Biorę od 2 lat tramal w dawkach 200, 300, czasami 600. Od pół roku schodzenie z Tramalu, aktualnie biore 300 i powoli schodzę. W tym roku zacząłem brać benzo, jakieś pół roku. miało być tylko doraźnie przy schodzeniu jako pomoc a wyszło wiadomo jak. Dawki różne, na początku alpra, teraz biore klony dawkach 2,3 mg I niestety pokusiłem się na fetę w wakacje i przez 4 miesiące dzień w dzień walę, śpię normalnie, jem, Nic nie schudłem itp. Dzięki benzo oczywiscie. Wiem jestem głupi że mieszam takie rzeczy. Ale do rzeczy czy jak przestanę teraz brać fetę to benzo zniweluje zjazd i będę mógł normalnie funkcjonować. Jak był okres że brałem malutko parę dni to bez większych objawów poza lekkim zmęczeniem, zmniejszonym apetytem. Gorzej było jak przez moment skończyło mi się benzo, wtedy brałem mini ścieżkę żeby nie podkręcać i jakoś funkcjonować, bo po wzięciu tylko lęki rosły. Ratowałem się kilka dni 1, 05 mg benzo i zaczynały sie mega lęki, drzenie dłoni, pocenie itp. Więc to raczej brak benzo a nie fety. Czy przy takim trybie ze jadlem, spałem odstawiając teraz fetę będą normalne grube objawy odstawienia czy benzo to zagłuszy i obejdzie sie bez dramatu ? Przez ten czas zjadłem jakies 40 g fety i z 20 4mmc i 3cmc. Ktoś wie jak to wygląda przy takim trybie że normalnie funkcjowalem. Czy wylaczy mnie na tydzień i będę bał sie wyjść z domu mimo benzo. Resztę na razie zostawiam jak jest, chce zejsc z fety, pozniej reszta. Z poczatku waliłem dużo po 1 1, grama. Teneryfa mefedron to chyba w 3,4 dni obaliłem. Od miesiace biore mniej jakieś 0,5 czasami trochę więcej, czasami mniej ale srednio bym powiedzial ze taka połówka. Ktoś wie jak to wygląda.
Odpowiadając bezpośrednio na Twoje pytanie: nie będziesz normalnie funkcjonował na pełnych obrotach, ale dzięki klonom nie będziesz też bał się wyjść z domu. Musisz jednak zrozumieć cztery kluczowe mechanizmy, które teraz zadziałają w Twoim organizmie:
- Co dokładnie wytnie benzo, a czego nie ruszy: klonazepam działa na receptory GABA, więc koncertowo przykryje fizyczne i lękowe objawy odstawienia stymulantów. Nie będziesz miał ataków paniki, paranoi, kołatania serca ani strachu przed wyjściem do sklepu. Problem polega na tym, że przez 4 miesiące przerzuciłeś przez układ nerwowy 40 gramów fety i 20 gramów ketonów (4-MMC i 3-CMC). Twoje zapasy dopaminy, serotoniny i noradrenaliny są całkowicie wyczyszczone. Benzo nie wyprodukuje Ci dopaminy. Zamiast ostrego zjazdu z lękami dostaniesz potężny beton, anhedonię, brak siły do wstania z łóżka i będziesz chciał spać po 14 godzin na dobę. Przez pierwszy tydzień po prostu wyłączy Cię z normalnego, aktywnego życia przez skrajne wyczerpanie receptorów.
- Złudzenie "normalnego funkcjonowania" w ciągu: Piszesz, że przez te 4 miesiące normalnie jadłeś i spałeś, więc liczysz na łagodniejszy wymiar kary. Niestety tak to nie działa. Twój organizm nie regenerował się zdrowym snem, tylko był sztucznie wyłączany na noc dużą dawką klonazepamu, a rano brutalnie podnoszony do pionu kreską i tramadolem. Pod maską układ nerwowy cały czas zbierał ogromne baty i po odcięciu fety ten dług energetyczny będziesz musiał spłacić.
- klonazepam jako Twoja jedyna tarcza przeciwdrgawkowa: Nawet nie myśl o tym, żeby teraz zmniejszać dawkę klonów, dopóki całkowicie nie ustabilizujesz się po wyjściu ze stymulantów. Przez ostatnie miesiące brałeś 300 mg tramadolu (który sam w sobie drastycznie obniża próg drgawkowy i działa na serotoninę oraz noradrenalinę) i sypałeś na to fetę oraz ketony. Od wywołania zespołu serotoninowego albo ataku padaczki grand-MAL uratowało Cię wyłącznie to, że cały czas byłeś pod korek wysycony klonazepamem, który ma bardzo silne działanie przeciwdrgawkowe. Jak pokazała Twoja próba zejścia na 1 mg, jesteś już twardo uzależniony fizycznie od benzo, więc trzymaj teraz stałą dawkę, żeby nie rozbujać układu nerwowego jeszcze bardziej.
- Nagłe nasilenie sedacji po odcięciu stymulantu: Przez ostatnie miesiące amfetamina maskowała zamulające działanie 2-3 mg klona i 300 mg tramadolu. Kiedy z równania wypadnie stymulant, te dawki depresantów uderzą w Ciebie ze zdwojoną siłą. Będziesz mocno senny i przymulony. Uważaj, żeby z głupoty nie zacząć podbijać tramadolu dla "aktywizacji", bo bez fety szybko wjedziesz na jeszcze wyższą tolerkę opioidową.
Odcinaj tę fetę od razu, weź sobie tydzień wolnego, śpij ile wlezie, ładuj w siebie normalne jedzenie, elektrolity, magnez i L-tyrozynę na odbudowę dopaminy. klony sprawią, że przejdziesz przez to bez psychicznego dramatu i lęków, po prostu będziesz skrajnie zmęczony i bez motywacji. Jak po dwóch lub trzech tygodniach głowa zacznie normalnie pracować bez stymulantów, dopiero wtedy bierz się za powolną redukcję tramadolu, a na samym końcu za bardzo powolne schodzenie z benzo (najlepiej z zamianą na diazepam).
z fartem.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
To, że podczas ciągu normalnie jadłeś, spałeś i funkcjonowałeś, niestety nie oznacza, że organizm nie odczuje jego zakończenia. Benzodiazepiny mogą tłumić część objawów, ale nie rozwiązują problemu wyczerpania po stymulantach.
Szczególnie uważałabym na przekonanie, że skoro benzo pomaga, to uda się przejść przez wszystko bez większych konsekwencji. Przy tramadolu i klonazepamie sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana i wymaga nadzoru lekarza.
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz: czy bardziej obawiasz się fizycznych objawów odstawienia, czy tego, że bez substancji trudno będzie Ci odnaleźć się w zwykłej codzienności? Bo moim zdaniem to dwa różne problemy, które często idą ze sobą w parze.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
