Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala
Na zjeździe pośród cev'ów przeważały jakieś flaki, trupy i mięso.
Jestem ciekaw, dlaczego ważka wśród wielu osób daje takie objawy. Wątpię, żeby była to sugestia z wrażeń innych osób, bo przed instalacją nie czytałem TR'ów.
Pilzenzeit, pilzenzeit, pilzenzeit...
Kasztaniak pisze:Jestem ciekaw, dlaczego ważka wśród wielu osób daje takie objawy. Wątpię, żeby była to sugestia z wrażeń innych osób, bo przed instalacją nie czytałem TR'ów.
Nie wiem czy to się liczy,..
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
pilleater pisze: A dodając coś od siebie, to uważam ważkę za istne chemiczne strucie. ...
Halik pisze: Nie wiem, ja odczuwam zbodyloadu chyba tylko delikatne drzenie miesni.
Wiadomo - za pierwszym razem miał to być kwas. Nie był, bo bodyload był nazbyt odczuwalny i faza nieco inna. No ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Zdarzało się jeszcze kilka razy, ze sporymi przerwami, bo to jednak nie "to". Aż tu pewnego razu... klops.
Możliwe przyczyny:
-dopiero co zaleczona grypa żołądkowa i przyjęcie ostatniej dawki jakiegoś specyfiku na srakę (w sumie na ulotce żadnych grubszych przeciwwskazań nie było),
-sesja mefedronowa 2 dni wcześniej, może serotonina się "wypłukała"?,
-papier dość leciwy, przeleżał zamknięty prawie rok,
-przyjęcie papiera niemalże na czczo.
Efekt: Po jednym papierku zaczęło się dziać cholernie wcześnie. Po 15minutach ryj był już czerwony, po 20 zaczęło sie rzucać na oczy (a trochę roboty jeszcze miałem), po chwili siedziałem już na kiblu. Cały trip był jedną wielką sraką, aż dupa piekła. Szczańsko w odstępach 15 minutowych, ryj ciągle czerwony, wyraźnie odczuwane osłabienie i że coś nie tak z ciśnieniem. Mdłości były raczej lekkie. CEVy i OEVy były na zwyczajnym, ważkowym poziomie, ale ABSOLUTNE ZERO PRZYJEMNOŚCI. Mimo, iż poczyniono starania aby się zrelaksować i skierować myśli na jakieś przyjemniejsze tory - było okropnie. Pozostałe przy życiu ważki powędrowały do kibla.
Fajnie było parę razy, ale przy każdej kolejnej próbie Ktoś Kto Nie Jest Mną odczuwałby strach przed tym, że powtórzy się ta sytuacja.
trydzyk pisze: Mam wrażenie, że sraka robi się, jeśli ważkę połkniesz. Może to przypadek, ale kiedy brałem ją pod język (myśląc, że to LSD), sraki nie było...
tylko co za różnica? Rozumiem, że jak polykasz, to papier leci do jelita i robi istny rozpierdol?
KingOfTheJungle pisze: Aż tu pewnego razu... klops.
Możliwe przyczyny:
-dopiero co zaleczona grypa żołądkowa i przyjęcie ostatniej dawki jakiegoś specyfiku na srakę (w sumie na ulotce żadnych grubszych przeciwwskazań nie było),
-sesja mefedronowa 2 dni wcześniej, może serotonina się "wypłukała"?,
-papier dość leciwy, przeleżał zamknięty prawie rok,
-przyjęcie papiera niemalże na czczo.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
