sie toto klei, ciezko sie tym operuje). Po jakichs 10minutach wkrecilem sobie, ze ciezko mi oddychac ale na szczescie doswiadczenie pozwolilo mi to odkrecic. Teraz jest zajebiste bo pomimo tego, ze nie ma juz tak rozpierdalajacej euforii to sie czuje jak na poczatku na kocie - podniecenie, chec na pisanie, gadanie i w ogole kurwa jak ja sie ciesze, ze mi przyszedl do glowy ten pomysl. Jako efekt inny niz po metkacie moglbym wskazac takie dziwne uczucie na bani ale to tez w zasadzie jest przyjemne. Niemily byl jedynie splyw - taka ilosc za mala zeby to dobrze splynelo i tak stalo w jednym miejscu, chujowe deczko uczucie. Teraz juz jest z tym tez ok.
Butylon rzadzi, jesli nie sam to na zejsciu kotka napewno :D
Butylon brałem raz, w ilości 250mg i nie poczułem praktycznie nic. Dostałem to jako gratis z wiadomego sklepu. Poczułem tylko delikatną stymulacje, na granicy placebo. Nie wystąpiło jakiekolwiek zejście. Dodam, że poprzedniego dnia brałem mefedron. Na pewno miało to duży wpływ na tamto doświadczenie, ale wątpię by jeden dzień z mefem całkowicie wyłączył działanie butylonu.
Butylon działał najsilniej 2 godziny od podania, potem słabł ale ze spaniem było ciężko.
Na dniach ztestuje 4-FA, zapowiada się na ciekawą substancję
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
