II. Idę sobie przez pola a tu faza wyrosła jak spod ziemi i czuję się jak Jezus Chrystus dźwigający krzyż, wiedzący że zaraz go ukrzyżują. Z tym że ja byłem JCH nowych czasów. Widziałem już w głowie masy reporterów i gapiów zmierzających w moją stronę. W momencie, w którym się przestraszyłem, nagle poczułem się Marią. Czułem że im bardziej mam wyjebane na ból (który autentycznie odczuwałem poprzez wbijanie się w moje ciało siatki, tej siatki) tym bardziej wzrasta euforia.
III. Byłem jedynym naćpanym w ekipie. Nagle ujebało mi się że nadszedł czas rytuału, a mianowicie mam zerżnąć jedną z koleżanek na oczach wszystkich. Każde słowo wypowiedziane przez któregoś z uczestników imprezy zdawało mi się zapowiedzią sytuacji, która miała nastąpić. Dobrze że nie ściągnąłem gaci tylko zdałem sobie sprawę że jestem ućpany
IV. To całkiem niewinne, w porównaniu do wyżej wymienionych. Wydawało mi się że każdy jest naćpany(a było tylko 40%). Wskazówki do trzeźwego kierowcy typu: nie wczuwaj się za bardzo bo faza piękna a skończyć możemy na drzewie. Poczułem się ;]
Blessweed pisze: Ja już bez dragów mam dziwne wkręty.
-Tomek, ty się obudź albo zrobisz krzywdę sobie, albo komuś.
Od razu odniosłem to do swojego życia i pomyślałem: albo się obudzisz i zobaczysz do czego prowadzą Cię narkotyki, albo zrobisz sobie krzywdę lub swoim bliskim
faktycznie... wyladowałam tam po 4 dniach
przerwa?
czajnik, chyba nie masz tego caly czas, a dopiero kiedy trzezwosc cie dopadnie i trzyma w sidlach przez dluzszy czas, ja?
Kiedyś znajomemu napisałem sms'a typu: "Ty chuju pierdolony, zajebie cie jak cie spotkam frajerze pierdolony, kurwo jebana", itd., itp. W szczytowej fazie dostałem sms'a od szefa jakie rejony mam robić. Chciałem mu odpisać, że jutro nie robie bo jestem chory (detox) i coś mi się wkręciło, że wysłałem szefowi tego sms'a co wysłałem wcześniej kumplowi
moze to przez to ze dziennie ogladam okolo 3h pornoli - czesto z czarnuchami, huge dicks etc :rolleyes:
15cm wystarczy ci, ważne, by był gruby i twardy. No, ale lepiej jest mieć około 18 ;)
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.