...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 2 z 2
  • 2 / / 0
Nieprzeczytany post autor: nobody11 »
Bardzo dziękuję za wasze wiadomości.

Właśnie w tym tkwi problem. Dwie strony boją się tej konfrontacji. Mówiac szczerze, najbardziej martwię się o jego dziewczynę. Sama się ze mną spotkała i zapłakana podzieliła tym problemem. Mieszkają razem od dwóch lat, ale problm pojawił się dopiero jakiś czas temu (chyba, że wczesniej mój kumpel lepiej się krył). Ona ciągle znajduje - nie szperając, żyją razem, przy sprzątaniu i praniu - opakowania po różnych proszkach i pigułach z dopalaczy (ivory wave, koko, charge, amphibia, diablo etc.). Co gorsza, mowila, ze on to robi wlasciwie codziennie, kiedy jest w domu, nie mieszkaja w ogromnym wygluszonym domu, a ona nie jest glupia, wiec wie co i kiedy sie dzieje. Caly czas jednak ona boi sie konfrontacji, jeszcze bardziej niz ja. Mysle, ze wazniejsze dla nas (i dla innych ktorzy maja taki lub podobny problem) jest po prostu szczere przyznanie sie i zycie dalej, bo ja np. nie zamierzam konczyc naszej przyjazni przez cos takiego. Martwie sie tylko, ze to juz nie jest imprezowe branie tylko jakas forma ucieczki przed rzeczywistoscia, ktora psychicznie go uzaleznila. Martwie sie o jego laske, bo wiem, ze bardzo jej na nim zalezy, ale coaraz bardziej sie waha, czy tylko w tej kwestii nie jest z nia szczery. Najgorsze jest dla mnie to branie w samotnosni lub po prostu w ukryciu, gdy spedza czas z dziewczyna, rodzina czy ze nami. Dla mnie branie roznych substancji, to fajny pomysl na spedzenie wieczoru na miescie z kumplami, rozumiem, ze kazdy jest inny, ale boje sie, ze w tym przypadku moze byc inaczej. Wiem, ze macie racje, mowiac, ze trzeba pogadac, ale o ile mi bedzie latwiej to zrobic, jego dziewczyna zdaje sie byc sparalizowana strachem o ich zwiazek, wiec udaje, ze niczego nie widzi.
Uwaga! Użytkownik nobody11 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 212 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gecko »
.. pisze:
Sam się wpędzasz w kozi róg. Chodzi Ci o to czy i jak bardzo twój przyjaciel ryzykuje zdrowiem??
Jeżeli chodzi o dopalacze, cóż zależy od tego czy to jakieś ziółka czy inne proszki? Jeżeli ziółka to spij spokojnie. Jeśli zaś proszki to RACZEJ NAPEWNO nie jest to groźniejsze od nadużywania alko. Tyle w kwesti zdrowia fizycznego. A psychiczne to już co innego: zależy od jednostki.
Jaja sobie robisz? Od czasu delegalizacji szałwii w dopalaczach nie ma żadnych ziółek. A "RACZEJ NAPEWNO" to sobie wsadź w dupę.
Ogólnie większość dopalaczy to gówno, w którym nawet skład nie jest znany. Nie są znane też do końca efekty działania tych substancji, ponieważ są to research chemicals. Już na forum się przewinęło kilka razy, że niektóre substancje z "ziółek" uszkadzają DNA.

Jeżeli chcesz pomóc swojemu koledze, to nie odciągaj go od używek, tylko nakręć go na inne (bezpieczniejsze). Czyli zacznijcie jarać zioło i będzie git.
Uwaga! Użytkownik Gecko jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3490 / 55 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Gecko pisze:
Jaja sobie robisz? Od czasu delegalizacji szałwii w dopalaczach nie ma żadnych ziółek.
Nie ma? Same białe prochy w tych sensimiliach, zerwikapturach, zero roślin.
Już na forum się przewinęło kilka razy, że niektóre substancje z "ziółek" uszkadzają DNA.
Link.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 212 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gecko »
Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Przed wejściem nowelizacji, przez internet można było zamówić składniki do Ayahuasci, szałwię, kratom, kaktusy i wiele innych. A teraz to tylko została kocimiętka i to: http://www.dopalacze.com/zio%C5%81a-/kategoria/23.html

http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=23080
Co prawda ten temat to 16 stron teoretyzowania Murtibinga, ale jeżeli on ma obawy co do mutagenności analogów THC, to i ja mam.

Zresztą Ty to już wszystko wiesz i się tylko czepiasz hiperboli, która dostała się do mojej wypowiedzi.

Mieszanki ziołowe są zazwyczaj palone przez zdegenerowaną młodzież, więc minie jeszcze długi okres czasu, zanim dowiemy się, czy HWDP-69 jest następcą Talidomidu.
Uwaga! Użytkownik Gecko jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Bodzi0 »
Gecko pisze:
Mieszanki ziołowe są zazwyczaj palone przez zdegenerowaną młodzież, więc minie jeszcze długi okres czasu, zanim dowiemy się, czy HWDP-69 jest następcą Talidomidu.
Talidomid uszkadzał płód.

Nie mylcie dwóch rzeczy, jeśli jakaś substancja uszkadza dna/jest mutagenna to zazwczyaj oznacza "po prostu", że może być rakotwórcza a nie, że dzieci wasze będą miały 4 rączki.

Co innego jeśli substancje mutagenną bierze kobieta w ciąży, no ale to już zupełnie inna bajka, te to nawet kawy za bardzo nie mogą, co dopiero szlugi/alko/narko. Swoją drogą alkohol czy fajki mogą gorzej podziałać na płód niż np. hera.

Ja tam i tak na wszelki nie palę syntetyków (kiedyś trochę spajsa, senca), ostatnio z chwilowego braku mj spróbowałem jakiejś mieszanki "rasta" i się tylko utwierdziłem w tym przekonaniu. Zamulający szajs, nie ma nic wspólnego z dobrą mj.

A dla przyszłych ojców: spermatogeneza trwa bodajże 74 tygodnie, więc dobrze jest tyle odczekać jeśli chcemy mieć pewność, że nasze plemniki nie były kształtowane pod wpływem mutagenów. Nie jestem specjalistą, ale na logikę tak by wychodziło.
Uwaga! Użytkownik Bodzi0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 2 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.

[img]
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176

20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.

[img]
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów

Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.