Muszkatołowiec korzenny (Myristica fragrans) – metody podania, opisy działania, przepisy kulinarne
Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 389 • Strona 5 z 39
  • 523 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Plankton »
Pan Prezes pisze:
a teoria o tym, ze zmielona gałka (kupna zmielona) słabiej działa niż całe bo cały towar jest wysuszony, a całe nie sa wysuszone
Mnie mielona gałka kopała ale bardzo słabo, a później brałem już tylko całą bo tak słyszałem że cała jest najlepsza i mocniej działa bo właśnie nie jest wysuszona.
Uwaga! Użytkownik Plankton nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1217 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: Psychopath »
Nawet jezeli jest wysuszona, to i tak ma bardzo twarda "skorupe" i mirstycyna zostaje wewnatrz galy.
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2310 / 15 / 0
Nieprzeczytany post autor: CosmoDo »
Hmmmm . Nie wiem czy mielona działa , bo nie próbowałem . Nie ma to jak spożyć świeżo startą gałkę . Wtedy jest przynajmniej pewność ( przy odpowiedniej ilości ) , że podziała .
Poczekam na Twój rozkład
W żyły wtłoczę dekstrometorfan
Następnie pożrę Cię
I SIGMA ciałem się stanie
  • 1217 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: Psychopath »
A ja lubie w calosci gale brac i dokladnie mielic w mordzie, taki orzech mietowy, i fajny zapaszek potem jest do konca dnia w buzi:D:D
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 523 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Plankton »
[quote="Psychopath"]
A ja lubie w calosci gale brac i dokladnie mielic w mordzie, taki orzech mietowy, i fajny zapaszek potem jest do konca dnia w buzi]

Konkret ;-) . Ja tam mam taki smak że za długo bym nie wytrzymał...
Uwaga! Użytkownik Plankton nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 459 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Piotrunio »
Wydaje mi się, że dużo łatwiej by było to przetrzymać, gdyby nie ten okrutny zapach gałki, który zarzuceniu czuje cały dzień.

Bo smak to jeszcze jest do przeżycia...
Uwaga! Użytkownik Piotrunio nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1217 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: Psychopath »
Kurcze, ja serio was nie rozumiem, "ohyda", "prawie jak benza", "najgorszy smak jaki kiedykolwiek czulem/am" itp. Ja sie po czytaniu forum nastawilem ze puszcze od razu belta od tego smaku, kumpel do mnie mowi "No co ty, jak lubisz orzechy to z galka nie bedziesz mial problemu", ale i tak przygotowalem sobie kosz w razie beltow, biore do ust, gryze, a tu smaczek jak orzech, tylko z takim fajnym mietowym aromatem:] 4 zjadlem ze smaczkiem, 0 mdlosci i wymiotow (a zoladek mam stosunkowo slaby) i nawet po takim nieco zjebanym tripie (choc z perspektywy czasu ciekawe doswiadczenie) nie odrzuca mnie od zapachu galki, wrecz przeciwnie, jak jem orzechy to czesto mi sie przypomina:D:D
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 459 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Piotrunio »
Z czasem przyznasz nam racje do do jej smaku...
Uwaga! Użytkownik Piotrunio nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 523 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Plankton »
Jakoś uwielbiam orzechy i co, jakoś gałka jest niedobra dla mnie. Dla mnie zdecydowanie za mocny ten smak jest, gdyby jeszcze nie był taki intensywny to dał bym może rade ale w takim wypadku to nie bardzo.
Poza tym, każdy ma trochę inny smak, w dodatku można tez sobie go wyrobić, Ty Nas nie rozumiesz, po prostu gała dla Ciebie jest w porządku a dla mnie nie na przykład, odwrotnie może być z inną przyprawą, dla Ciebie może być ohydna a dla mnie wyśmienita ;-) .
Ale kiedyś spróbuję pogryźć tak z jedną gałę i zobaczę jak to będzie czy wytrzymam...
Uwaga! Użytkownik Plankton nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 907 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: Pan Prezes »
jade za chwile do sklepu kupie 2 kamisy mielone bo nie ma tu całych ale nie wiem kiedy to wezme, dziś ide na urodizny = alko (piwo wuda i może wino mojej prodkcji) + ganja. jutro będe sie kurował, może pojutrze?
I kórwa chuj Cie obchodzi, że robie błędy ortograficzne!

Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
ODPOWIEDZ
Posty: 389 • Strona 5 z 39
Newsy
[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.