Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
Sorry za OT, ale też zauważyliście, a raczej poczuliście, że wszystkie przesyłki z MO, bez względu na zawartość, pachną tak samo? Dla mnie to jest przyjemny zapach etnobotaniki ]
Cały czas o tym mówię :D i dla mnie to nie pachnie ziołami, jakąś chemią, co dziwniejsze jedna z tabletek, witamin czy czegoś, ma podobny zapach czy smak, ale nie mogę zlokalizować, bo nie chce żadnej z nich po kolei lizać :p
Ale powój mają przedni jak i resztę produktów też, które do tej pory miałem okazję spróbować. ;)
To będzie mój pierwszy trip z LSA i z poważnymi psychodelikami. I tu się zastanawiam czy to będzie dobre na pierwszy raz? Jaka dawka żeby się nie rozczarować? Czytałem kilka stron wstecz tematu, mam za za sobą też FAQ i inne wątki w Powojach.
Trip planuję z kumplem dlatego dwa opakowania, w MO teraz jakoś nie ma tych tańszych nasion/ekstraktów w większych ilościach.
Im więcej czytam tym bardziej nie wiem co tu zrobić
Panowie i panie, mam mały dylemat. Niestety większość nasion w MO jest teraz niedostępne i szukając ratunku trafiłem do szamanszopu a tam mają Morning Glory 2op. za 40 zł.
To będzie mój pierwszy trip z LSA i z poważnymi psychodelikami. I tu się zastanawiam czy to będzie dobre na pierwszy raz? Jaka dawka żeby się nie rozczarować? Czytałem kilka stron wstecz tematu, mam za za sobą też FAQ i inne wątki w Powojach.
Trip planuję z kumplem dlatego dwa opakowania, w MO teraz jakoś nie ma tych tańszych nasion/ekstraktów w większych ilościach.
Im więcej czytam tym bardziej nie wiem co tu zrobić ]
Ja też jako pierwszą styczność z powojem zaaplikowałem ten ekstrakt. Nie wiadomo tak naprawdę ile LSA jest w tych kapsułkach, ponadto podobno z partii na partię ta ilość jeszcze potrafi się różnić, a na dodatek z osobnika na osobnika intensywność przeżyć może się jeszcze delikatnie różnić. Tak jak pisałem, ja wziąłem 2 kapsułki na raz i działanie poczułem wyraźnie. Jak się nie boisz nudności to możesz wziąć od razu 5. Ale i tak nie wiesz, jak to na Ciebie podziała, w przeciwieństwie do nasion, gdzie dawkowanie jest pewne i w miarę przewidywalne.
Opisz potem przeżycia.
Planuje wziąć 10g zmielonych pomieszanych z jogurtem i po godzinie wypić sok z czarnej porzeczki, oczywiście na pełny żołądek. Czy to wystarczy? Na mdłości przygotuje się nabitą lufką ;-)
2. Daruj sobie porzeczkę, a 10g powinno Cię zadowolić. Zmiel jak najdrobniej. Zioło w ostateczności, lepiej przeleż. Pierwszy trip najlepiej mieć czysty, bez dodatków.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Dzięki za odpowiedz WawaEndrju i pindyjski, zastanawiam się jeszcze nad tą odmianą, kupować? W FAQ pisze że psychoaktywna to niby powinno działać, ale chce się upewnić co by nie wywalać kasy na gówno.
WawaEndrju pisze: Ja też jako pierwszą styczność z powojem zaaplikowałem ten ekstrakt. Nie wiadomo tak naprawdę ile LSA jest w tych kapsułkach, ponadto podobno z partii na partię ta ilość jeszcze potrafi się różnić, a na dodatek z osobnika na osobnika intensywność przeżyć może się jeszcze delikatnie różnić. Tak jak pisałem, ja wziąłem 2 kapsułki na raz i działanie poczułem wyraźnie. Jak się nie boisz nudności to możesz wziąć od razu 5.
podróżuję w mojej głowie...
Kupuj w sumie jakie chcesz, na razie nikt się nie wypowiadał o znaczących różnicach w sile tripu. Ja bym kupił purpurea.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
W żyły wtłoczę dekstrometorfan
Następnie pożrę Cię
I SIGMA ciałem się stanie
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
