Kuba Powiatowy pisze: A to inna sprawa. Swojskie wina i inne " jabole " to dla mnie druga kategoria, nie takie wina miałem na myśli pisząc o moim upodobaniu do tego typu alkoholu. Wina swojskie zawsze siedzą mi na żołądku, co jest dość nieprzyjemne. Lubię białe wina typu " Cin Cin Bianco ", " Badel " czy " Sangria "
Dla mnie to pierwsza kategoria.
Take luksusy:
http://img23.imageshack.us/my.php?image ... ia1773.jpg
http://img22.imageshack.us/my.php?image ... eta132.jpg
Winko + colaa = kharamuchosss :-D
ĆPOWER to ĆPOWER nie ma co wybrzydzać
korkorio pisze: Pewnie dobrego swojaka nie piłeś.
Dla mnie to pierwsza kategoria.
Piłem tez swojskie z porzeczek i jabłek, ale na drugi dzień w głowie sieczka. Za gówniarskich czasów to głównie takie wina piłem - miało to swój urokliwy klimat, jak w piątek po lekcjach szło się do parku na wino które podkradłem z piwnicy :-)
Lepiej wino Twojego starego niż jabole.
Mówi się ostrężyn, jeżyn, potocznie ludowo to dziady.
Owszem - najlepsze wino z dziadów jest.
Może ktoś próbował ?
Kuba Powiatowy pisze: W mojej okolicy mówi się " ostrężnice ". Czy najlepsze ? Z tych co próbowałem to tak. Mój kuzyn robił też wino z poziomek, ale wypił sam <_< Szkoda, bardzo ciekawił mnie smak takiego wina.
Może ktoś próbował ?
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
Der neue Rauschstoffbenutzer pisze: Ostatnio próbowałem trochę win Mołdawskich, są w śmiesznych cenach /dużo tańsze niż Gruzińskie/ a są moim zdaniem lepsze niż cały tani /do 35 zł/ Nowy Świat, że o zasranym syfie Carlo Rossi nie wspomnę.
a u nas to chyba koło 25złotych kosztuje :nuts: przywiozłem parę flach tego do Polski, i skorzystałem jak trzeba było przynieś na impreze, laski mają kisiel w majtkach jak widzą to wino :-p :-D
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
