Homologi, izomery i pochodne dimetoksyamfetaminy.
Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 105 • Strona 10 z 11
  • 460 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kasztaniak »
Apropos mięsnych klimatów na ważce: podczas spożywania obiadu kawałki mięsa na talerzu smakowały jak surowe, zmieniały się w ociekające krwią/zgniłe ochłapy i ogólnie stanowiły spore wyzwanie przy jedzeniu.
Na zjeździe pośród cev'ów przeważały jakieś flaki, trupy i mięso.

Jestem ciekaw, dlaczego ważka wśród wielu osób daje takie objawy. Wątpię, żeby była to sugestia z wrażeń innych osób, bo przed instalacją nie czytałem TR'ów.
Trans-atlan-cycki!

Pilzenzeit, pilzenzeit, pilzenzeit...
  • 375 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Bodzi0 »
Kasztaniak pisze:
Jestem ciekaw, dlaczego ważka wśród wielu osób daje takie objawy. Wątpię, żeby była to sugestia z wrażeń innych osób, bo przed instalacją nie czytałem TR'ów.
Ja to nawet jestem pewien, że to nie autosugestia bo pierwszy raz jadłem ważkę i zauważyłem te efekty to nie wiedziałem nawet co to takiego to bdf. Dostałem to jako kfas. Dopiero później kumpel mi powiedział, że ma to samo a długo później trafiłem na tony tego typu spostzreżeń na hypku.
Uwaga! Użytkownik Bodzi0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 375 / 953
Nieprzeczytany post autor: pokolenie Ł.K. »
Ja miałem tylko natrętne wizje pracowników McDonalds wyposażonych w kameleonowe języki , którymi strzelali po sali ściągając tacki i zjadając śmieci.

Nie wiem czy to się liczy,..
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
  • 2497 / 50 / 0
polowicznie. Ja mialem wizje jak opalone trojnogie szwedki wcieraja sobie kotlety mielone w pachy robiac do tego bardzo nieprzyzwoite miny. Po prostu magia wazki.
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 54 / 4 / 0
pilleater pisze:
A dodając coś od siebie, to uważam ważkę za istne chemiczne strucie. ...
Halik pisze:
Nie wiem, ja odczuwam zbodyloadu chyba tylko delikatne drzenie miesni.
Ktoś Kto Nie Jest Mną też miał generalnie przyjemne spotkania z ważką. Do czasu.
Wiadomo - za pierwszym razem miał to być kwas. Nie był, bo bodyload był nazbyt odczuwalny i faza nieco inna. No ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Zdarzało się jeszcze kilka razy, ze sporymi przerwami, bo to jednak nie "to". Aż tu pewnego razu... klops.
Możliwe przyczyny:
-dopiero co zaleczona grypa żołądkowa i przyjęcie ostatniej dawki jakiegoś specyfiku na srakę (w sumie na ulotce żadnych grubszych przeciwwskazań nie było),
-sesja mefedronowa 2 dni wcześniej, może serotonina się "wypłukała"?,
-papier dość leciwy, przeleżał zamknięty prawie rok,
-przyjęcie papiera niemalże na czczo.
Efekt: Po jednym papierku zaczęło się dziać cholernie wcześnie. Po 15minutach ryj był już czerwony, po 20 zaczęło sie rzucać na oczy (a trochę roboty jeszcze miałem), po chwili siedziałem już na kiblu. Cały trip był jedną wielką sraką, aż dupa piekła. Szczańsko w odstępach 15 minutowych, ryj ciągle czerwony, wyraźnie odczuwane osłabienie i że coś nie tak z ciśnieniem. Mdłości były raczej lekkie. CEVy i OEVy były na zwyczajnym, ważkowym poziomie, ale ABSOLUTNE ZERO PRZYJEMNOŚCI. Mimo, iż poczyniono starania aby się zrelaksować i skierować myśli na jakieś przyjemniejsze tory - było okropnie. Pozostałe przy życiu ważki powędrowały do kibla.
Fajnie było parę razy, ale przy każdej kolejnej próbie Ktoś Kto Nie Jest Mną odczuwałby strach przed tym, że powtórzy się ta sytuacja.
Ostatnio zmieniony 03 listopada 2009 przez KingOfTheJungle, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 2497 / 50 / 0
24h siedziales na kiblu? Musisz miec zajebiste siniaki :)
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1316 / 234 / 0
Nieprzeczytany post autor: trydzyk »
Mam wrażenie, że sraka robi się, jeśli ważkę połkniesz. Może to przypadek, ale kiedy brałem ją pod język (myśląc, że to LSD), sraki nie było...
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 1718 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: forest »
trydzyk pisze:
Mam wrażenie, że sraka robi się, jeśli ważkę połkniesz. Może to przypadek, ale kiedy brałem ją pod język (myśląc, że to LSD), sraki nie było...
Ta, pewnie,

tylko co za różnica? Rozumiem, że jak polykasz, to papier leci do jelita i robi istny rozpierdol?
Uwaga! Użytkownik forest nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2497 / 50 / 0
Nie ma to raczej znaczenia. W moim przekonaniu efekty jelitowe wywolywane sa przez pobudzony uklad sympatyczny i jakies bajery z receptorami adrenaliny, ktore bdf moze pobudzac.
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Bodzi0 »
KingOfTheJungle pisze:
Aż tu pewnego razu... klops.
Możliwe przyczyny:
-dopiero co zaleczona grypa żołądkowa i przyjęcie ostatniej dawki jakiegoś specyfiku na srakę (w sumie na ulotce żadnych grubszych przeciwwskazań nie było),
-sesja mefedronowa 2 dni wcześniej, może serotonina się "wypłukała"?,
-papier dość leciwy, przeleżał zamknięty prawie rok,
-przyjęcie papiera niemalże na czczo.
Wg mnie bardzo istotny wpływ mogła mieć wcześniejsza sesja mefedronowa. Ja jak coś zarzucam niedługo po zabawie z beta-ketonami to wejscie/badyload zawsze ostro mnie wymęczy. Łącznie z problemami natury gastrycznej. (Nie aż tak jednak jak w opisanym przez ciebie przypadku). Czynniki stricte żołądkowe (przebyta grypa, pusty żołądek) mogły tu jedynie spotęgować te objawy, bo osłabiły twój organizm.
Uwaga! Użytkownik Bodzi0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 105 • Strona 10 z 11
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.