Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
Zablokowany
Posty: 11303 • Strona 28 z 1131
  • 12 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Jabolev »
Jak przezwyciężyć te cholerną senność po alprze? 0,75 mg i najchętniej położył bym się spać... rozluźnienia natomiast jako tako brak... czyżby za dużo przy tolerancji bliskiej zeru?
  • 420 / 2 / 0
Mozliwe, sprobuj 0,5 albo nawet 0,25.
  • 1047 / 22 / 0
Nieprzeczytany post autor: banshee »
mocna kawa

ale efekt senności wraz z tolerką mija
one two fuck you!

Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
  • 1611 / 34 / 0
zacytuje siebie bo to mądre słowa:
Ja się nawróciłem i traktuję alprazolam tylko jak koło ratunkowe - antypadaczkowo przy tramadolu, nasennie przy stymulantach i "kurwicy białej" lub przeciwlękowo przy psychodelikach. NIET dla benzo na co dzień.
benzo jest chujowe do rekreacji, nie polecam, bes sęsu.
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 353 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: esioka »
jeden z moich ulubionych mixow :

- miasto poznym wieczorem i noca
- ide za jakis bezpieczny winkiel
- rozpijam browara
- rownoczesnie sciagam pare buchow
- wrzucam 0.5-2.0mg xanaxu (dawka zalezna od tego jakiej mocy sie chce, ile sie wogole ma do dyspozycji, czy sie bedzie chcialo zwiekszyc moc poprzez pozniejsze dojedzenie czy wszystko zjesc od razu) dalej popijajac browarem
- znowu sciagam pare buchow
- ruszam sie szlajac po szarych chodnikach oswietlanych latarniami delektujac sie rownoczesnie muza z playera albo dzwiekami miasta/klubow/nocnego zycia albo cisza (wedle uznania)
- co jakis czas spijam browary i sciagam buchy (ewentualnie po drodze dojadam xnx, jesli taki byl plan)
- odplywam mniej lub bardziej rozkuszujac sie zarowno mym stanem jak i otoczeniem

polecam, swego czasu kochalem tak spedzac cieplejsze noce


ewentualne ryzyko :

- czasami moze sie zdarzyc, ze zgubimy telefon lub inne rzeczy i mimo paru godzin poszukiwan nastepnego dnia, wypytywania po miejscach ktore sie pamieta z ostatniego wieczoru itd ni chÓja go juz nigdy nie znajdziemy
- czasami sie splukamy
- czasami zgubimy z poltorej godziny zyciorysu i juz nigdy sie nie dowiemy, gdzie w tym czasie bylismy, co i z kim robilismy, ogolnie jedna wielka czarna dziura bez ani jednej pojedynczej klatki w pamieci
- no i trza uwazac na przypal
http://www.youtube.com/user/sajkoza
  • 193 / 6 / 0
czy sie bedzie chcialo zwiekszyc moc poprzez pozniejsze dojedzenie czy wszystko zjesc od razu
W kilku miejscach spotkałem się już z opinią, że dojadanie benzo to strata leków. Dużo lepiej wejdzie Ci 2mg na raz, niż zjadane po .5 na przestrzeni kilku godzin.
Universal truth is not measured in mass appeal
  • 312 / 2 / 0
Maskaradore pisze:
oboje macie rację
ja z wyboru odrzuciłem tę opcję
W sensie opcję brania alpro?

Tak pytam, bo ja od tego uciekałabym gdyby mi lekarz chciał przepisać.

A co do "rekreacji" po benzo.
Nie używałam, nie używam i nie będę używać (zbyt długi staż by o tym nie wiedzieć) benzo w celach "rekreacyjnych" ale kiedyś miałam ciekawą "wpadkę".

Nie pamiętam jak to dokładnie było, ale raczej dość długo nie brałam benzo a nie czułam się dość pewnie żeby pojechać w jedno miejsce zaś miałam lorafen. Na 99% 2,5 mg. Zarzuciłam i poszłam. I po raz jedyny w życiu czułam się po benzo jak bym była pijana. Cholera wie co to było, dlaczego, z jakiej racji, ale zniosło mnie lekko w stronę płotu i to już "przestało być śmieszne". 8-( I było mi tak mgliście-zaje*iście.

Wy się możecie śmiać teraz, ja zresztą też, ale najwidoczniej przerwa w braniu, zniesienie tolerancji i nagły zastrzyk mocnego benzo tak podziałały.

Nie pamiętam co mogło być jeszcze powodem, za odległe w czasie. Mało zjadłam? Mało snu? Różnie to jest, sami wiecie.
"I begged my doctor for one more line
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"

Noel Gallagher
  • 1611 / 34 / 0
ptakowaa pisze:
W sensie opcję brania alpro?
Tak - sam odstawiłem, sam zrezygnowałem - skutki emocjonalne i zjebanie relacji z bliskimi mnie do tego skłoniły...
Choć czeka mnie randka i chodzenie na intervia - więc trochę mnię że tak powiem kusi... :-/

A lorki to ponoć najbardziej mózgojebne benzo więc może dlatego trochę Cię skrzywiło.
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 312 / 2 / 0
Maskaradore pisze:
ptakowaa pisze:
W sensie opcję brania alpro?
Tak - sam odstawiłem, sam zrezygnowałem - skutki emocjonalne i zjebanie relacji z bliskimi mnie do tego skłoniły...
Choć czeka mnie randka i chodzenie na intervia - więc trochę mnię że tak powiem kusi... ]

Rozumiem.
A jaki zamiennik?
Czy nic?
Maskaradore pisze:
A lorki to ponoć najbardziej mózgojebne benzo więc może dlatego trochę Cię skrzywiło.
Owszem, to jest bardzo możliwe. Z dnia na dzień przeskoczyć z benzo, jakim jest bromazepam na tydzień na alpro a do tego zacząć go mieszaniem bodaj 1,5 mg alpro z kilkoma piwami... Drugiego dnia "na kaca" gdzieś z tyle, może mniej, nie pamiętam, później już 0,5-0,25 więc niby tam niewiele, ale ja dziękuję, naprawdę serdecznie, za to co się działo w niedzielę - czyli w ostatni dzień tamtego tygodnia.
Ponadto, po raz kolejny: "każdy organizm reaguje.....".

Ja się alpro przestraszyłam i podziękowałam.
"I begged my doctor for one more line
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"

Noel Gallagher
  • 298 / / 0
Nieprzeczytany post autor: qqq111 »
Lek, którego szukałem od bardzo dawna i nareszcie znalazłem! Leczyłem się na fobię szkolną, fobię społeczną, agorafobię i nic nie pomagało. Były dwie próby z SSRI, które WCALE na mnie nie zadziałało. A po alprazolamie już nie boję się wejść do autobusu czy spojrzeć w oczy jakiejś dziewczynie. Myślę już nawet o kontynuacji edukacji, która na razie stanęła na gimnazjum. Używam go leczniczo i tu spisuje się idealnie. Żadnych efektów odurzenia nie odczuwam. Po prostu czuję, że żyję. A na dodatek według ulotki można po tym prowadzić samochód (ostatnio straciłem prawko za przejechanie 1km po 300mg kodeiny).

Jestem ciekaw na ile to jest szkodliwe? Bo dzięki temu lekowi moje życie nabrało sensu, zrobię naprawdę wiele. Dlatego mam zamiar go długo brać i chcę wiedzieć jakie są skutki długotrwałego stosowania.
Zablokowany
Posty: 11303 • Strona 28 z 1131
Newsy
[img]
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176

20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.

[img]
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes

Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.

[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.