Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Każda substancja używana w nadmiarze jest szkodliwa. GBL to rozpuszczalnik, należy więc mieszać go z odpowiednią ilością płynu. Woda nie jest dobrym rozwiązaniem, bo GBL ma bardzo niefajny smak. Dobra jest szklanka coli, a najlepszy jest jakiś gęsty sok, np. kubuś. GBL używany sporadycznie prawdopodobnie nie wpływa w żaden sposób na zdrowie. Jednak spożywany codziennie, może powodować problemy ze snem i w skrajnym przypadku uzależnienie.
Ludzie ale bzudry ....!!!!
w skrajnym przypadku powoduje smierc na 2 sposobu
-przedawkowanie
-po ciagach moze sie okazac ze sie qrwa nie da przestac i co wtedy ??? ... bo widac medycyna narazie nie zna odpowiedzi ...
to kawalek FAQ 1.3 pozniej autor autorzydaja link do artyk. med. po angielsku podsumowujac ze jeden gosc zmarl z odstawki GBL a nie z przedawkowania ... pomyslalem zagladne a co ...
A QRWA TO ZE TAM SA OPISY ILUS TAM OSOB KTORY CIEZKO PRZYPLACILY ZABAWE Z GBL/GHB ... jedna zyciem ...
ogolnie na niecytatych to wynika z tego ze GBH /GBL ... uzywany przez dluzszy czas a jusz szegolnie uzywany "around the clock" czyli co te 3h daweczka prowadzi do BARDZO POWAZYNYCH KONSWKWENCJI ZDROWOTNYCH ... - Ludzie stare przyslowie ludowe mowi "co za duzo to niezdrowo" i tu ta smutna prawda sie potwierdza ...
to faq moze i ma slusznasc jesli odniesie sie do zazywania GBL raz na tydzien / miesiac (choc ja jestem optymiasta) napewno wielu uzytkownikow tego podforum dorobi sie albo dorobilo juz efektow ubocznych ...
pozdrawiam peace
w skrajnym przypadku powoduje smierc na 2 sposobu
-przedawkowanie
-po ciagach moze sie okazac ze sie qrwa nie da przestac i co wtedy ??? ... bo widac medycyna narazie nie zna odpowiedzi ...
to faq moze i ma slusznasc jesli odniesie sie do zazywania GBL raz na tydzien / miesiac (choc ja jestem optymiasta) napewno wielu uzytkownikow tego podforum dorobi sie albo dorobilo juz efektow ubocznych ...
ogolnie na niecytatych to wynika z tego ze GBH /GBL ... uzywany przez dluzszy czas a jusz szegolnie uzywany "around the clock" czyli co te 3h daweczka prowadzi do BARDZO POWAZYNYCH KONSWKWENCJI ZDROWOTNYCH ... - Ludzie stare przyslowie ludowe mowi "co za duzo to niezdrowo" i tu ta smutna prawda sie potwierdza ...
*nie tak jak ja
SiNy pisze:
to faq moze i ma slusznasc jesli odniesie sie do zazywania GBL raz na tydzien / miesiac (choc ja jestem optymiasta) napewno wielu uzytkownikow tego podforum dorobi sie albo dorobilo juz efektow ubocznych ...
ooo pisze: Bez przesady, mysle, ze 3-5 dni wystarczy, zeby sie nie wjebac i nie miec efektow ubocznych. Dziwi mnie jedna rzecz. Np. Jezusowi GBL rozregulowal dobowy rytm snu (budzil sie i nie mogl zasnac), ja pilem go znacznie wiecej niz on (nawet 20-30ml dziennie) i spie jak suselek, pod warunkiem, ze nie polozylem sie nacpany GBLem, ale to normalka.
Drzewko78 pisze: Po dwóch miechach 24/7 zauważyłam głównie bóle stawów (po każdej dawce się pojawiały mocne bóle i znikały po kilkunastu minutach), bóle żołądka z większą częstotliwością niż przed giebleniem, niedobór witamin czego wcześniej mi nie brakowało bo głównie jem warzywa i owoce, pogorszenie wyników badania krwi. Żałuję, że nie opisywałam swoich dolegliwości - było ich niestety na 100% o wiele więcej ale nie pamiętam już teraz ponieważ pamięć też mi się pogorszyła po tym hardkorowym giebleniu.
zainwestuj w "proszek zasadowy" (allegro) i przez parę tyg pij rozpuszczony w ciepłej wodzie min. 2 łyżeczki dziennie
dobrze że jesz warzywa i owoce, zwiększ ich ilość - też odkwaszają organizm
działaj szybko, bo może się to przekształcić w b. nieciekawe choroby (podagra, dna moczanowa i podobne)
Rozumiem, że 3 razy dziennie to niby lepiej niż 30 ml dziennie, ale to i tak dostarczanie tego syfu organizmowi 24/7. No nie wiem, ale jak dla mnie "rozsądne" picie to kilka razy w miesiącu ew. w tygodniu. Nie lepiej się od czasu do czasu się uwalić, przeżyć tego fajnego gieblowego tripa, niż wlewać w siebie potencjalną truciznę 24/7? To naprawdę nie jest lekarstwo.
Src: http://www.drugs-forum.com/forum/showthread.php?t=84086
I jeszcze to: http://www.drugs-forum.com/forum/showthread.php?t=43390
Ktoś już kiedyś to wklejał i prosił o tłumaczenie... to trochę roboty, ale w wielkim skrócie, ten sam mechanizm odpowiada za neurotoksyczność przy uzależnieniu i odstawianiu GHB/GBL... Jak ktoś chce uniknąć problemów z pamięcią powinien podczas odstawiania G być leczony Gabapentinem lub Pregabalinem oraz brać cynk i magnez. Dla pocieszenia, nie jest to koniec świata, alkoholicy mają ten sam problem ;)
Jak waliłem giebla na imprezie pod bucha np. o 22, szedłem na parkiet, jak łowca polowałem na dupy, lizałem się z trzema różnymi pod rząd, gdy czapa schodziła dorzucałem znów giebla.
A potem po prostu tańczyłem, aż mi zejdzie. Szedłem o 4 w nocy do domu, siedziałem na kompie, a rano wkręcałem się na jakąś imprezę/after.
Ostatnio miałem w ciągu 3 dni po 3-4h snu dziennie, czułem się świetnie, i imprezowałem non stop.
Dla mnie buch + gbl to świetny mix.
Moja teoria: podczas snu wydziela się hormon wzrostu, dlatego nasz organizm po dostarczeniu dużej ilości giebla który go podwyższa napierdala w śpiączkę mgnieniu oka (kojarzy te dwa stany ze sobą?) Antagonistycznie, po wypiciu mniejszych ilości i zejściu fazy organizm wykrywając najpierw wzrost poziom hormonu wzrostu, a następnie jego spadek odbiera to jako zaśnięcie, a następnie wybudzenie się ze snu/drzemki i stąd te problemy z zasypianiem. Jakby się uprzeć, można pod to podpiąć uczucie bezdechu (podczas głębokiego snu oddychamy o wiele płyciej, bo organizm nie wykonuje żadnych zbędnych procesów aerobowych)
Tak, wiem, żadnych dowodów naukowych, tylko moja kręta logika brała w tym udział.
Nawet tego w pełni poprawnie sformułować nie potrafię, ale mam nadzieję, że choć parę osób uzna to za nie-bzdurę.
Dodatkowo jako swego rodzaju dowód tego, że hormon wzrostu bierze czynny udział w fazie gieblowej mogę wspomnieć o tym, że po spożyciu swędzi mnie skóra w okolicach gdzie mam uszkodzony naskórek (obtarcia, przypalenia, wszelkiego rodzaju rany) - moja wyobraźnia mówi mi, że to proces regeneracji tkanek.
za sen itp. odpowiadaja w tym przypadku receptory GHB i GABA, a także dopamina ;)
Muszę poczytać o tych mechanizmach, bo to fascynujące jak to człowieka potrafi szybko ścinać.
A jest jakieś wyjaśnienie na uczucie "wyspania" po giebleniu?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
