- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Ciężko się oddychało, choć to może wkręta. Chwilami myślałem, że już po mnie bo oddech się zatrzymał a ja niespecjalnie mogłem coś zrobić :'(
A tak poza tym to najlepsza kodeinowa faza w życiu
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
loperamid: 10mg
estazolam: 2mg
hydroxyzyna: 50mg
pernazyna: ?
kodeina: (zależnie od tolerancji) opcjonalnie 750 mg
Wszystko w ścisłych odstępach czasowych.
Więc oto jaki miks wymyśliłem - powiedzcie co o nim sądzicie. Próbowałem taki bez pernazyny i tylko z połową dawki hydroxyzyny + dimenhydrynat. Nie dodawałem też dxm. Uważam jednak, że może to byc ciekawe. Jednak trudno mi przewidzieć jak w praktyce mogą wyglądać interakcje neuroleptyku z w.w. substancjami.
gorąco zachęcam :)
[Baclofen + Tramadol]
Bardzo euforyczne kombo, szczególnie jesli nie ma się tolerancji na oba środki. Najpierw wrzucic baclofen i dopiero jak się załaduje (czyli1-1,5h) zapodać tramal. High jest dużo lepszy niż po samym baclofenie, który działa zbyt sennie, tramalowa stymulacja doskonale tę senność znosi. Niestety baclo działa dluzej niz tram co jest jak dla mnie męczące, po kilku godzinach mogą pojawić się mdłości, zawroty głowy i pawik.
scalono - surveilled
Baclofenu jakaś dwucyfrowa ilość, raczej niewielka, chyba 65-70mg(?) (bardzo dawno to wrzucałem) a tramalu tylko 200mg i miałem tak jak Ty, tramadol działał mocniej, 200mg wtedy to była dla mnie dawka niemalże nieodczuwalna. Tylko wkurwiało mnie to, że baclofen działał o wiele dłużej niż tram, czuc nawet bylo lekko na drugi dzień, było to dość męczące i powodował podobne do alkoholowych mdłości i zawroty głowy. Samego baclofenu nie lubiałem zbytnio, za bardzo przypominał mi alkohol ale miks z tramadolem był ok.
Nawet 150mg działa. Oczywiście tylko pierwsze plateau, ale to już i tak coś ;p Tylko że przy tak niskich dawkach tolerancja galopuje... Tak samo jak przy szybkim wzroście dawki - sam tego doświadczyłem łykając 150mg, za godzinę drugie 150mg, na wieczór 450mg, następnego dnia 600mg, a ostatniego 900mg + trochę alco. Zadziałała konkretnie dopiero ostatnia dawka, a i tak nic szczególnego... Jeżdżenie na łóżku po niebiosach i takie tam, wiecie ocb ;)
Kody brałem najpierw 150mg + 90mg DXM, a potem samo 256mg kody. Mix działał czasem lepiej od tych 256mg... Za każdym razem wrzucałem 1g paracetamolu 40-50 minut przed kodą. Polecam oba wzmacniacze - i parchacetamol, i DXM. Enjoy ;]
iiisǝʎ ʞɔnɟ
http://SDPower.tk
scalono - surveilled
w sumie trip był bardzo zajebisty. ćpanie było przez cały dzień, najpierw koło 11 poszło 600mg kodeiny i listek acodinu czyli 150mg dxm. dxm jakby trochę 'podbił' działanie kody. ładnie weszło, czułem się tak lekko uwalony. spotkałem się z dziewczyną, któta btw poznałem przez ćpanie,haha. ona wrzuciła 750mg dxm i razem gdzieś poszliśmy. i w takim szczęściu pojechaliśmy autobusem na jakąś wioche, czy cokolwiek, nieważne.
wróciłem do domu, koło 19 zjadłem 50mg hydroksyzyny, spotkałem się z dziewczyną i koleżanką. wrzuciłem najpierw 700mg kodeiny, później mały trip pociągiem, zakupy w aptece i poszło znów 200mg. czułem trochę taką zajebistą euforie i wszystko mi zobojętniało, po prostu byłem szczęśliwy, jak to po kodzie. fakt, że byłem tam z nowo poznaną dziewczyną to wszystko potęgował jeszcze. nieważne. razem poszliśmy zostawić rzeczy w domu koleżanki i wspólnie wybraliśmy się na szluga i dojeść resztę. wrzuciłem 450mg dxm i wróciliśmy. zaczynało się już naprawdę zajebiście, dxm podbijał maksymalnie kodę, byłem tak szczęśliwy. na dodatek siedzieliśmy sami w ciemnym pokoju paląc szlugi i oglądając wściekłe psy tarantino. było mega. po jakiś 40minutach dorzuciłem resztę, czyli 300mg dxm, co razem dało miks 50mg hydroksyzyny, 900mg kodeiny i 750mg dxm, nie licząc tego porannego ćpania. uwalenie kodeinowe jakby zniknęło, dalej byłem szczęśliwy, ale taki jakby bardziej otępiony i nieogarnięty. miałem trochę problem z wysłowieniem się, jak chciałem powiedzieć coś konkretnego. wiedziałem, co chcę powiedzieć i wiedziałem że nie moge bo jestem ujebany. z czasem koda całkowicie zanikła, takie moje odczucie. cały czas pytałem gdzie jestem, bo zapominałem. gdy przysypiałem, zdawało mi się, że jestem całkiem gdzie indziej. dziewczyna leżała blisko mnie, więc tylko to dawało mi do myślenia, że leże gdzieś naćpany poza domem.
ogólnie trip spoko, takie fifti-fifti jak dla mnie. trochę kody, trochę dxm. nic mnie nie swędziało, nic nie rzygałem. czułem się dobrze.
tolerkę na kodeine jako taką mam, dxmu nie jem w ogóle, to był mój trzeci raz bodajże, a pierwszy w takiej dawce.
mi się podobało.
mam w kieszeni klonazepam.
Acha, myślałem, że wszystko na raz poszło... Fajny trip ;) Kiedyś wrzuciłem paczkę DXM jakieś 36h po 500mg kody. Naszła mnie ze 3 razy większa euforia, niż po samej kodzie ;] Tolerancję na DXM mam szaleńczą, na kodeiną wtedy jeszcze słabą ;p
iiisǝʎ ʞɔnɟ
http://SDPower.tk
mam w kieszeni klonazepam.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Śląsk: Policjanci handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi używkami
Na Śląsku wybuchła afera – policjanci z wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej sami handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi substancjami. Proceder trwał kilka lat, a zarzuty usłyszało czterech podoficerów z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim. „Kiedy na przykład namierzyli plantację konopi indyjskich, do protokołu wpisywali tylko wagę części zabezpieczonego na miejscu suszu marihuany. Resztę ukrywali i puszczali w dalszy obieg. I nie mówimy o niewielkich ilościach” – podkreśla osoba znająca kulisy sprawy.
Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł
Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.