ale najbardziej mnie wkurwia jak schowam sam gdzieś ziolo skitram (jakaś dziwna kieszeń w kurtce,) oczywiscie o tym zapomne i potem szukam
kurwa gdzie jest moje ziolo!! pamiętacie gdzie chowalem? (a w myslach "kurwa moze oni mi wyciągneli jak bylem sie wylać...itd") ale jaka ulga jak sie ziolo znajdzie
mysle ze to zalezy od fazowych towarzyszy... wiemy ze mj poglębia stany (jak coś jest śmieszne śmiejemy sie 100 razy bardziej, jak coś jest obrzydliwe mamy wrażenie ze zaraz puscimy pawia itd...) więc jeśli komuś za bardzo nie ufamy to na bani ufamy jeszcze mniej...
skosiło słup przy kturym stałem
ale mimo ze byłem po lufce
zareagowałem i uskoczyłem ale schiza była
fest na prawde nie wiedziałem gdzie spierdalac czy w lewo czy w prawo
a wiem ze kolo po łuku w oim kiedunku i nie wiadomo kiedy pierdolnie ale wiadomo ze musi...
a jeszcze wczesniej tez samochód zapierdalał ale on wyrobił...
matrix do chuja
ale po wszystkim poszedłem do domu zeby sie nie napierdalac - cieszyłem sie ze zyje i tylko troche z ziemi sie pobrudziłem jak ten słup sie wyjebał....
kurwa
no było ostro
a przed tym jak szedłem palic to wkurwiony juz byłem ze tak jaram i mi sie nie chciało
ale co zrobic narkomania :)
Sense daje rade choc słabe to ale trza sie pozbyc...
no ale potem zjadłem obiad, sex, biegi 2 lufy i jest pieknie :D
Chociaż samemu też nie jest najgorzej.
Wogóle fajnie jest palić ;]
1. Jakos dziwnie kumple powiedzial "zapalimy kolejnego jointa?", a ja odrazu "co on sie takj pyta, na 100% chce zebym sie przejaral i zygal"...
2. Albo kumple wyjmuje kase i sie "dziwnie na mnie popatrzy" i usmiechnie, a ja na to... chce mi moja kase zajebac na 100% i daje mi do zrozumienia usmiechem bo wie, ze zjaralem sie i nie kapuje.
3. Albo patrze na kumpla twarz i chociaz jest on usmiechniety i normalny to przyzeklbym, ze jest zly, wkurwiony na maxa i obojetnie co powiem to wydaje mi sie, ze zaraz mi najebie.
4. Albo kumple "cho idziemy tam za sklep zajarac" to juz widze po ich twarzach, ze chca mnie zaciagnac i okrasc albo najebac.
5. Nigdy ostatnio nie potrafie rozpoznac kiedy ktos zartuje, a kiedy nie.
6. Kumpel naprzyklad cos ciszej powie i ja niedoslysz,e to odrazu wkreta, ze gadaja o mnie i sie nabijaja albo cos planuja jakiegos psikusa.
7. Zawsze jak sie zjaram to mam wkrete, ze kazdy sie na mnie patrzy jak na idiote bo mam brudna koszule z tylu allbo cos na ryju brudnego.
8. Albo po paleniu wstydze sie jezdzic autobusami bo wiem, ze kazdy sie patrzy i nasmiewa albo sobie mysli " o ja pierdole"
9. Nie moge sie przestac ruszac, wydaje mi sie jakbym robil taniec robota obmacujac sie tak dziwnie i nie mgoe tego zatrzymac.
10. Albo np kolega zamyka okno i ja odrazu "zamyka bo chce zeby mnie dluzej trzymalo, bo cieplej bedzie"
Te wkrety sa tak realnie, ze nie wazne jakbym chcial nie moge sobie powiedziec "to nie prawda, wkrecam sobie" bo poprostu wiem, ze to prawda,.... Zmienia mi psyche kompletnie
Kiedys wiedzialem, ze to wkreta teraz nie wiem za chuja ;/
Zawsze lubilem byc sam w domu, pic sam, cpac sam i jarac sam... Nienawidzilem jarac z kims i nigdy nie jaralem z powodu niecheci...
Nawet jak na miasto wyjde to sie zle czuje bo za duzo ludzi
Najczesciej u mnie wystepuja takie sytuacje]
a zrobili Ci kiedys coś podobnego co Ci sie wkręca? jezeli nie to mów sobie podczas takich wjazdów "no po co by mnie mieli okraść albo pobić...zresztą juz dawno by to zrobili..."
jezeli nie to mów sobie podczas takich wjazdów "no po co by mnie mieli okraść albo pobić...zresztą juz dawno by to zrobili..."
Nie da sie tak powiedziec xD Bo po 1. Jestem w 100% pewien, ze chca i cos planuja bo wszystko na to wskazuje... po 2. Cala faza to paranoja i szalencze rozkimni co oni robi, co zrobia, co zrobili, jak to zrobia, co planuja, kurwa spierdalam do domui chyba, kurwa chyba im uciekne, boze a jak cos sie stanie... itd itp
Zuplenie nie kontroluje umyslu ;/
P.S do tego dochodza dusznosci i nie moge sie przestac ruszac ;/ + bicie serca i zajebiste zdenerwowanie, niezdecydowanie
sinner1090 pisze: Mi sie wydaje, ze to moze takie schizy dostaje ze wzgledu na moj charakter
Zawsze lubilem byc sam w domu, pic sam, cpac sam i jarac sam... Nienawidzilem jarac z kims i nigdy nie jaralem z powodu niecheci...
Nawet jak na miasto wyjde to sie zle czuje bo za duzo ludzi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.