Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 174 • Strona 9 z 18
  • 209 / 4 / 0
porucznik pisze:
z tego co czytam w twoich wypowiedziach to jestes dziewczyna , a klniesz jak murarz na kacu w poniedzialek. brzydko!
no i chyba kupujesz towar. Kupujac trudno sie codziennie nawalac do nieprzytomnosc, bo to w #uj szmalu kosztuje.
Tak cpajac kupowany slaby towar to moze i mozna kilka (nascie) lat pojechac nonstop.
Ale jak bys walila codziennie dawki mocne (tak ze bys przysypiala ciagle) - kilka lat tak sie nie wytrzyma.
Goscie z dostepem to towaru po kilku (3-5) latach napierdalania na maxa nie dali rady chodzic, srali w lozko i czasami umierali.

Szkarlatny - mysle ze on chleje zupe przewaznie, albo robi tzw. bezkationitowki. Slaby towar z tego wychodzi (chociaz lepsze to od zupy).
jakby Szkalatny ponaparzal normalny towar z normalnej produkcji - napewno by 19lat tak nie pociagnal. Mysle ze by umarl po 5 latach. No ale moze on jest niezniszczalny, jak Szwarceneger...?

Szkarlatny, pisz po angielsku jak cos, wszyscy po angielsku w Polsce rozumieja (tak mysle).
Z tego, co piszesz...także w innym wątku
Wydaje się, że jesteś jedną z tych osób..
Jadąc od skrajności w drugą..
Wszystko albo nic!
Myślę, że ty poszedł do kogoś i czasem dostał towar..
A następnie 'nawalac do nieprzytomnosc'
Gdybyś musiał pójść do pracy..Utrzymanie rodziny......itp.
Dostać slomy na cały rok i z nim wytrzymać..
Tolerancji i ilości, które ja muszę...
Wystarczyć do normalnego funkcjonowania.....

Trzy lata żyłem i zrobilem Met (Pervitin i.v.)..jeszcze młody chłopak
Prawie żadnych spożycia żywności,niewiele snu....
Znajomy przetrwał w ciagu osiem lat....Zmarl w wypadku samochodowym(mikro-sen)
W przeciwnym razie,żył aż do dziś....
To był Szwarceneger co?

Jeśli chodzi o jakość towaru ..
Uważasz że prezijes przez dłuższy czas,kiedy towar będzie z 90% 'nie wiem co'?
Bo to jest słabszy?Dziwna logika...
Jeśli potrzebują pewnej ilości..czy to będzie w pół grama lub dwóch,trzech....
Trzeba stanąć na nogi!

Oczywiście....da umrzeć i szybko..
Ale to nie jest konieczne stosowanie zacetylowany opium..
A dinozaury nadal żyją......

'sp'
Ostatnio zmieniony 03 lutego 2010 przez szkarlatny pumpernikiel, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 927 / 6 / 0
"Jeśli chodzi o jakość towaru ..
Uważasz że prezijes przez dłuższy czas,kiedy towar będzie z 90% 'nie wiem co'?
Bo to jest słabszy?Dziwna logika..."

Tak, uwazam ze biorac mniejsze dzialki (slabszy towar) mozna zyc i do 50-60 lat.
Po slabszym grzaniu mozna pracowac, isc do dentysty, zjesc obiad itp.
Napierdalajac na maxa nie mozna robic powyzszych rzeczy , pozostaje tylko grzanie .. wieksze dzialki ... trumna na koniec.

Czy ja dostawalem towar od kogos? Tak, czasami, raz w miesiacu moze.
Pozostale 100razy w miesiacu musialem liczyc tylko a siebie, sam wiesz ze nie ma przyjaciol wsrod grzejacych H.
H zabije kazda przyjazn. Pozostaja tylko uklady i znajomosci - cos za cos.

jakosc towaru - jezeli robisz bez kationitu to towar jest slabszy, ale za to brudny.
Wy tam na Czechach/Slowacji to chyba na kationicie nie umiecie?

Umieranie - nie znam NIKOGO kto by dozyl do 40 lat biorac nonstop przez kilka(nascie) lat.
Zawsze musza byc przerwy kilkutygodniowe zeby organizm sie zreperowal.
Jezeli 5lat grzanie nonstop (produkcja co dwa dni z okolo 1kg slomy) - nie ma sily, umiera sie i tyle.

Szkarlatny, a ty jak grzejesz? Sam robisz H z tej slomy? Zupe pijesz?
Znam kilka polskich malzenstw, niektorzy pija zupe tylko, niektorzy robia produkcje prawie codziennie.

na zdrovie!
  • 3449 / 130 / 8
Nieprzeczytany post autor: Czeslaw »
Większość nie wierzy, bo większość by nie potrafiła. Trzeba być kimś naprawdę specyficznym, żeby to potrafić. I także umieć czerpać przyjemność z czegoś innego niż heroina, a to po 10 latach jest pewnie dość trudne. Pokazujecie, że możliwe - ale lepiej nie próbować. 95% ludzi rozpierdoli sobie życie wcześniej, próbując żyć w ten sposób.

Co do orgazmu a heroiny, bo pytałeś jeszcze Ferdzie o ten wątek, a nie odpowiedziałem. Chodziło mi o Trainspotting, w którym motto było "weź najlepszy orgazm i pomnóż go przez 1000, a jeszcze będzie mało". Żałosny mit. Oczywiście nie mówię o samym orgazmie fizycznym, spuszczeniu się gdziekolwiek jako formie zaspokojenia popędu. Taki orgazm jest rzeczywiście mniej przyjemny niż ta fala ciepła i euforii rozchodząca się po strzale, uczucie spełnienia. Natomiast seks z ukochaną osobą i wszystkie ponadprzyziemne sprawy związane z tą sytuacją to dla mnie sprawa daleko piękniejsza niż narkotyki. Jestem wyjątkowo wrazliwym człowiekiem i może właśnie dlatego po stokroć cenię sobie miłość psychiczną i fizyczną niż opiatowy haj. Dlatego pisząc "orgazm" miałem na myśli fizyczny seks z psychiczną cudowną otoczką, przede wszystkim bliskością ukochanej osoby. Ale się romantycznie zrobiło.

Gwynn - mnie podobnie jak oxana Twoje posty w tym temacie (i tym drugim w którym dyskusja leci praktycznie o tym samym) pozytywnie zaskakują, odnoszę wrażenie że jeszcze niedawno miałeś inne podejście, i zrozumienia w Tobie nie było. Ceni się bardzo. A co do mnie niestety masz sporo racji, ale jestem kim jestem i trzeba się zmieniać, wychodzić do ludzi. Wiem że nie mogę całe życie ćpać, bo nie jestem "Szwarcenegerem" typu SP, raczej widzę w sobie oxana (znaczy to oxan widzi we mnie siebie sprzed 15 lat :) ). Zmarnuję sobie życie. Na szczęście jestem młody i mam większe szanse niż niektórzy w tym temacie, więc niebawem planuję zacząć się wycofywać, obojętnie jak długo by to miało trwać. Ale to nie będzie proste i wliczyłem już pierwsze kilka potknięć w czas wychodzenia z opiatów. Czyli w sumie po staremu, dalej brak wiary w swoje możliwości.
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2010 przez Czeslaw, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1611 / 35 / 0
myślałem ostatnio nad tym mitem "1000 orgazmów" i stwierdziłem, że chyba wymyślili go heleniarze i to na sporym głodzie. Wszak taka hiperbolizacja musiała powstać w dość specyficznych warunkach. Inna sprawa, że nałogowi heleniarze chyba już nie pamiętają, co to jest orgazm? ;-)
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2010 przez Maskaradore, łącznie zmieniany 1 raz.
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 2179 / 31 / 0
nie to produkt Trainspotting, tak jak fazy z las vegas parano przesadycznie przesadzone.
Hidden mefedron User
  • 648 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Shuudan »
A ja postaram się Was zaskoczyć. Ćpałam bo musiałam ! Może nie jestem czysta tak jakbym chciała (we łbie zostaje to dużo dłużej) ale mimo wszystko czuję się lepiej z tym że chociaż fizycznie jestem czysta. Zero głodu tkankowego. Minęło już ponad półtora miesiąca od ostatnich 800 mg kody i jakoś żyje. Pierdolcie opiaty. I dokładnie tak jak mówił Jacok - "Wszystko będzie dobrze" ;).
Matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności.

https://soundcloud.com/second_hand123 - Moja własna Twórczość muzyczna.
  • 25 / / 0
O, z tym sie zgodze :)
Uwaga! Użytkownik ZulugulaBlackadder nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 648 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Shuudan »
Zaczęło się 3 lata temu(około). Potem było gorzej. Do dziś się dziwię że nie przeszłam na jakieś mocniejsze opiaty. W ciągach byłam po 2-3 miesiące po czym musiałam na jakiś czas wyjść z nich ze względu na tolerkę. Często podbijałam działanie kody dekstrometorfanem. A w wakacje szukałam maków w polu. I tak jakoś zeszło. A jak mówię że jestem czysta , to kurwa jestem możesz mi wierzyć. I wiesz? Osobiście to mam głęboko w dupie co myślisz. ;). Po prostu piszę jak było. A odezwę się do Ciebie choćby w przeddzień swojej olanej śmierci żeby Ci udowodnić że dnem nie jestem i nie będę. Dziękuję za uwagę. ;).
Matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności.

https://soundcloud.com/second_hand123 - Moja własna Twórczość muzyczna.
  • 1406 / 143 / 0
Nieprzeczytany post autor: oxan »
oj widzę, że się tu zaczyna robić licytacja, kto, co i ile ćpał. ludziska toż to zaczyna być durne po prostu. zaczynacie sobie zarzucać, że ktoś nie jest dostatecznie "stażowym" ćpunem. ćpun to ćpun. nie ważne ile i co ćpa. ważne jak silnie jest uzależniony. to chyba warto zrozumieć.
narkotyki są niezdrowe
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
  • 648 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Shuudan »
Licytacja. Haha !. Zapytał mnie co i jak to mu odpowiedziałam.

@Ferd

Jak życie mi zbrzydnie to wezmę raczej psychodelika jakiegoś. Dziękuje za pierdolenie bez celu. Miłego wieczoru ;).
Matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności.

https://soundcloud.com/second_hand123 - Moja własna Twórczość muzyczna.
ODPOWIEDZ
Posty: 174 • Strona 9 z 18
Newsy
[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.