Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.
ODPOWIEDZ
Posty: 153 • Strona 4 z 16
  • 111 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: FlaT^ »
"Bad trip" to określenie zdecydowanie na wyrost w przypadku trawki - co najwyżej jakieś krzywe wkrętki czy drobne paranoje... Zdarza mi się to ostatnio zatrważająco często, jednak jestem na tyle ogarnięty, że jakoś to kontroluję i skupiam się na odrzuceniu tych złych myśli.
Contact me on Safe-mail: fla7
  • 423 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Frame »
raz mialem bad tripa po mj, jak wracalem do domu i kolo 6 rano spalilem sam lolka skreconego dla 3ech osob =] tak musi sie czuc czlowiek ktory nie spi przez tydzien
Uwaga! Użytkownik Frame nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1052 / 77 / 0
Nieprzeczytany post autor: zioloziolo »
nie wyobrazam sobie czegos takiego jak bad trip po bace. co najwyzej paranoje z jakiegos z dupy powodu, no ale jarajac te x lat ma sie swiadomosc ze to bomba je nakreca a nie rzeczywista sytuacja
Uwaga! Użytkownik zioloziolo jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 11 / / 0
Nieprzeczytany post autor: grundelux »
przestań ćpać na kilka dobrych miesięcy.miewałem swego czasu w kurwe paranoi,mialem ponad 5 miesieczna abstynencje,mozg sie wyczyscil,teraz po buszku miewam uczucie ogarniania sytuacji lepiej niz na trzezwo.
Uwaga! Użytkownik grundelux nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 94 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: kozax »
mialem 2 BT po MJ w zyciu - jeden kiedy pierwszy raz sie spalilem - ten opisalem na hyperrealu.

A drugi 2 miesiace temu po okolo 3 czy 2 latach palenia - nie pamietam kiedy zaczalem :P chyba 3 lata temu :] :E

Spalilismy mega sztuke we dwoch - jakies 1.3g tam bylo. I wszystko ladnie bylo z 2 godziny posiedzielismy. I zostalo nam jeszcze na niewielki skret. No to poszlismy pospacerowalismy usiedlismy na takim zarzuconym moscie na samym sloncu no posiedzielismy pogadalismy - wyciagnelismy skreta i spalilismy go ;> potem posluchalismy regge z odtwarzacza mp3 po jednej sluchawce na osobe. No i wszystko bylo ladnie. Zdecydowalismy sie gdzies przejsc bo slonce zbyt mocno grzalo :E, wstalem i tu mnei jebndelo z cala sila. Serce mi zaczelo walic chyba z 180 razy na minutei zaczelo to sie odbijac w tetnicy szyjnej i gdzies w glowie troche z tylu... Po 5 krokach nie mialem oddehu zaby isc. Kucnalem niby zawiazac buta, bo juz ludzie dookola chodzili, a sam wytlumaczylem kumplowi ze zaraz wkituje. Odprowadzil mnie do lawki - myslalem ze idziemy tam cala wiecznosc a u mnie to tetnienie i brak otdechu. Posiedzielismy troche, potem powiedzialem ze spierdalam do domu musze pospac - siadlem w autobus i pojechalem. A siadlem jeszcze twarza do wszystkich w przodzie autobusu a ze po slowam kumpla bylem strasznie blady to sie strasnie palilem ze mnie rozkiminia. Jak wysiadlem z autobusu i poszedlem do domu - a droga to jakies 10 minut - myslalem ze realnie padne i umre. W oczach mialem bardzo jasno prawie nic nie widzialem. Szedlem realnie z ostatnich sil. Jak wrocilem jeszcze mamie wcisnalem ze chlalem duzo i dlatego taki blady jest i jebnalem sie spac, spalem jakies 15 godzin... Po tym pale tylko raz maksymalnei 2 razy w tygodniu :> Ale wszystko OK ;]
  • 784 / 28 / 0
Nieprzeczytany post autor: koala »
kozax pisze:
Spalilismy mega sztuke we dwoch

potem powiedzialem ze spierdalam do domu musze pospac - siadlem w autobus i pojechalem. A siadlem jeszcze twarza do wszystkich w przodzie autobusu a ze po slowam kumpla bylem strasznie blady to sie strasnie palilem ze mnie rozkiminia.

I zajebaliby Was chodakami.




Choć zgodzę się, że można się ściorać marihuaną. Takie jeby, które teraz porównałbym do dwóch kwasów. Rozbujanie psychiczne podobne, inaczej ciało i zmysły. To jest oczywiście niewiarygodne, gdy się jest przyzwyczajonym do trawy - czyli tak jak ma większość palaczy. Ale i największy nałóg przynajmniej na początku miał parę strasznych bomb. Cthulu, trawa morduje.
Uwaga! Użytkownik koala nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 94 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: kozax »
No u mnie to nie poczatek bo juz dosc dawno pale i dosc duzo/// Mysle ze mialem problem z sercem i przez to ten BT/// A problem z sercem prawdopodobnie od przegrzania na sloncu/// chociaz kto go wie///

i o ile wiem mozna posadzic sobei serce paleniem trawy, tym bardziej ze jeszcze do tego fajki pale... Trzeba sie przejsc do kardiologa...
  • 729 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: Toker »
Zielone powoduje faktycznie takie sercowe wkręty po przepaleniu. Zwyczajny overload zmysłów, które się skupiły na analizie pracy serca. Zamiast nawijać że "omg chyba mi do 180bpm skoczyło" sprawdź puls sobie. Jeśli nie przekracza 140-150 na takim "badtripie" to nie ma w ogóle co się martwić - przy truchtaniu już bije szybciej, bo ok 160.
To see bee! To see sea: To see infinity, To see eternity! To city too - To see pee!
2C-B! 2C-C: 2C-I, 2C-E! 2C-T-2 - 2C-P!

Kładzenie ćpuna spać na trzeźwo to jak kładzenie żywego do trumny.
~ Lilia1

GG: 450537
e-Mail: FriendlyToker@gmail.com
  • 94 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: kozax »
przekraczal - policzylem :D
  • 135 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Rawers »
Po mj w życiu nie miałem czegoś takiego jak bad trip,nie ma też żadnej zwały,kaca itp,to chyba najlepsza używka,szkoda że politycy tego nie rozumieją.
ODPOWIEDZ
Posty: 153 • Strona 4 z 16
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).