Kiedyś zejście upalenia było dla mnie bardzo przyjemne, wciąż czułem się błogo. Obecnie staram się palić nie częściej niż raz na tydzień, ale mimo to doświadczam zamulenia na zejściu fazy. A przy tym za cholerę nie mogę zasnąć - trawa zawsze mnie pobudza i nawet jeśli lecą mi oczy, to nie zasnę. Jest to bardzo wkurwiające.
Rzecz w tym, że chcę się oduczyć dopalania, bo z reguły paliłem do pół śmierci i chcę się wyzwolić z tej patologii. Zapalić jointa, mieć radość, iść spać. A nie upierdalać się do rana
Co można zrobić na zejściu, żeby było przyjemne i prowadziło do wyciszenia umysłu, do snu najlepiej? Piwo czy wino może być dobre, ale z reguły prowadzi do dalszej części zabawy. Może benzo by mnie usadziło albo odrobina opiata? Dobrze jest dużo i smacznie zjeść, na głowę pomaga kawa, ale to wciąż za mało.
Krótko mówiąc: na zejściu palenia mam zmęczony rozjebany umysł i przemożną chęć, a wręcz potrzebę dopalenia. Jednocześnie nie mogę zasnąć. Co mogę zrobić, żeby się nie dopalać, ale też nie przewracać z boku na bok do rana.
Przy okazji wspomnę też, że nazajutrz po większym paleniu bolą mnie trochę mięśnie. Czym to jest spowodowane?
Krótko mówiąc]
Mam tak samo, tylko z ta roznica, ze moge zasnac (cale szczescie). Tez zejscie mam chujowe, probowalem roznych rzeczy, dzaila na mnie zimny prysznic, ogolnie jakis szok dla organizmu, np. duzy wysilek fizyczny bez rozgrzewki itp., ale to wszystko tylko czesciowo, bo zawsze jakis zamuł pozostaje.
Dlatego pale na dwa sposoby. Albo wieczorem raz i porzadnie i pozniej naormalnie spac, albo od rana i wtedy przez caly dzien. Jak zapale rano i pozniej juz nic nie pale to caly dzien chodze jak zombie, mysli mi sie w glowie urywaja i ogolnie nei jestem zdolny do jakiegokolwiek wiekszego wysilku wymagającego uwagi i koncentracji. Dodam, ze po dobrym haszu zejscie jest u mnie u wiele mniej uciazliwe.
Piwko, jaranko, dalej piwka, jakiś filmik czy coś, później na gastro nie nawpierdalać się tylko coś podjeść, żeby uspokoić knura jeszcze pokatować tv troche czy coś i spanko samo prowadzi cię do wyrka :-)
To moja rada, ale każdy ma inny organizm i reaguje inaczej, więc koala próbuj każdego ;-)
ĆPOWER to ĆPOWER nie ma co wybrzydzać
a co złego jest w tym żeby dopierdolić się na samo pójście w kimę?
Demoon pisze: z założenia, chcąc zasnąć - wykorzystaj gastro, zjedz wszystko i po piętnastu minutach Cię tak zmuli że nie ma chuja żebyś nie zasnął.
a co złego jest w tym żeby dopierdolić się na samo pójście w kimę?
brusdz pisze:Ja nie mogl bym pojsc na fazie spac ,natlok mysli by to uniemozliwil. Tysiace rozkmin w glowie ,bardzo to lubie wiec nawet nie mam checi isc spac.Demoon pisze: z założenia, chcąc zasnąć - wykorzystaj gastro, zjedz wszystko i po piętnastu minutach Cię tak zmuli że nie ma chuja żebyś nie zasnął.
a co złego jest w tym żeby dopierdolić się na samo pójście w kimę?
koala pisze: A przy tym za cholerę nie mogę zasnąć - trawa zawsze mnie pobudza i nawet jeśli lecą mi oczy, to nie zasnę. Jest to bardzo wkurwiające.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
