Wsumie na początek może być ale możesz sie zniechęcić a jak sie spodoba to i tak kupisz sobie pewnie lepszy sprzęt więc lepiej odłyżyc siano i odrazu coś konkretnego kupić.
Diviner Sage pisze: inhalacja trwała 5min, widać było ten charakterystyczny "dymek", czuć było pachnące bardziej haszem niz ziołem powietrze no ale efekty są raczej słabe... Lepsze efekty osiągnąłbym chyba normalną metodą.
Mayday pisze: Nie polecam vapów gdzie kładziesz zioło na metalowej płytce pod bańką.
Wsumie na początek może być ale możesz sie zniechęcić a jak sie spodoba to i tak kupisz sobie pewnie lepszy sprzęt więc lepiej odłyżyc siano i odrazu coś konkretnego kupić.
Wsumie nieznam nikogo kto by od wdychania oparów metalu ucierpiał, ale kiedy ja sie pierwszy raz przerzuciłem z domowych butelek z folią na łebku na bongo poczułem różnice, pamięc mi tak nie siadała a myślałem wczesniej że to od samego zioła.
Niestety za dobrego vapa trzeba troche wybulić. Ale nie trzeba odrazu kupować volcano za 1000$.
Z tańszych i naprawde dobrych moge polecić:
http://www.dabuddhavaporizer.com/buy-a-buddha.html - Da Buddha Vape za 160$ + przesyłka z Usa
http://www.silversurfervap.com/ssv.htm - Silver Surfer Vape za 250$ +przesyłka z Usa
Mayday pisze: Metal przy podgrzewaniu też ulega waporyzacji który przy częstym wdychaniu może spowodować alzcheimera
Mayday pisze: lub raka, tak samo jak używanie folii aluminiowej jako sitka do jarania, więc to sie mija z celem zdrowej waporyzacji.
Mayday pisze:Z tańszych i naprawde dobrych moge polecić]
Mayday pisze: Metal przy podgrzewaniu też ulega waporyzacji który przy częstym wdychaniu może spowodować alzcheimera lub raka, tak samo jak używanie folii aluminiowej jako sitka do jarania, więc to sie mija z celem zdrowej waporyzacji.
Temperatura topnienia niema z tym nic wspólnego, ktoś nie uważał na lekcjach fizy, bo np. wode wcale nie trzeba doprowadzić do temp wrżenia by zaczęła parować, już jako lód ulega parowaniu i tak jest z każdym ciałem fizycznym a proces ten jest coraz szybszy jeśli podniesiemy temp.
Do tego metal przy tym parowaniu ulega utlenieniu co jest szkodliwe dla zdrowia. Nawet jeśli stal jest zdrowsza od alu to spytaj sie jakiegoś spawacza po 50 jak tam jego zdrowie.
Oczywiscie te wapy z metalem nie są jakieś zajebiscie niebezpieczne ale dla mnie są złomem i mijają sie z celem.
trydzyk pisze:Aluminium topi się w 660 stopniach, ale żeby je wdychać, potrzeba żeby było w stanie gazowym, a do tego to już konieczne 2519 stopni. Nie podkręcaj swojego wapora na tyle, serio...Mayday pisze: Metal przy podgrzewaniu też ulega waporyzacji który przy częstym wdychaniu może spowodować alzcheimera lub raka, tak samo jak używanie folii aluminiowej jako sitka do jarania, więc to sie mija z celem zdrowej waporyzacji.
Podsumowanie:
1) Alzheimera nie powoduje (choć kiedyś przypuszczano, że tak).
2) Nie trzeba podgrzać aluminium do punktu wrzenia, żeby było szkodliwe. Ogień powoduje utlenianie się aluminium, drobiny tlenku, które odłączą się od reszty można wdychać -> niezdrowe.
Mayday pisze: Może żle że używyłem słowa że metal waporyzuje, chodzi bardziej o parowanie.
Mayday pisze: Temperatura topnienia niema z tym nic wspólnego, ktoś nie uważał na lekcjach fizy, bo np. wode wcale nie trzeba doprowadzić do temp wrżenia by zaczęła parować, już jako lód ulega parowaniu i tak jest z każdym ciałem fizycznym a proces ten jest coraz szybszy jeśli podniesiemy temp.
Mayday pisze: Do tego metal przy tym parowaniu ulega utlenieniu co jest szkodliwe dla zdrowia.
Mayday pisze: Nawet jeśli stal jest zdrowsza od alu to spytaj sie jakiegoś spawacza po 50 jak tam jego zdrowie.
Mayday pisze: Oczywiscie te wapy z metalem nie są jakieś zajebiscie niebezpieczne ale dla mnie są złomem i mijają sie z celem.
Kazik pisze:OK, dzięki za opinię, tyle chciałem wiedzieć.Mayday pisze: Oczywiscie te wapy z metalem nie są jakieś zajebiscie niebezpieczne ale dla mnie są złomem i mijają sie z celem.
Ciekawie wygląda "zużyty" towar, takie jakies to brązowe, ni to spalone ni to świerze takie pośrednie :)
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
