Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
Otóż tak, założyłem ten temat żeby podzielić się z wami moim pomysłem hehe chodzi o zażywanie powoju poprzez trzymanie pod językiem. Może udałoby się przyspieszyć/zwiększyć fazę dzięki ćwiczeniu języka przed konsumpcja? Tak jak przed ćwiczeniami rozwijającymi mięśnie robi się rozgrzewkę, aby przysięrzyc pracę serca itd to może i kilku minutowe ćwiczonką jamy ustnej oraz języka zwiększyły by obieg/ciśnienie (czy tam nie wiem co) krwi pod językiem :) co o tym myślicie? Pytam poważnie więc żeby nie przyszło wam do głowy zaraz żartowanie sobie z tego co pisze zboczuchy ;P Do ćwiczeń można dodać dokładne czyszczenie jamy ustnej i może kropęlle wódki pod język aby rozgrzać naczyńka krwionośne :-) pisać pisać, dodawajcie swoje sugestie czy tam coś, ja pierwszy raz powoju spróbuje po jutrze, żuc zacznę w szkole kilka ziarenęk a zaraz po szkole idę z kumplem spalić trochę salvii 10x :-) jak chcecie to wam napisze co z tego się wyrobiłó hehe
Rozszerzenie naczyń niby dobre, ale w praktyce pewnie nie wyjdzie.
§h¶ôňgĽéĐ.
Jeżeli jakiś szczegół nie pasuje, to go po prostu odrzucasz."
- Doktor do Chemika
kuba powiatowy]
Bierz śmiało 12 i więcej nasion. Powój z Madagaskaru nie jest tak aktywny jak ten który miałem, z Hawajów.
Dwie zasady przy tej metodzie aplikacji - nie połykać śliny i trzymać nasiona pod językiem jak najdłużej ( myślę, że 40 -50 minut to minimum )
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
