czajnikof pisze: Chaotka! Dzień dobry! O to chodzi, że nic nie jeździ. Więc po co tracić na to czas i pieniądze? Bo to wkurwę przyjemne jest, ot cała filozofia. Cpuny, kurwa, nie buddyści.
Atanazy pisze:siema muertoChaotka pisze: [*]
TenTyp pisze: (...) cd
rozjebany'd
Neko pisze: co za bzdura, jak możesz twierdzić, że go tam nie ma?
Jesteś młody, w sumie w moim wieku, ale to nie ważne. Wszystko jest dla ludzi lecz w odpowiednich dawkach. Pomyśl o tym, że jest na tym świecie kilka osób, które by za Ciebie życie oddały. Rób tak aby im było lepiej dzięki Tobie. Jeżeli spodoba Ci się pomoc innym ludziom, to czerp z tego energie, a nie z jakiegoś białego prochu, który już wystarczająco Ci popierdolił w życiu. :finger: Ważne, że zobaczyłeś swoją "granice wytrzymałości", teraz już wiesz czym to pachnie. Wiadomo wszystkim, że życie jest takie i owakie ale tylko Ty sam możesz zmienić je na lepsze.
Niestety i tak Twoja opowieść nie zniechęciła mnie do spróbowania fety (niedługo sylwester :-p :yay: )
Powodzenia!
edit:
Kolejny dowod na to, ze scierwo, to scierwo ;p
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).