Po pierwsze, mam pytanie: jak bardzo różni się ilość, którą trzeba przeznaczyć na palenie od ilości, którą trzeba przeznaczyć na jedzenie, żeby uzyskać taki sam efekt? Tzn. czy makumba jest ekonomiczniejsza, czy raczej nie?
Przy paleniu wchłania się ok. 20% thc, a ile przy zjedzeniu? Czy im więcej tłuszczu, tym lepiej?
Ile trzyma faza? Słyszałam, że ok 5 godzin - jak dla mnie bomba:D ale może niech wypowie się ktoś, kto to stestował i ma doświadczenie empiryczne? ;>
Ja niestety takiego doświadczenia nie mam, ale zamierzam mieć:) wydaje mi się to bardzo fajnym sposobem np. na pójście do kina. Bo przy paleniu to jest tak, że jak zapalisz w domu przed wyjściem, to zanim zasiądziesz na fotelu już jesteś trzeźwy. Możesz zapalić niedaleko kina, kitrając się w okolicznych bramach, jednak wtedy po 15 minutach filmu powoli rozpoczynasz powrót na ziemię. A jak weźmiesz makumbę... podejrzewam, że jesteś wkręcony przez film jeszcze długo po jego zakończeniu
No i właśnie: ile się ładuje? Gdzieś koło godziny, tak? Kiedy zaczyna powoli schodzić? Ile czasu faza jest najintensywniejsza?
Proszę o wypowiedzenie się tych, co próbowali:)
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=76
i dodatkkowo
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=11447
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=11351
edit:
Po pierwsze, mam pytanie: jak bardzo różni się ilość, którą trzeba przeznaczyć na palenie od ilości, którą trzeba przeznaczyć na jedzenie, żeby uzyskać taki sam efekt? Tzn. czy makumba jest ekonomiczniejsza, czy raczej nie?
Przy paleniu wchłania się ok. 20% thc, a ile przy zjedzeniu? Czy im więcej tłuszczu, tym lepiej?
mi się to bardzo fajnym sposobem np. na pójście do kina. Bo przy paleniu to jest tak, że jak zapalisz w domu przed wyjściem, to zanim zasiądziesz na fotelu już jesteś trzeźwy. Możesz zapalić niedaleko kina, kitrając się w okolicznych bramach, jednak wtedy po 15 minutach filmu powoli rozpoczynasz powrót na ziemię. A jak weźmiesz makumbę... podejrzewam, że jesteś wkręcony przez film jeszcze długo po jego zakończeniu
wątek do śmietnika osobićie
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Niezbadane są ścieżki ludzkiego poznania po thc...
po pierwsze do makumby używa sie liści (można dożycić topy ale po co?) nie czaje pytania o ekonomiczność, chyba lepiej zrobić z liści makumbe niż je wyżycić, ewentualnie zamiast tytexu do jointów
I to odróżnia moje pytanie od tych wszystkich wątków o makubmie, które tu już były - ja nie chcę zrobić z odpadów, tylko z topów. Pewnie będzie silniejsza od tej co ty robisz... więc się pytam kogoś znającego się na rzeczy, może ktoś już tak robił kiedyś?
nie prowadziłem specjalistycznych badań abypowiedzieć ile to w % wygląda
na pytanie na które nie znasz odpowiedzi?
ładuje się długo (mi się ładowało 3-4 h, myślałem już, że nie podziała),
jest gdzies wątek główny o makumbie, może nawet wśród tych linków które podał Prezes, tam się zapytaj, jak masz jeszcze jakies pytania :)
Po dzisiejszym robię przerwę
Poza tym tu ktoś wchodzi (np. Ty, który to czytasz) a tam nie.
Więc szkoda by było, żeby wyleciał ten temat
No właśnie ja się pytam o makumbę z topów, robił ktoś? Nie sadzę, nie sieję więc nie zbieram i mam dostęp tylko do kupnego palenia i z niego chcę uważyć eliksir. Po co? Zeby dłużej trzymało.
z topów to fhój nieekonomiczne
no ale jak jesteś bogata/chcesz poexperymętować to zrób jak to w przpisie, tylko, że zamiast liści kup 10 gram topów, litr mleka, 1/3 kostki masła i gotuj to przez 2 godziny na małym ogniu cały czas stojąc nad tym i mieszając to. poczekaj aż wystygnie i wypij (na początek radze puł szklanki, max całą) ewentualnie jak będzie mleko eszcze wrzące to przyżądź se budyń jak nie lubisz mleka o smaku zieleniny.
Poza tym tu ktoś wchodzi (np. Ty, który to czytasz) a tam nie
ps. a tak szczerze to ile masz lat?
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
makumba to jest ogólnie pierdolone gówno, które nie wiem czemu non-stop polecacie wszystkim i się tym tak jaracie.
Smakuje chujowo, dużo trzeba skonsumować, chujowo się przygotowuje i ogólnie jest DO PIZDY
Ja polecam cannabuter od siebie.
w skrócie:
gotujemy materiał w wodzie (kiklka minut), żeby pozbyć się chlorofilu i innych gównin rozpuszczalnych w wodzie i odcedzamy materiał, wodę wylewamy.
w razie potrzeby czynność powtarzamy.
ja gotuje średnio dwa razy.
Jeśli ktoś chce dobre topy użyć do przepisu to oczywiście nie trzeba z tym "oczyszczaniem" szaleć i spokojnie wystarczy raz.
Wrzucamy materialix do garnka, wrzucamy tam trochę masła (zależnie od ilości 10g - pół kostki tak około), wlewamy wodę dzięki której materialix i masło nie będą się przypalały. Wody dodać tyle, żeby po rozpuszczeniu wszystko pływało było zatopione.
Gotujemy około godzinki no jak ktoś ambitny to półtorej dolewając w razie potrzeby wody. Gdy czas zbliża się do końca czekamy az nadmiar wody wyparuje uważając, żeby się nie przypaliło. Odcedzamy odpady roślinne przelewamy masełko. Można używać w stanie ciekłym (na przykład do wypieków, albo pomieszać z jogurtem i zjeść), można też poczekać aż zgęstnieje tworząc masełko o przyjemnym zielonkawym kolorku i "dziwnym" neutralnym zapachu - mi się nawet podobał.
Jak ktoś tak kocha tą makumbe to może cannabuter wrzucić do masła i otrzyma coś a'la makumba tylko, że o nie tak ochydnym smaku.
No ale podobno chlorofil jest zdrowy ;) i sra się na zielono.
eheheheheheheheheh
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
