Blu pisze: Uważam ze cała masa ludzi pozoruje życie, nie tylko ćpuni. Faktyczne wielu pozory wystarczają, inni muszą brać żeby wystarczały. Mi osobiście nie wystarczały nawet kiedy ostro brałem.
Pytanie dobre. Czuję lęk przed rzeczywistością (nie jakiś wielki, ale taki niepokój co będzie i czy dam sobie radę), czuję też pustkę jaką pozostawiły dragi. Czuję dyskomfort i niezadowolenie z mojej obecnej sytuacji życiowej, które to uczucia mam nadzieję popchną mnie do zmiany tej sytuacji. Wiem że gdybym nadal brał to byłoby mi o wiele łatwiej ale nie miałbym chęci do zmiany mojej sytuacji pomimo że zdaję sobie sprawę że jest dla mnie niekorzystna bo bym był znieczulony na nią.
Jak ktoś jest inteligentny to moim zdaniem iluzja mu nigdy na trzeźwo nie wystarczy i będzie musiał brać żeby jej nie dostrzegać.
I czy sytuacja. Ta, w której możesz się znaleźć jak zaczniesz znów. Jest aż tak bardzo negatywna w skutkach dla Ciebie?
Odp 2. Niestety tak.
Blu pisze: Czuję lęk przed rzeczywistością (nie jakiś wielki, ale taki niepokój co będzie i czy dam sobie radę), czuję też pustkę jaką pozostawiły dragi.
przejebane hehe
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
no zabrakło miwtedy słów i logicznych argumentów. jak można dyskutować no za przeproszeniem z idiotami. nie chciałem tego sformułowania użyć, bo b. nie lubię nikogo obrażać, ale tu już nic innego nie ciśnie mi się na usta.
powinienem ćpać se kodeinke, iść pare razy na detox, potem kilka razy do ośrodka za państwowe pieniądze i dostałbym za darmo narkotyk od hery parę razy silniejszy. absurd w biały dzień. mój serdeczny przyjaciel, jak usłyszał, że mnie na program nie zaklasyfikowali stwierdził "oxanku, przecież ty byś im tam cały metadon wypił buhahaha"
ale teraz popatrzcie jaki koszmar. taki dzieciak sie uzależni w mocy prawa!!! no nie mam słów. idiotyczne kryteria. moim zdaniem jedynym kryterium przyjęcia powinien być czas i sila stosowanych opioidów. a to bardzo łatwo sprawdzić, czy dany osobnik faktycznie ostro ćpa czy tylko udaje.
zdegustowany głupotą jestem. ale za to się podbudowałem. nie jestem ćpunem. nareszcie ktoś mi powiedział, to na co tyle lat czekałem. bo zawsze wszyscy mnie od najgorszych narkomanów wymyślali. oxaś w świetle specjalistów od ćpania, ćpunem nie jest.hurra. i to nie ważne, że jest w ciągu na fenta, heroinie, morfinie, dolarganie, fenazocynie, palfium i wielu innych od 15 lat. ćpunem nie jest, bo się nie leczył. wyznacznikiem narkomanii, to czy jesteś narkomanem, czy nie, jest więc leczenie, a nie ćpanie. jeden kumpel też tak ma. identycznie jak ja. też wali here od 8 lat, cały czas pracuje i się utrzymuje sam. ma tylko 1 detox. no i oczywiście nie ma kwalifikacji na program.
ale to mnie przeraża, serio. ja mam staż 15 lat, on 8 i my sie nie nadajemy. a dzieciak przychodzi z marszu po paru ośrodkach bo sie kodeiną przećpał i go klasyfikują no problemo. koszmar. niepotrzebne tragedie powstają. ale nic to ja się nie mogę wypowiadać. rozważam sens dalszego pisania na tym portalu. przecież ja nie jestem ćpunem :-p
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
