Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala
John pisze: jak myślicie, dlaczego po wypiciu rozpuszczonej benzy jest mocniejsza faza niż jak by ją zapodać w kapułkach lub "na bombke"? Wdodatku przy tym pierwszym sposobie znacznie szybciej się ładuje.
adhesive pisze: To jest chyba logiczne, rozpuszczoną benze żołądek nie musi już rozpuszczać, tylko się ląduje. Analogicznie jest z benzą w kapsułkach. Żołądek musi rozpuścić kapsy a później benze.
Frame pisze: da sie pozbyc robali?
bralem raz 4 saszety na 60kg i po 6 godzinach mialem nerwice najmniejszy szmer czy dotkniecie koldry wprowadzalo mnie w paniczny strach przed robalami na ciele. Ble. Ale moze najlepiej po prostu nie byc samemu :)
Puenta,meritum: (Probably) All In The Mind. Usunąwszy pierwszy wyraz umieszczony w nawiasie to właśnie takie powinno być Twoje przesłanie,motto przewodnie podczas eksperymentów z takimi środkami i nie to żebym pouczał czy cos,ot tak sobie pierdolę ;-) :-p
Twilight pisze: Benza jest imho świetna. Nie nadaje się co czego fazowania, lecz podobnie jak gała ma swoje specyficzne fekty dla niej typowe a których nie ma nic innego :-O
Może i jest dla desperatów i znudzonych, lecz skoro można się dobrze na niej bawić to chuj w to ;]
Aż tak czytając na początku ten wątek naszła mnie nagła ochota na cipacza 8-( Najchętniej tak ze 4 szaszetki +300mg deksa i wyjazd na Szczecin.Za dnia,jest bezpieczniej,boje się nocnego miasta jak i siebie samego 'nocnego'...
....ale to może kiedyś,w sumie może wkrótce,zobaczymy...
Poza tym, bezsenna noc, zmeczenie za dlugą imo fazą (ok 10 h).
P.S. Jesli po zwymiotowaniu przynajmniej polowy 2 seszetek tak na mnie podzialalo, to co by bylo gdybym nie zwymiotowala 8-(
Po dzisiejszym robię przerwę
Amanda pisze: po 10 min od przelkniecia plynu
Po dzisiejszym robię przerwę
Po benzie czułem mdłości tylko raz, czy rzygałem - niewykluczone, tamtej nocy nic nie było wykluczone :-p
Ja jestem mimo wszystko fanem pochłaniania celulozy z uwagi na brak kapsułek - wysmarowuję bombki masłem, chop do gardła, ładnie się ślizgają, szybka popitka, jeszcze nigdy mi się nie rozwaliły (ale tym sposobem jadłem benzę tylko dwa razy po 4 bombki jednorazowo).
W sumie to chyba mi te chusteczki nie zaszkodzą spożywane raz na te 4-5 miesięcy.
Po dzisiejszym robię przerwę
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
