Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 1 z 5
  • 169 / 1 / 0
No wlasnie. Za tydzien lece na Majorke, i chcialbym wiedziec jak wyglada sprawa przewozu mj/haszu/innych rzeczy droga lotnicza w ramach UE. Sprawdzaja dokladnie bagaze? Moze sprawdzaja psami? :huh:
Duzo czytalem o hiszpanskim haszu i moze sprawie sobie taka "pamiatke" ;)

Moze ktos juz czegos takiego dokonal i ma doswiadczenie w tej kwestii? Z gory dzieki za pomocne info.
  • 86 / / 0
Na tyle na ile latam w EU czy poza, to nie odwazylbym sie przemycac czegokolwiek skadkolwiek.
latajacy holender to ja
http://www.youtube.com/watch?v=GrlXBGU14EQ

wybaczcie brak polskich znakow ale od lat mieszkam za granica i nie mam polskojezycznego komputera, a i przepraszam za moj polski, nie uzywam go na co dzien od lat i nie bic jak bede prosil o wytlumaczenie jakichs zwrotow etc.
  • 135 / / 0
Możesz przemycić w gaciach. Ale zdarzają się celnicy z psami. i wtedy Ci nic nie pomoże
  • 67 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: gues1234 »
Córka Bafometa pisze:
Możesz przemycić w gaciach. Ale zdarzają się celnicy z psami. i wtedy Ci nic nie pomoże
Ja lecąc z Brukseli do Warszawy przemyciłem 10g palenia po prostu w kieszeni spodni. Bagaż został solidnie przeczesany ale do mnie się nikt nie dotykał :-) Żadnych celników z psami nie było..
Uwaga! Użytkownik gues1234 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 31 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: RotOrNot »
Generalnie trzepia wszedzie dosc ostro ze wzgledow antyterrorystycznych, mnie akurat nie macali ale kumpla z ktorym lecialem tak i babcie (sic!) ktora byla przede mna w kolejce do odprawy.

Raz mialem cos takiego, stalismy w kolejce zajebiscie dlugiej i widze idzie celniczka z takim malym pieskiem, normalnie jakby kanapowiec - rasy nie podam bo sie na tym nie znam; chude nozki, 20 cm od ziemi. Kanadol z ktorym lecialem mowi mi ze beda bagaze sprawdzac bo u jankesow jest zakaz wwozenia nieprzetworzonych owocow/warzyw zeby nie przywlec zadnej zarazy. Przypomnialem sobie ze mam jablko ktorego nie zjadlem na pokladzie, bylo gleboko skitrane w bagazu podrecznym; piesek bezblednie je namierzyl i to ze sporej odleglosci. bylem pod wrazeniem :)

Szczerze mowiac po tym co widzialem na lotniskach nie odwazylbym sie przewozic czegokolwiek; ryzyko moze nie jest jakies mega wysokie ale tam przyglqdajac Ci sie bardzo dokladnie -> zagrozenie terrorystyczne nieporownywlane z tym na zwyklych przejsciach granicznych. Jak masz stalowe nerwy i powieka Ci nie zamruga z gramcami w kieszeni podczas krotkiej ale bardzo wnikliwej rozmowy z celnikami - szanse sa bo wszystkich nie sprawdza a psami predzej obleca bagaz rejestrowany, podreczny to mi sprawdzali tylko raz (na kilka lotow) i to w poszukiwaniu jablek ;-) - sprawdzali znaczy sie obwąchiwali bo przeswietalaja zawsze.
Ostatnio zmieniony 27 sierpnia 2009 przez RotOrNot, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik RotOrNot nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 232 / / 0
Nieprzeczytany post autor: GonzoAlfonzo »
za dużo się zmieniło po 11 września żeby coś przemycić, chyba że skołujesz sobie swój własny prywatny samolot :D
Wszystko co napisałem powyżej to fikcja literacka. Elo Elo 5 dwa zero.
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
znajomy przez przypadek(zapomniał, że został mu po imprezie ;] ) przemycił haszysz
wiele europejskich lotnisk ma kiepską odprawę - np. w hiszpanii czy właśnie w brukseli

jednak - jeżeli będziesz miał pecha(małe prawdopodobieństwo) i trafisz na patrol z pieskiem to konsekwencje są wiadomo, opłakane

wybór należy do Ciebie :finger: ;-)
  • 169 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Exagon »
Czyli nie polecacie. Ok, nie bede ryzykowal ;) zostane przy raczeniu sie "przetworami" na miejscu.
  • 80 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: islandur »
Kartony z łatowścią mi poszły ;-) ale baki nie ma sensu i po co ci to bylo by ? opcja to przewozy drogowe.... baki do wiozlem zawsze do Niemiec masę tak samo do Brukseli.


Off:RotOrNot zajebistego masz awatara daj mi go ;]

Off: Gues jesteś w Brukseli nadal ?
nie o różach nie o bradkach
  • 166 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kura »
Exagon pisze:
Czyli nie polecacie. Ok, nie bede ryzykowal ;) zostane przy raczeniu sie "przetworami" na miejscu.
A ja polecam. Tylko oczywiście nie do bagażu a przy sobie. Przy ludziach psów nie ma, bo by oszalały od ilości zapachów. Tylko bagaże przeszukują. Nikt nic nie wymaca bo szukają twardszych rzeczy. Wg mnie ryzyko jest bardzo małe.
Uwaga! Użytkownik Kura nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 1 z 5
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.