Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 301 • Strona 30 z 31
  • 1578 / 416 / 13
do kasyna oczywiście stimy - jak wchodzi to dopamina aż rozkurwia czaszkę, jedyny minus to nieodwracalne zmiany w korze mózgowej %-D
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 4 / / 0
Stimy , stimy i jeszcze raz stimy
  • 3 / / 0
To i słowo ode mnie. MEDIKINET (metylofenidat) oczywiście. Tylko ten zwykły co się pięknie kruszy w pyłek. Pierwszy raz połączyłem Medi z Cs i nie zauważyłem jak dziewczyna wyszła do pracy i "ocknąłem" się jakoś po 10.00

uprasza się o używanie nazw substancji miast nazw leków - detornizator
_____________________________________________''...życie mi zbija faze..."_______________________________

________________________________________________Fly High | Stay Safe_________________________________

DaSz4
  • 1141 / 336 / 5
Do gier najlepsza jest ketamina. Daję doskonałą immersję. Polecam każdemu
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 3 / / 0
O ketaminie nie pomyślawszy nigdy, ale chyba mam gdzieś w szafie some little savings. Podzielę się wrażeniami wkrótce :D
_____________________________________________''...życie mi zbija faze..."_______________________________

________________________________________________Fly High | Stay Safe_________________________________

DaSz4
  • 1141 / 336 / 5
W co będziesz grał? Do ketaminy to raczej coś fabułą. Żadne zręcznościowe, strzelanie itd.
Ja polecam cyberpunka, wiedźmina albo metro. Wszytsko na najłatwiejszym poziomie bo na kecie się trudno gra.
@lilubad miłej zabawy, zazdroszczę.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 3 / / 0
Więcej tej kety mam niż podejrzewałem :D Wrzucam fotkę choć nie wiem czy nie łamię regulaminu :D

[ external image ]
[Ciekawe czy to img bedzie widac w poscie]

@Detronizator2 ostatnimi czasy udaje ze umiem w CS, ale jestem świeżo po operacji kończyny dolnej i nie usiądę przy biurku jeszcze przez jakiś czas.
Z tej okazji wczoraj odkurzyłem PS4 i kupiłem Ghost of tsushima :D Wg Twojej rekomendacji będzie to strzał w dziesiątkę bo mechanikę walki już ogarnąłem nieźle ;]

P.S. Zostawiam te testy na jutro bo z racji tej kontuzji to od piątku pochłonąłem 1600mg oksycodonu [rowne 2 listki OxyContin 80mg] donosowo, a dzisiaj juz oralnie 2 razy po 40 i moze jeszcze 40 wjedzie nie dlugo ale to juz ostatnie and I done with this weekend :D
_____________________________________________''...życie mi zbija faze..."_______________________________

________________________________________________Fly High | Stay Safe_________________________________

DaSz4
  • 1141 / 336 / 5
Kurwa jak ja ci zazdroszczę. pograłby sobie nagrzany i na kecie. Och kurwa
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 11 / 1 / 0
Właśnie sobie odpaliłem Kangurka kao 2 na DXM, czułem sie podobnie jak pierwszy raz za dzieciaka przechodziłem ale po ponad godzinie wyłączyłem jednak. Osobiście straciłem troche zainteresowanie grami, ogółem nie raz mi się w chuj zajebiście grało po dexie i trawie, bez tolerancji to serio czułem że w grze jestem, nawet lepsze niż faktyczny VR (niewygodne te gogle, nudności w chuj przy niektórych grach)
  • 1041 / 203 / 0
@alarmed O chłopie ale mi teraz kapsułę ze wspomnieniami odpaliłeś. KANGUREK KAO. To się chyba w jakiejś gazecie kupowało, jeszcze za tych pięknych czasów, kiedy w ogóle były te takie gazety z dołączanymi dodatkami. Aż mi się łezka w oku zakręciła na myśl o moich tonach gazet BRAVO etc. Ale o ile się nie mylę, Kanguka Kao były chyba 3 części. W jedynkę i dwójkę tyle razy graliśmy z bratem na starym PC'ie z monitorem kineskopowym, że niektóre rundy do teraz mi się potrafią przed oczami wyświetlić. Pamiętam taką, że szło się blisko ściany, w ciemnym, brązowym(chyba drewnianym?) pomieszczeniu, gdzie światło dawały tylko pochodnie %-D i tam było zajebiście łatwo spaść, wystarczyło nie wziąć rozpędu, albo za szybko lub za wolno skończyć. Ojcu to pokazaliśmy, to tak się wciągnął, że później w to po nocach grał jak z bratem spaliśmy :patrzy: piękne czasy, bez internetu. Nie wiem, czy po DXM bym opanowała grafikę kangurka kao, chyba zbyt rozpieszczona już jestem. Choć z drugiej strony - na starym laptopie mam pobrany emulator i wszystkie części starych pokemonów. Po 150mg DXM pamiętam, że raz się ładnie wkręciłam w moją ulubioną wersję - Fire Red.

A ja ogólnie kocham po stymulantach grać w gry, lubię się fetą naćpać, albo jakimiś ketonami i tworzyć przez 12h całe miasto od 0 w the Sims 4 - jakąś biedną dzielnicę z tanimi, małymi domkami, nieco bardziej przystępną cenowo, gdzie już przy okazji jest biblioteka i mały klub lub park. Jakaś fancy dzielnica z willami gdzie znajduje się mega elegancki, kilkupiętrowy klub nocny z karaoke i jacuzzi w piwnicy.Oczywiście musi być też zwykła, optymalna cenowo dzielnica z domkami różnej wielkości gdzie jest również siłka, basen i mała przychodnia weterynaryjna i na samym środku miasta, na największej parceli lubię pierdolnąć jakiś wielki park - z placem zabaw, jeziorkiem do łowienia ryb, zrobić tam mini puszczę i umieścić krzaczki żeby można było tam łapać robaki do kolekcji...Wspomniałam że mam masę dodatków do the Sims 4, bo miałam etap w swoim życiu, kiedy wydawałam na to masę pieniędzy? %-D
W tych dodatkach do simsów jest utopione pewnie z 2 tysiące złotych, jak nie więcej, i jeszcze kiedyś było tak, że w EA storze kupowałam zestaw za jakieś 200 czy 230 zł gdzie można sobie wybrać dodatek, akcesoria i pakiet rozgrywki(co było wówczas najbardziej opłacalne, bo regularna cena samego dodatku który najbadziej rozszerzał grę to prawie 200 zł). Dawno mnie nie zebrało na granie(zapewne przez wymianę laptopa na nowy, a na tym mi szkoda grać, bo to nie jest laptop do gier), aż chyba sobie na przyszły weekend ogarnę jakiegoś speeda i może pogram na starym laptopie %-D Albo na deksie spróbuję jakąś rodzinką pograć. Szkoda, że EA, te jebane żydy zniosły tą zajebistą, korzystną opcję z możliwością zakupu 3 rozszerzeń do gry za tak przystępna cenę. W internecie przeczytałam, że podobno już tak nie ma, a zamiast tego, przy zakupie większej ilości dodatków/pakietów z akcesoriami/pakietów rozgrywki - jakieś tam rabaty naliczają się samoistnie. Doczytałam również, że podobno to chujnia straszna :fuj: Standardowo - jak coś się latami sprawdzało, bo ten system był jeszcze z czasów Origin'a - to trzeba to spierdolić, coby ludzie za dobrze nie mieli...

A z gierek do grania i ćpania to również po stymulantach(bo jak wspominałam na początku, u mnie granie w gry, zwłaszcza w tak wymagające jak TS4 lub po prostu granie wielogodzinne jest mocno powiązane ze stymulantami), moje top gier to od zawsze i na zawsze sudoku. Ile nocek ja nie zarwałam przez ''jeszcze jedna runda i idę spać'' :zombie:
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
ODPOWIEDZ
Posty: 301 • Strona 30 z 31
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.