Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1635 • Strona 11 z 164
  • 554 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: michcioms »
mi tylko to coś• zwane reboundem whuj dokucza nawet jak gieble ostatni raz o 16 to nie ma mowy o spaniu.serce zapierdala i we łbie schizy jakies . dzis wymiekłem o 2 giej i polałem giebla na 3 h snu.a po przerwie 2 miesiecznej mam go dopiero tydzien;/
Proszę o kontakt ludzi z lubelskiego, łączmy się Wszystko powyzej jest wytworem wyobrazni.
  • 1241 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: ooo »
- Czy GBL jest szkodliwy?

Każda substancja używana w nadmiarze jest szkodliwa. GBL to rozpuszczalnik, należy więc mieszać go z odpowiednią ilością płynu. Woda nie jest dobrym rozwiązaniem, bo GBL ma bardzo niefajny smak. Dobra jest szklanka coli, a najlepszy jest jakiś gęsty sok, np. kubuś. GBL używany sporadycznie prawdopodobnie nie wpływa w żaden sposób na zdrowie. Jednak spożywany codziennie, może powodować problemy ze snem i w skrajnym przypadku uzależnienie.


Ludzie ale bzudry ....!!!!

w skrajnym przypadku powoduje smierc na 2 sposobu
-przedawkowanie
-po ciagach moze sie okazac ze sie qrwa nie da przestac i co wtedy ??? ... bo widac medycyna narazie nie zna odpowiedzi ...

to kawalek FAQ 1.3 pozniej autor autorzydaja link do artyk. med. po angielsku podsumowujac ze jeden gosc zmarl z odstawki GBL a nie z przedawkowania ... pomyslalem zagladne a co ...

A QRWA TO ZE TAM SA OPISY ILUS TAM OSOB KTORY CIEZKO PRZYPLACILY ZABAWE Z GBL/GHB ... jedna zyciem ...

ogolnie na niecytatych to wynika z tego ze GBH /GBL ... uzywany przez dluzszy czas a jusz szegolnie uzywany "around the clock" czyli co te 3h daweczka prowadzi do BARDZO POWAZYNYCH KONSWKWENCJI ZDROWOTNYCH ... - Ludzie stare przyslowie ludowe mowi "co za duzo to niezdrowo" i tu ta smutna prawda sie potwierdza ...


to faq moze i ma slusznasc jesli odniesie sie do zazywania GBL raz na tydzien / miesiac (choc ja jestem optymiasta) napewno wielu uzytkownikow tego podforum dorobi sie albo dorobilo juz efektow ubocznych ...


pozdrawiam peace
Uwaga! Użytkownik ooo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 565 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: FreeOfMe »
w skrajnym przypadku powoduje smierc na 2 sposobu
-przedawkowanie
-po ciagach moze sie okazac ze sie qrwa nie da przestac i co wtedy ??? ... bo widac medycyna narazie nie zna odpowiedzi ...
Nawet na trzy. Zasniesz nie wiedziec kiedy i zakrztusisz sie wlasnymi wymiocinami, odcinajac doplyw tlenu.
to faq moze i ma slusznasc jesli odniesie sie do zazywania GBL raz na tydzien / miesiac (choc ja jestem optymiasta) napewno wielu uzytkownikow tego podforum dorobi sie albo dorobilo juz efektow ubocznych ...
Bez przesady, mysle, ze 3-5 dni wystarczy, zeby sie nie wjebac i nie miec efektow ubocznych. Dziwi mnie jedna rzecz. Np. Jezusowi GBL rozregulowal dobowy rytm snu (budzil sie i nie mogl zasnac), ja pilem go znacznie wiecej niz on (nawet 20-30ml dziennie, 24/7) i spie jak suselek, pod warunkiem, ze nie polozylem sie nacpany GBLem, ale to normalka.
ogolnie na niecytatych to wynika z tego ze GBH /GBL ... uzywany przez dluzszy czas a jusz szegolnie uzywany "around the clock" czyli co te 3h daweczka prowadzi do BARDZO POWAZYNYCH KONSWKWENCJI ZDROWOTNYCH ... - Ludzie stare przyslowie ludowe mowi "co za duzo to niezdrowo" i tu ta smutna prawda sie potwierdza ...
No tak, GBL jest bezpieczny jesli uzywasz go rozsadnie*

*nie tak jak ja
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2010 przez FreeOfMe, łącznie zmieniany 1 raz.
Feel free. Of me.
  • 113 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Drzewko78 »
SiNy pisze:

to faq moze i ma slusznasc jesli odniesie sie do zazywania GBL raz na tydzien / miesiac (choc ja jestem optymiasta) napewno wielu uzytkownikow tego podforum dorobi sie albo dorobilo juz efektow ubocznych ...
ooo pisze:
Bez przesady, mysle, ze 3-5 dni wystarczy, zeby sie nie wjebac i nie miec efektow ubocznych. Dziwi mnie jedna rzecz. Np. Jezusowi GBL rozregulowal dobowy rytm snu (budzil sie i nie mogl zasnac), ja pilem go znacznie wiecej niz on (nawet 20-30ml dziennie) i spie jak suselek, pod warunkiem, ze nie polozylem sie nacpany GBLem, ale to normalka.
Myślę, że to też zależy od organizmu. Zrobiłam miesiąc przerwy od gieblenia po wizycie na oiomie. Teraz piję giebla tak ze trzy razy dziennie w dawce 1,5 ml. Śpię elegancko, jak nie ma giebla nie ma problemu z jakimiś efektami odstawiennymi. Ostatnio był weekend na wyjeździe, nie brałam gbl i nic sie strasznego nie działo, a teraz znowu sobie tak koło trzech razy dziennie zapodaję.
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2010 przez Drzewko78, łącznie zmieniany 1 raz.
[url]http://Drzewko78.fotosik.pl/albumy/777237.html[/url]
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
Drzewko78 pisze:
Po dwóch miechach 24/7 zauważyłam głównie bóle stawów (po każdej dawce się pojawiały mocne bóle i znikały po kilkunastu minutach), bóle żołądka z większą częstotliwością niż przed giebleniem, niedobór witamin czego wcześniej mi nie brakowało bo głównie jem warzywa i owoce, pogorszenie wyników badania krwi. Żałuję, że nie opisywałam swoich dolegliwości - było ich niestety na 100% o wiele więcej ale nie pamiętam już teraz ponieważ pamięć też mi się pogorszyła po tym hardkorowym giebleniu.
to na 100% kwasica metaboliczna, kw. moczowy w stawach itd. i ogólnie zakwaszenie organizmu
zainwestuj w "proszek zasadowy" (allegro) i przez parę tyg pij rozpuszczony w ciepłej wodzie min. 2 łyżeczki dziennie
dobrze że jesz warzywa i owoce, zwiększ ich ilość - też odkwaszają organizm
działaj szybko, bo może się to przekształcić w b. nieciekawe choroby (podagra, dna moczanowa i podobne)
  • 545 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: euzebiusz »
Co do słabej pamięci, na DG jest dyskusja nt. badań, z których wynika, że GHB/GBL, spożywany regularnie w małych dawkach prowadzi do znacznego pogorszenia pamięci (u szczurów). Chodzi o nadmiar kwasu glutaminowego, który z kolei prowadzi do śmierci neuronów w hipokampie. W większych dawkach (>10mg/kg) efekt ten jest redukowany poprzez oddziaływanie na GABA-B. W sumie zjechali ten artykuł, bo tam szczury straciły 60% neuronów w 2 tyg. czy jakoś tak, co wydaję się przegięciem, ale razem z żywymi przykładami pogorszenia pamięci daje do myślenia, no nie?

Rozumiem, że 3 razy dziennie to niby lepiej niż 30 ml dziennie, ale to i tak dostarczanie tego syfu organizmowi 24/7. No nie wiem, ale jak dla mnie "rozsądne" picie to kilka razy w miesiącu ew. w tygodniu. Nie lepiej się od czasu do czasu się uwalić, przeżyć tego fajnego gieblowego tripa, niż wlewać w siebie potencjalną truciznę 24/7? To naprawdę nie jest lekarstwo.

Src: http://www.drugs-forum.com/forum/showthread.php?t=84086

I jeszcze to: http://www.drugs-forum.com/forum/showthread.php?t=43390
Ktoś już kiedyś to wklejał i prosił o tłumaczenie... to trochę roboty, ale w wielkim skrócie, ten sam mechanizm odpowiada za neurotoksyczność przy uzależnieniu i odstawianiu GHB/GBL... Jak ktoś chce uniknąć problemów z pamięcią powinien podczas odstawiania G być leczony Gabapentinem lub Pregabalinem oraz brać cynk i magnez. Dla pocieszenia, nie jest to koniec świata, alkoholicy mają ten sam problem ;)
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2010 przez euzebiusz, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 168 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: Geezus »
U mnie bezsenność, bezdech, wyjebane oczy, parę godzin po.
Jak waliłem giebla na imprezie pod bucha np. o 22, szedłem na parkiet, jak łowca polowałem na dupy, lizałem się z trzema różnymi pod rząd, gdy czapa schodziła dorzucałem znów giebla.
A potem po prostu tańczyłem, aż mi zejdzie. Szedłem o 4 w nocy do domu, siedziałem na kompie, a rano wkręcałem się na jakąś imprezę/after.

Ostatnio miałem w ciągu 3 dni po 3-4h snu dziennie, czułem się świetnie, i imprezowałem non stop.
Dla mnie buch + gbl to świetny mix.

Moja teoria: podczas snu wydziela się hormon wzrostu, dlatego nasz organizm po dostarczeniu dużej ilości giebla który go podwyższa napierdala w śpiączkę mgnieniu oka (kojarzy te dwa stany ze sobą?) Antagonistycznie, po wypiciu mniejszych ilości i zejściu fazy organizm wykrywając najpierw wzrost poziom hormonu wzrostu, a następnie jego spadek odbiera to jako zaśnięcie, a następnie wybudzenie się ze snu/drzemki i stąd te problemy z zasypianiem. Jakby się uprzeć, można pod to podpiąć uczucie bezdechu (podczas głębokiego snu oddychamy o wiele płyciej, bo organizm nie wykonuje żadnych zbędnych procesów aerobowych)

Tak, wiem, żadnych dowodów naukowych, tylko moja kręta logika brała w tym udział.
Nawet tego w pełni poprawnie sformułować nie potrafię, ale mam nadzieję, że choć parę osób uzna to za nie-bzdurę.

Dodatkowo jako swego rodzaju dowód tego, że hormon wzrostu bierze czynny udział w fazie gieblowej mogę wspomnieć o tym, że po spożyciu swędzi mnie skóra w okolicach gdzie mam uszkodzony naskórek (obtarcia, przypalenia, wszelkiego rodzaju rany) - moja wyobraźnia mówi mi, że to proces regeneracji tkanek.
Ostatnio zmieniony 31 stycznia 2010 przez Geezus, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Geezus nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
hehe teoria ciekawa, ale całkowicie nieprawdziwa :)
za sen itp. odpowiadaja w tym przypadku receptory GHB i GABA, a także dopamina ;)
  • 168 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: Geezus »
Czyli bzdura :fail:
Muszę poczytać o tych mechanizmach, bo to fascynujące jak to człowieka potrafi szybko ścinać.

A jest jakieś wyjaśnienie na uczucie "wyspania" po giebleniu?
Uwaga! Użytkownik Geezus nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
dopamina i glutaminian (pierwsze to stymulacja receptoru GHB, drugie nadkompensacja gaba/glutamate ratio)
ODPOWIEDZ
Posty: 1635 • Strona 11 z 164
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę

Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.