la dupa pisze: dokladnie, 33mg na puste bebechy wchodzilo na pewno nie dluzej niz 20 min., po 40minutach od zarzucenia bylo 40min apogeum, a potem juz zaczynalo schodzic
u mnie było tak samo. Ogólnie pod koniec wejscia czyli tak po około 50min jest największa bania. Troche krótko działa ta substancja ]
Może i krótko, ale ja uwielbiam stan po zejściu - nawet nie wiem, czy nie jest fajniejszy od samego działania :)
dupa, jak było po 33mg? :)
P.S.
Jak jest ktos z Wroclawia, to bardzo chetnie bym sie z nim zgadal, bo zawsze sie przyda ktos do naszej cpunskiej druzyny.
Dramy. Miłe dla ucha jak zawsze, ale wydawały się jakby przytłumione. Nagle cała wizja zaczęła falować, monitor wygiął się przyjmując kształt równoległoboku, przy czym przybliżał się i oddalał. Litery zaczęły się cholernie rozmazywać, w końcu stwierdziłem że nie jestem w stanie operować peceta i pomimo tego, że muzyka stała się przecudowna i wszystkie erytrocyty rozentuzjazmowane bawiły się w najlepsze przy poezji śpiewanej w stylu Bad Company, EIB oraz Barona przy akompaniamencie symfonii tych bardziej podchodzących pod darkstep kawałków Pendulum, zdecydowałem się to zakończyć i namacawszy przycisk na obudowie z wygrawerowanym w Braille'u "OFF" wsunąłem się pod kołderkę.
Kurwa, co się nie działo! Urzekły mnie fraktaliczne CEV'y zmieniające kolory z ciepłych na zimne i z powrotem.
Halucynacji było całe mnóstwo, ale byłem w zupełnie innym świecie. Co chwile zaliczałem OOBE, rozmawiałem w myślach ze znajomymi, śmiałem się na głos sam do siebie. Od czasu do czasu robiłem sobie test: "2+2 - ile to? - cztery. OK. Myślę trzeźwo" ^^ ale czułem bardzo wyraźnie, że nie potrafiłbym w tej chwili porozumieć się z kimkolwiek bez zdradzania swojego stanu.
MET robiła ze mną co chciała do rana, ogólnie trwało to z 7 godzin. strasznie długo, czułem się okropnie zmęczony.
Zdenerwował mnie jednak fakt, że bardzo niewiele konkretów pamiętam z tego tripa - nic ponad to co napisałem.
To był na pewno najbardziej intensywny, kolorowy i ciekawy trip w moim życiu jak dotychczas, ale co z tego, skoro właściwie prawie zapomniałem co się we mnie działo?
Co gorsza, reszta roztworu rano była już żółta ;|, a po następnych paru godzinach zrobiła się zupełnie czarna.
Zajebiście, kilkadziesiąt dych w plecy, plus coś na kształt cholernego kaca i świadomość, że z tak wspaniałego wydarzenia pamiętam tak niewiele.
Wniosek: 50 mg MET naraz to definitywne przedawkowanie
Nie dam ci prztyczka ani klapsa
Nie powiem nawet 'pies cię jebał'
Bo to mezalians byłby dla psa"
Nie dam ci prztyczka ani klapsa
Nie powiem nawet 'pies cię jebał'
Bo to mezalians byłby dla psa"
Kończymy ten oftop.
Nie dam ci prztyczka ani klapsa
Nie powiem nawet 'pies cię jebał'
Bo to mezalians byłby dla psa"
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
