Rozumiem, że nikt nie wie, czy istnieje tolerancja krzyżowa pomiędzy zolpidemem i opiatami?
iiisǝʎ ʞɔnɟ
http://SDPower.tk
wniosek
trzeba umiec sie pohamowac
niesamowita przygoda
ogólnie ja nie polecam więcej niz 15mg, chyba ze ze stymulantem to do 20-25. jak sobie przypomnę moj pierwszy raz to ojapierdole. weszło szybko, wyszlem na dwor i bylem pewien ze umiem robic 20metrowe ktoki, wrecz latalem, grawitacji prawie brak. jak przeszlo z deka to dalej myslalem ze to bylo prawdziwe i ze nauczylem sie latac. ale chój jak przyszlo tak poszlo. no i kazdy kolejny nawet po dlugiej przerwie nie dorowna temu pierwszemu razowi. fakt.
ja ma taka teorie, ze zolpidem jest dobra miara zrycia beretu. w zaleznosci od tolerancji, np. na zerowej jak ktos nie pamieta fazy po 10mg to ma mocno zryty itd![]()
weszło szybko, wyszlem na dwor i bylem pewien ze umiem robic 20metrowe ktoki, wrecz latalem, grawitacji prawie brak. jak przeszlo z deka to dalej myslalem ze to bylo prawdziwe i ze nauczylem sie latac.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
