Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
edit:
banszi ty masz 500mg to musisz więcej tego pizgać. Jak nie masz przeciwwskazań to zmieniaj na to co ekonomiczniejsze. Widzę, że to niby 500mg ale i tak bardzo tanio wychodzi.
3 tabletki dziennie (1500mg siarczanu glukozaminy), popijając dużą ilością wody. Stosować przez okres co najmniej 6-8 tygodni. Krótszy okres zażywania nie gwarantuje odpowiedniej regeneracji chrząstki i ustąpienia objawów zwyrodnienia stawów.)
Ja biorę 9 dni ale to dobry i nieszkodliwy lek więc pewnie będę brała jak najdłużej :)
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
Biegać wzdłuż przelotówki to faktycznie przesada, bo tam normalnie czuć kwaśny odór spalin. Na rowerze nie raz oddech wstrzymywałem za ciężarówką czy autobusem. Można sobie spokojniejszą okolicę znaleźć. Nie pierdolta.
gynoid pisze: A stawy przypadkiem szybciej nie padają, jeśli biega się po twardym (betonie, asfalcie)? Tak się wydaje mnie, laikowi, nie maratończykowi.
good_night pisze: Warto pomyśleć o butach z amortyzatorami. Zwłaszcza gdy biega się po twardym podłożu (chodnik, asfalt). Jak biegałem w normalnych butach to ścięgna mnie bolały. Kupiłem sobie Pumy z amortyzatorami i nie ma żadnych problemów.
Jezus pisze: Jak czytam o bieganiu to mi się jedna historia przypomniała - w szkole w której uczyła kiedyś moja mama niegdyś pracował pewien wuefista który codziennie do pracy i z pracy biegał wzdłuż ulicy (miał dystans ok 5-6 km do pokonania). W ten sposób drogę do pracy pokonywał chyba z 10 lat, dopóki pewnego dnia nie padł gdzie stał i dobranoc. Okazało się, że zmarł na niewydolność płuc, ze względu na wieloletnie bieganie i wentylowanie płuc przy spalinach miał tak zawalone płuca substancjami smolistymi, że ała. Miał chyba 38 albo 39 lat.
Puenta z tego taka - lepiej biegajcie po lasach czy parkach, bo w środku miasta to chyba bardziej wychodzi na szkodzenie sobie niż na zdrowie.
Ale samo bieganie to bogactwo. Wróciłem w tym tygodniu na treningi po trzech miesiącach przerwy i okazało się, że bieganie raz w tygodniu nie tylko podtrzymało, co jeszcze rozwinęło kondycję. Zamiast do kościoła lepsze pogańskie bieganie.
A teraz wiosna, ściągnąłem sobie kupę jungli i street nomen omen punka, trampki, dresik, rozjebę chodniki po prostu. Bum.
Ja biegam po mieście i nie narzekam. Dziś zacząłem. Dystans zrobiony jedynie dychając nosem, bo pogoda nie za bardzo. Jutro się sprawdzi co z tego będzie poza zakwasami.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.