Właśnie się zastanawiam nad pójściem do psychiatry
..i chciałem dostać coś na depresje ...fobie i lęki społeczne ,pomyślałem że Moklobemid może być fajny .. jak ma ktoś jakieś doświadczenia z tym specyfikiem to prosił bym o komentarz
Druga sprawa ....jak to jest z tymi lekarzami bo nie rejestrowałem sie do psychiatry jeszcze ...trzeba mieć jakieś skierowanie od rodzinnego czy można z Janusza prosto do psycha iść ...a i brakuje mi kilka miechów do 18 lat
w tym wypadku może mi lekarz przepisywać psychotropy(przyjmie mnie wo gule) i mogę kupować je w aptece czy trzeba mieć 18 lat bo słyszałem że chyba mam wałka ;(
Powód: Przenioslem.
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
qiuru18 pisze: Cześć wam
(...) pomyślałem że Moklobemid może być fajny .
czesto w rezultacie samo branie antydepresantów nic nie daje na dłuższa mete.
Cały trik jana polega na tym żeby robić rzeczy które na trzeźwo nie miało by się odwagi robić ,przywyknąć do nich i po odstawieniu uważać je za normalną czynność wykonywaną 100razy dziennie bez emocji
Tylko zastawiam się właśnie co wybrać bo tych leków jest zajebiście dużo ;Jakieś prozaki ,xanaxy,afobany itd
z benzo dam sobie spokój bo nie działają długo ;
Mam na celowniku sertraline (ssri) i Moklobemid(i.mao)
O który lepiej poprosić lekarza ...testował ktoś te dwa leki ?
EDIT:
Dobra w końcu się zebrałem w garść i zapisałem do Lekarza tylko że do rodzinnego na początek jak nic nie poradzi to do psychonałty pójdę ;D może dostane jakieś pyszne benzo ,tylko zastanawiam się co mu powiedzieć
Mam już 3 historie....
1) Zostałem pobity i po tym zajściu od jakiś 2 miesiący cierpie na depresje i fobie
2)Że strasznie mnie bolą mięśnie i są po napinane ,i to pewnie przez stres i fobie które mnie ostatnio dotykają
3) Że po odstawieniu długotrwałego palenia Konopi ...dotknęła mnie depresja i fobie
I Którą bajerkę wybrać żeby nie zrobić z siebie idioty i dostać benzo ......
Powód: Edytuj posty.
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
z napinaniem mięśni sobie daruj, bo to raczej dla neurologa sprawa ...
i od razu wal do psychiatry bo rodzinny to jeśli juz zapisze benzo to jedno malutkie opakowanie i to z oporami; a antydepresantów to już na pewno nie (chyba że masz wyjątkowo zajebistego lekarza)
polecam zmyśloną nerwicę serca (możesz też dodać że brałeś ziołowe kropelki nasercowe, uspokajające, magnez i nic nie pomaga; i wydaje ci sie że może to mieć podłożę psych.)
powodzenia :-)
a do psycha i tak się wybiorę.....muszę dostać antydepresanty...chociaż dużej depresji nie mam ,ale dobrego samopoczucia nigdy nie za wiele ........Tylko pomysł z amfetaminą :rolleyes: ...trochę nie pewny jest ,lekarz mógłby bardziej ostrożnie i z kwaśną miną podawać pacjentowi kolejne substancje psycho
a ,,,i jak ten moklebemid poprawił nastrój chociaż trochę
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
a pomysł z amfetaminą nie jest zły, jak lekarz zobaczy że chce sie z tym skończyć z tym i zacząć żyć normalnie to chętnie zapisze leki ; w każdym razie u mnie tak było. (no ale w sumie może zareagować odwrotnie, nie wiadomo nigdy).
do tego potem miałem dobry syf w papierach jak zanosiłem papiery na WKU i w ten sposób udało mi sie uniknąć wojska (po to chodziłem do psychiatry głównie; a przy okazji miałem benzo i różne ciekawe ciekawe rzeczy ;] )
ale nie byłem tam ponad dwa lata już, nie chce mi sie wystawać po kolejkach i w ogóle; a to co chcę mieć wolę załatwić w inny sposób
ale hola hola jakie papiery Ja chcę mieć papiery czyste ...mdzi dlatego że wiąże swoją przyszłość z wojskiem i idę na studia wojskowe ...tak ....a jak ktoś przeczyta że byłem u psychiatry ..niby..depresja to nie choroba ale większość psychiatre kojarzy się z downami i będą myśleć że jestem jakiś upośledzony czy coś........Czy takie coś zapisuje się w papierach komuś gdzieś i pracodawcy lub inne osoby mogą o tym wiedzieć,bo anonimowość przydała by się
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
