Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Jezus pisze: U mnie w poprzednich latach wyglądało to tak, że za huja nigdy nie mogłem przytyć, zawsze jadłem góry jedzenia i waga bez zmian lub ze zmianami spadkowymi. Przybierać masę zacząłem dopiero przy sesjach gbl'owych
Edit: teraz spojrzałem na nazwę tematu, i zastanowiłem się, czy zwiększenie ilości kilogramów jest na pewno całkowicie skutkiem ubocznym. :P Ja w sumie cieszyłbym się z paru kilo więcej, byle nie w oponę.
nvm pisze:Możliwe że to tylko zbieg okoliczności, i tycie powoduje co innego, ale tak naprawdę to nigdy nie wiadomo. ;) Przydałoby się jeszcze kilka takich samych spostrzeżeń od innych osób, aby móc postawić tezę, że gbl powoduje przybieranie na masie. Tak czy inaczej warto monitorować tę kwestię.
Co do wagi. Według linkowanego tutaj artykułu szczury chudły po gbl. Panowie szczury chudli trochę mniej niż panie szczurzyce, ale również.
Jeszcze czyjaś wypowiedź z wątku ogólnego nt. skutków zwróciła moją uwagę, pozwolę sobie zacytować:
melon27 pisze:może to od działania gbl na hormon wzrostualko+gblholik pisze: niezła mieszanka, ale nie o tym nie wiem czy ktos na toz wrocił uwage ale po 2 miechach picia wygładziły mi sie zmarszczki a jestem po 40 zadne kremycud tego nie dokonały czyżby ibisz walił gibla?
hormon wzrostu ma takie działanie właśnie
Po dzisiejszym robię przerwę
Wynika z tego, ze wyzej wymienione efekty sa spowodowane brakiem snu, takze nalezy sie wyspac po giebleniu. Zolpidem okazuje sie bardzo przydatny. Wiadomo, ze sen sam w sobie wplywa na nastroj, ale po gblu raczej jest to wielokrotnie wzmocnione. Oczywiscie nie zaluje :)
a tak wogole to czytajac was widze na albo szukacie na sile skutkow ubocznych gieblowania - bo jest taki watek, albo macie wrazliwe organizmy... tak jak niektorzy sa wrazliwi na SSRI, niby kazdy ma inny organizm
i jeszcze jedno - ulubiona pora roku na gieblowanie?! ZIMA !!
Najpierw przetoczę pewną sytuację : godzina 3:30 w nocy, polewam sobie 2,5 ml gbl i idę spać, następnego dnia na 8 na uczelnię.
Po 5 rano przychodzi do mnie matka z zapytaniem na którą mam na uczelnię (przespałem zajęcia dzień wcześniej stąd jej przezorność) Zaznaczam, że nie pamiętam tej rozmowy.
M : Na którą masz zajęcia?
J : Lata osiemdziesiąte
M : hej, na którą masz zajęcia pytam ?
J : Lata osiemdziesiąte.
M : weź lepiej usiądź (ja siadam na łóżku) i powiedz na którą masz zajęcia.
J : Na ósmą.
M : na którą ustawiłeś budzik ?
J : Na dziewiątą
M : Na którą budzik ustawiłeś pytam ?
J : Lata osiemdziesiąte (kładę się z powrotem)
Matka myślała, że śpię i stąd brak przypału, ale sytuacja z nieogarem z rana powtarza sie kilka ostatnich dni. Matka potrzebuje paru chwil rozmowy, żeby mnie ogarnąć z łóżka, kiedy zazwyczaj na lajcie wstaję sam.
Mój wniosek - po gieblu mózg potrzebuje więcej czasu, żeby przejść ze stanu snu w stan "na chodzie".
Na podparcie tego wniosku zauważyłem jeszcze jedną rzecz : gdy budze się po standardowych 2,5-3h nie wyłapuje dokładnego momentu obudzenia - po prostu leżę, leżę i nagle spostrzeżenie "o, nie śpię". SiNy przyznał mi rację, ciekaw jestem czy Wy również to zauważyliście,
Po dzisiejszym robię przerwę
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.

