Ja to mam wyskoki po 16 tabs raz dziennie tygodniowe i czuję już że źle wpływają
Bierzesz jakieś leki , pijesz alkohol ?
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
A nie wpadłeś na to, że to się po prostu trawi?
Mówią, że kodeina kopie do 800mg. W sensie tyle może się przerobić do aktywnych związków. To nie jest oczywiście stała liczba. Nie mamy wbudowanych chipów w wątrobie, że ma ona przerobić tylko 800mg kodeiny. Pewnie są różnice osobnicze, że u jednego będzie to zaledwie 500mg a u drugiego 1300mg. Bo tak się my - ludzie różnimy. A te ~800mg to jest średnia przybliżona. Możliwe, że już resztki kwasu glukoronowego w wątrobie są zużywane do przemielenia kodeiny do glukoronianu 6-kodeiny. Bo jeżeli używasz takich dawek na pewno nie odczuwasz morfiny. Górna dawka którą opisałeś daje Ci około 80mg morfiny przy czym też traktuję Cię jako przeciętną osobę co demetyluje 10%. Tylko, że morfina oralnie jest głównie muląca i sedująca.
Ogólnie to j/w. Jak żresz takie kosmiczne ilości to warto się zbadać. Ja Ci nie wróżę długiej przyszłości jeżeli nie przeskoczysz na mocniejsze opio lub inne dragi. Rozpieprzysz bebechy w końcu.
Jak kloca stawiasz to jebie pewnie w sąsiednim mieście co? XD
Doradzam Ci jak ćpun ćpunowi. Zmień sobie na mocniejsze opio, bo tu chodzi o Twoje zdrowie. Dłużej pożyjesz. A przez ten czas może zmienisz zdanie i rzucisz. Albo na stimy przejdź. Jak masz dostęp do całkiem niezłej fety. Mi dobrze zastępowała kodeinę.
Też niewielu ludzi o tym wie ale narkotyki zmieniają ludzi. Opiatowców w lękowych, przewrażliwionych cipencjuszy.
Stimiarzom odwrotnie. Włącza się wieczne ADHD. Nie możesz usiedzieć. Można sobie trochę kształtować charakter w ten sposób.
Nie mówię że to jest zdrowe, bezpieczne czy mądre. Ale wiem że to działa. Ja w czasie gdy brałem alfe to gdy chciałem coś osiągnąć to byle siłą, wyrwać to jak zwierzę. Myślę, że przydałby mi się taki miesiąc na alfie. Żeby się ocknąć i obudzić. Tylko wiem że to niemożliwe. Bo po prostu na miesiącu by się nie skończyło.
O tym właśnie mówię. Nie jest to jakaś stała dawka. Jednych kopie nawet 2 gramy.
A kapryśność kodeiny? Może coś takiego jest, ale osobiście odczuwam niewielkie zmiany. Nie odczuwam tego jakby kodeina nigdy nie zadziałała. Poza tym u niego działa tylko z opóźnieniem. Więc obstawiam tak jak Ty że to się trawi. Im więcej tabletek tym dłużej wchodzą. Dla mnie to logiczne.
01 listopada 2026ledzeppelin2 pisze: Nie jestem znawca ale to częsty przypadek . Może już narządy nie wyrabiają .
Ja to mam wyskoki po 16 tabs raz dziennie tygodniowe i czuję już że źle wpływają
Bierzesz jakieś leki , pijesz alkohol ?
Ogolnie biore 2x 800mg, łamię już tabsy na pół, zeby szybko nie wzrastała tolerka, głownie biore 150mg pregaby przed, po 30-60min wrzucam thioco, mija te 60-70min i czuć załadowanie, po tej godzinie od wrzucenia, dorzucam jeszcze z 300-375mg pregaby i tam jak mam to z 50-75mg hydroksyzyny. Ta południowa dawka mowie po 60-70min dziala w pelni, glownie jem tyle samo przed, czyli jedna kanapeczke zeby za duzo nie bylo w żołądku, głownie taka nie za duża. Za to po 8-9h, czyli juz pod wieczor wrzucam taki sam zestaw, i juz laduje sie szybciej, jak jeszcze ledwie czuć te pierwsza dawke, to juz 30min i czuc mocniejsze dzialanie ktore naklada sie na te "opary".
Czasem sie na mefke przerzuce na te 3-5dni, ale konczy sie schematem "koń zwalony" w pierwszy dzien i 12h masturbatingu jest huehue, po takim postowaniu na kodzie po pol roku czy ile, nie wiadomo co z jajami zrobic xD a jak nie to kurwy.
Ogolnie najbardziej poryty leb mam po stimach bo jestem nerwowo/lekowym czlowiekiem, aczykolwiek to tak na 50/50% bo czasem jest dobre oro bomby. Tez to wpierdalam jedna za druga i szybko trace grunt.
Ale tak najlepsza bomba byla tak do 690mg, spokojna, wesola fazka i malutko negatywow. A jak juz 800mg x2 napierdalam dzien w dzien to pozniej sie tym poce, prawda cipeuszem sie czuje czesc czasu xD
Co do zółtego gówna, taaaa, jebie gorzej niz w oczyszczali ścieków, zółty budyń, w nocy na plecach głownie śpie, strasznie wzdęty jestem, jeszcze wykształciłem w sobie nawyk "NIE pierdzenia" żeby się z zółta laxą nie obudzić na gaciach :D Także Kiszonka elegancka.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana może uszkadzać serce
Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
