Ja wspomniałem o jamaican bo jest właśnie delikatny i subtelny. I jak nic poszerzał zmysły... to było naprawdę coś wyjątkowego.
Pilzenzeit, pilzenzeit, pilzenzeit...
passion1 cytrusowy zapach duze zywiczne boby dzialanie typowy stone jedno z lepszych imo
lowrider cytrusowo anyzkowy sativowy energetic high moze byc
white rusian zapach kadzidelkowaty smak tez dzialanie posrednia aczkolwiek ciekawe i w miare dlugie
hawaj#skunk1 jebiacy skunem z daleka smak miodowy dzialanie posrednie
dalej mi sie pisac juz nie chce
A "jak byłam w Holandi ;)" to kupiłam staff, który był biało zielony, jak brałam do łapy topy, to palce mi się błyszczały....jakieś żenione, za wcześnie zebrane czy to jakaś odmianka ?? Pozdrawiam
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
