Aha, zawsze latałem w garniturze. Może to pomagało.
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
23 czerwca 2025krzychv pisze: @Baltimore a z ciekawości zapytam ktoś o to pytał na zasadzie że np cie sprawdzali i zapytali a co tam pan ma za tabletki? Czy w ogóle nikt nie intersował sie totalnie tym
Jak masz tabletki to sprawa prosta - wrzucasz dodatkowo jakiś paracetamol, loperamind itp do tego, wszystko razem do przezroczystej strunówki (ja do niej jeszcze pchałem chusteczki do okularów, mały antyperspirant w kulce, mała pasta do zębów, szczoteczka, waciki itp. - generalnie kosmetyki. Byle nie było płynów/żelu, albo w małych (<100 ml) opakowaniach.
Wykładasz to wszystko na security na wierzch, żeby było widać zawartość, nic nie chowasz, a nawet pies z kulawą nogą się nie zainteresuje. Najlepiej się ukrywa rzeczy na widoku. Tak jest przy lotach wewnątrz strefy Schengen; nikt nie będzie czytał etykiet, oni nie tego szukają.
Jak lecisz gdzie indziej to gorzej, bo celnicy mogą chcieć takie rzeczy sprawdzić. Mogą zadać pytanie co to za leki, jak się zestresujesz to od razu będą widzieli że lecisz w kulki i zrobią dokładniejsze sprawdzanie.
Ja bym w takiej sytuacji wziął receptę od lekarza na jakieś niewinne leki, na pytanie mówisz że to twoje leki przypisane przez lekarza (bez szczegółów), że to masz jakąś receptę, bleh bleh bleh. Duża szansa że nie będzie im się chciało porównywać leków z receptami i machną na to ręką.
Poza Schengen leciałem z kilkoma luźnymi blistrami dorety, wszystko ok.
Kilkukrotnie latałem z/do Francji z fenibutem nie wiedząc, że jest tam nielegalny - nic.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
Zastanówcie się też gdzie lecicie i poczytajcie o prawie antynarkotykowym w danym kraju, w Tajlandii np. wcześniej była kara śmierci za jakiekolwiek dragi, od 2024 roku jest mj na receptę a posiadanie kończy się mandatem lub więzieniem.
Tak, że przede wszystkim trzeba znać prawo antynarkotykowe danego kraju i zastanowić się czy warto ryzykować długoletnią odsiadkę w bardzo niesprzyjających warunkach a nawet ryzykować utratę życia.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Marihuana może uszkadzać serce
Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.
