Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 153 • Strona 7 z 16
  • 86 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Pilgrim »
Jedyne co przeszkadza mi w RC to ich nieznana toksyczność. Chciałbym móc przesunąć granicę doświadczenia, tak jak przy LSD albo grzybach, których mógłbym zjeść jakieś ogromne ilości, ale w wypadku RC nie chcę bawić się w królika doświadczalnego. Na plus jednak wychodzi oczywista sprawa - póki RC są legalne i mogę je sprowadzić w większej ilości, wiedząc z dużą pewnością co kupuję, i jaką dokładnie dawkę podaję, wygrywają dla mnie z nielegalnymi substancjami. Znudziło mi się już latanie za kwasem, który nie wiadomo czy jest kwasem, a porządny trip kosztuje 80 złotych. Co więcej nie uważam, żeby 2c-e czy 4-aco-dmt, bo z tych związków korzystam, w jakiś sposób ustępowały tradycyjnym narkotykom. Nie są to gorsze zamienniki, przynajmniej nie w kwestii działania, jeżeli mówiąc o nich porównuje się je z np. z LSD to jest to raczej kwestia jego miejsca w kulturze, a w Polsce utrudnionego dostępu i dopiero z tej perspektywy można traktować 2c-e jak związek dla ubogich. Do których zalicza się niżej podpisany.

Inna sprawa, że chciałbym mieszkać w cywilizowanym kraju na zachodzie, gdzie bez większych trudności mógłbym kupić LSD jako płyn, mikrodot, windowpane, tabletkę, czy kryształ. Albo grzyby w smartshopie. Albo DMT od Indian. Czy gdybym miał do nich łatwiejszy dostęp, odstawiłbym "zamienniki"? Na pewno nie ze względu na działanie, choć być może z obawy o skutki zdrowotne przy długotrwałym stosowaniu.

Ciekawi mnie za to sytuacja, gdy zdelegalizuje się w Polsce wszystkie związki używane rekreacyjnie. W Anglii takie coś może przejść, bo i tak dostęp do nielegali jest tam dużo łatwiejszy. Skutkiem obecnych restrykcji jest na pewno sięganie po rzeczy prawdopodobnie mniej zdrowe, a na pewno gorsze jakościowo i droższe - tak jak na przykład w wypadku wielu nastolatków, którzy sięgają po "mieszanki" z dopalaczy. Akurat sukces dopalaczy jest wyłączną winą polskiej "polityki" antynarkotykowej i nie wierzę by komuś chciało się palić mieszanki gdyby miał dostęp do wspaniałej, pachnącej, taniej, dokładnie zważonej, a co najważniejsze - dobrze przebadanej pod kątem szkodliwości dla zdrowia - marihuany.
moje nowe motto: zacząć pierdolnięciem, skończyć rozpierdolem
  • 2497 / 52 / 0
Pilgrim pisze:
Inna sprawa, że chciałbym mieszkać w cywilizowanym kraju na zachodzie, gdzie bez większych trudności mógłbym kupić LSD jako płyn, mikrodot, windowpane, tabletkę, czy kryształ. Albo grzyby w smartshopie. Albo DMT od Indian. Czy gdybym miał do nich łatwiejszy dostęp, odstawiłbym "zamienniki"? Na pewno nie ze względu na działanie, choć być może z obawy o skutki zdrowotne przy długotrwałym stosowaniu.
To wbijaj do Wroclawia :)
Co do szkodliwosci rc, to szkodliwosc tryptamin zapewne jest znikoma/zadna(mowie o tych popularniejszych), z wylaczeniem AMT, 5-meo-AMT i 4-ho-AMT, z ktorymi ponoc juz nie jest tak wesolo, ale to nie sa "zwykle" tryptaminy i dzialaja troche inaczej.
Kwas jest przereklamowany, a jego rzekoma wyzszosc nad innymi psychodelikami to juz w ogole jakis dysonans poznawczy autorow takich opinii.

Z fenetylaminami jest pewnie gorzej, ale nie wiem nic na pewno to tylko odczucie.
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2010 przez świetliste macki kosmicznej jaźni, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2179 / 31 / 0
czy ja wiem, kwas to kwas. Od fene na pewno różni go na korzyśc brak bodyloadu a od tryptamin czas działania. To jest coś pomiędzy ;]
Hidden mefedron User
  • 2497 / 52 / 0
tryptaminy z imao moga dzialac i 15godzin
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 381 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Fasolkaaa »
Witam po bardzo długiej przerwie :D Jakieś 4 lata...

Ale do rzeczy. Moje doświadczenie to feta, piguły, mcpp, mj, pcp - z nielegali. A z legali jakieś ziołowe goowno, które miało imitować xtc (o skład nie pytajcie, bo nie pamiętam), bzp&tmfpp i ostatnio (wczoraj) butylon. Powiem tak, zawsze szukałam jakiegoś zamiennika extasy. Ziołowy shit to zwyczajny shit (kiedyś gdzies pisałam tutaj TR z "imprezy"), bzp&tmfpp skończyło się dla mnie potwornym bólem głowy, ogólnoustrojowym wkurwieniem i nic poza tym. Natomiast butylon mile mnie zaskoczył. Nie wiem, może za mało zasadziłam a może działają tak leki, które biorę w każdym razie działa łagodniej niż MDMA i jakoś tak rozkminki są mniej "metafizyczne"(może niewłaściwe słowo). W każdym razie spróbuję napewno z większą dawką.
"MDMA intrigued me because everyone I asked, who had used it, answered the question, 'What's it like?' in the same way: 'I don't know.' 'What happened?' 'Nothing.' And now I understand those answers. I too think nothing happened. But something seemed changed."

Alexander Shulgin, PiHKAL
  • 159 / 43 / 0
Nieprzeczytany post autor: Pawel84 »
moim zdaniem rc to dziedzina tak obszerna ze nie mozna ich komentowac jakby byly z jednego worka.
o psychodelikach sie nie wypowaidam bo mnie nie interesuja.
ziolo to na pewno klasyka i nic jej nie zastapi. nawet jak ktos nie ma dojscia to moze sobie samemu uprawiac - uprawa nie jest strasznie droga ani trudna a daje mega zadowolenie.a mieszanki "ziolowe" to syf i nie umywaja sie nawet marihuany.
jesli chodzi o depresanty to zauwazcie ze dupalacze w ogole nie ida w ta strone. nie wierze ze przy odrobinie dobrych checi nie wymyslili by w labolatorium jakiegos "w miare" zamiennika morfiny czy hery. tego mi najbardziej brakuje. wkurwia mnie to na maksa ze taka jest ich pojebana polityka. tylko przyspieszac, przyspieszac a zero prawdziwego opiatowego chilloutu. moze kurwa o to im chodzi zeby zrobic z ludzi znerwicowanych popaprancow.
jesli chodzi o stymulanty to pewnie koks i czyste MDMA sa lepsze, ale kto ma do tego dojscie? a mefedron zly nie jest. moge porownac do przyzwoitej amfy i w sumie to wielkiej roznicy nie widze. tu jest zjazd bardzo psychiczny, w amfie rozjeb fizyczny. szkodliwosc pewnie porownywalna
Oh Lordy, trouble so hard
Don't nobody know my troubles but God
  • 579 / 130 / 0
Brak zjazdu po MDMA? Chyba tylko po malych ilosciach. Zjazdu fizycznego raczej nie ma, ale psychicznie strasznie czuc wyplukanie serotoniny.
Znam ciekawy przypadek sprzed lat. Koledzy moim i ich zdaniem na prawdziwej MDMA, z moich i ich obserwacji efekty, wreszcie takie jakie być powinny. Do tego, też dość krótkie działanie ~4h. Wszystko by się zgadzało. Przyjęli w sobotę, chodzili jeszcze uśmiechnięci do wtorku. Jakby ich to pozytywnie naładowało.

Sam osobiście nie skosztowałem chyba nigdy prawdziwej MDMA, zawsze jakieś cuda w dropsach, potwierdzające starą zasadę "na piguły nie ma reguły". Choć i tak wszystko było o niebo lepsze, niż to co mają w ofercie dopalacze. Spróbowałem 2 razy ich materiałów kolekcjonerskich. Jeden raz to zatrucie niewspółmierne do korzyści, drugi dość lekki dla ciała, ale nie zadowalający efekt, a nazwa handlowa sugeruje, że to ma coś wspólnego z MDMA. Wniosek dla mnie, że nie warto się w to bawić, żadna desperacja już mnie nie zmusi. :D
Spid to bagno. Spid to dno. Spid jest mocny, że ho ho.
  • 225 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Wierzaca »
[quote="crocodilla"]
Wniosek dla mnie, że nie warto się w to bawić, żadna desperacja już mnie nie zmusi. ]

Od kiedy się strułam Diablami bez BZP i 2 dni z łóżka wstać nie mogłam, mnie też nie :blush:
I don't think that there's anything worse in the world than being ordinary .
  • 3127 / 28 / 0
Nieprzeczytany post autor: chusajn »
Gwynnbleid pisze:
czy ja wiem, kwas to kwas. Od fene na pewno różni go na korzyśc brak bodyloadu a od tryptamin czas działania. To jest coś pomiędzy ;]
Dla mnie największym minusem kwasa jest własnie zbyt długi czas działania, więc pod tym względem to kwestia gustu :)
High, how are you?
  • 579 / 130 / 0
Ja Diablo jeszcze z BZP - dość mocne działanie, ale równie mocne zatrucie. Choć i tak patrząc na 2 kolegów co ze mną byli, ich zniszczyło mocniej. Drugi raz - Madmax. Lekka dla organizmu, efekty całkiem przyjemne, ale porównując do zwykłych dropsów, raczej rozczarowanie.
Spid to bagno. Spid to dno. Spid jest mocny, że ho ho.
ODPOWIEDZ
Posty: 153 • Strona 7 z 16
Artykuły
Newsy
[img]
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia

W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.