Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
Co za naiwność, zjem Aya i wszystko stanie się jasne.
Pierwsza rzecz jaka się dowiedziałem było to ze:
Nie ma odpowiedzi, bo nie ma pytań.
A każde pytanie jest bezsensowne bo sam jesteś odpowiedzią na nie.
To cudowne uczucie i wielka ulga, bylem tym co było i tym co będzie.
Umiar. Tego się trzymaj. Zakładam, że mało wiesz o Mocy.
Aya nie jest do końca bezpieczna. Przeciwnie - jest bardzo niebezpieczna.
Zachowaj sobie pewien margines.
IMHO można mieć pytania, ale koncentracja i energia potrzebna do jego zadania, a następnie nie zagubienia się w wizjach, by ponownie pytać i czekać na odpowiedź wymagana jest ogromna. Ale w moim przypadku - przyszla :)
Nie podchodź do tego z takim zamiarem. Śpieszno Ci do Św. Piotra czy co? Spokojnie.
Przekonam sie na koniec moich dni czy smierc jest podobna do przezyc na ayahuasce :D
Myślę ze nie, nie do końca.
W przypadku Ayahuaski jesteś nadal powiązany ze swoim ciałem, możesz go nie odczuwać, ale ono dalej żyje i w każdej chwili możesz się do niego schronić, masz wybór.
W przypadku śmierci lecisz, już nie ma odwrotu, myślę ze nasze Ego umiera razem z naszym ciałem, już niema Kapo, ani Jaffe ;-) stajem się jednością, całością. Podróżujemy, możne po to by stać się czymś, kimś innym, nawet kamienie maja energie-dusze (wiem co mówię sam bylem jednym z nich :-D )
Mam wrażenie że Aya pokazała mi tylko pewnego rodzaju wrota, a i tak nie idzie tego w żaden sposób opisać, że to jest taki początkowy etap.
Tak jak to opisał doświadczony szaman (jest wywiad który Kowi zamieścił http://talk.hyperreal.info/viewtopic.ph ... 01#p404301 ):
"Ayahuaska...Udowadnia, że to co nas otacza, przypomina cebulę-gdy zedrze się jedną powłokę, natychmiast wyziera
spod niej następna, jeszcze bardziej intrygyjąca niż poprzednia..."
Myślę że możemy się spodziewać DUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUŻO więcej ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=jDc_Ym0ImpU
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.