Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Jak np się spodle przy maratonie nocnym na krysztale , to później nie potrafię wytrzymać sam ze sobą i tą pustka która zostaje po całej nocy …
Pół roku temu brałem już 1500 i więcej …. I tak to za wiele nie dawało a ja czułem rozpacz.
Bylem na dtx i 3 msc w Gwanie w Krk.
Wyszedłem na własne zadanie i właśnie od ponad miesiąca lecę .
W sumie to mam duży problem i niewiem jak wogole zacząć :(
To, co napisałeś o "pustce po całej nocy" na krysztale, brzmi bardziej jak problem z nawrotami po stymulantach niż z samą pregabaliną. Ona może na chwilę przytępić lęk czy zjazd, ale nie rozwiąże tego, co wraca następnego dnia, a z czasem sama zaczyna dokładać swoje problemy.
Nie traktowałbym też tego, że wyszedłeś z ośrodka na własne żądanie, jako końca tematu. Wielu ludzi wraca do leczenia po nawrocie i to nie przekreśla wcześniejszych prób. Ważniejsze jest, że sam napisałeś: "mam duży problem i nie wiem jak zacząć". To już jest jakiś punkt zaczepienia.
Jeżeli czujesz, że znowu lecisz od miesiąca i sam tego nie zatrzymasz, to nie czekałbym, aż sytuacja zrobi się jeszcze gorsza. Dobrze byłoby skontaktować się z poradnią leczenia uzależnień albo z terapeutą, nawet jeśli na razie nie jesteś gotowy na kolejny ośrodek. Im wcześniej przerwiesz ten ciąg, tym łatwiej będzie wyjść z niego bez dokładania kolejnych substancji.
Trzymaj się. Nie jesteś pierwszą osobą, która po wyjściu z terapii zaliczyła nawrót, ale to nie znaczy, że jest już pozamiatane.
W moim przypadku działanie na przestrzeni lat się po prostu diametralnie zmienilo, na początku działała bardziej jak benzo, pierwsza kapsułka 150mg to nie zapomnę nigdy, zadziałało tak mega przyjemnie i pluszowo uspokoiło jak jakiś diazepam, później jak już zacząłem przyjmować na stałe to zaczęły się eksperymenty zwiększanie dawek, mieszanie z alko i dragami i tak upierdalala jak benzo jakoś do 600mg i pierwsze dwa lata, później coś mi przeskoczyło w głowie i to działanie się zmieniło, teraz daje mi boosta i motywacje działa bardziej jak jakiś modafinil gdybym miał do czegoś co jest najbliżej porównać. Dawki nawet i 2g nie ma szans żeby zadziałały jak depresant. Pozdrawiam.
Zastanawiam się jak u was ludzie, wychylcie się pożeracze wynalezionego przez Polaka leku pregabaliny od stosunkowo nie dawna stosowanej w psychiatrii jak to na was działa? Czy mieliście podobnie?
Zastanawiam się czy gdybym zrobil długa przerwę, to działanie jest szansa że wróci do początkowego i będzie przypominać benzodiazepiny?
Czy te kanały wapniowe, podjednostka receptora się zregeneruje, zresetuje czy cos.
Nie narzekam na tego boosta i działanie ale wróciłbym jednak do początków, błogostanu i spokoju.
Ja ogólnie teraz tak funkcjonuje ze nie funkcjonuje . Wmawiam sobie ze po czyms to zrobię lub po prostu będzie mi się chciało żyć . Typowa iluzja !
Dzisiaj np wziąłem 900 bo nic innego nie mam … czekam na rozkręcenie i niewiem co ze sobą zrobię :(
Nie mam pracy nie rozmawiam zabardzo z nikim i dlatego tez mi tak ciężko z myślą o zgłoszeniu się o pomoc do kogoś .
Mnie odrzuca na myśl , ze mam iść z kimś o tym porozmawiać . Jest tego w huj dużo i dlatego rezygnuje już na samym starcie .
Mając za sobą ukończone dwa ośrodki długoterminowe i leczenia rozne ambilatoryje od 10 lat wstecz , nie widzę sensu ponownego się zamykania …
Ostatnio jak walne więcej pregi to mnie odcina na chwile do spania , ale głowie to jest mój taki motywator do życia hujowy . Tak jak ktoś wcześniej pisał , ja czuje ze to ze mnie warzywo zrobiło , które tapla się na fazie w fantazjach i myślach jak to jeszcze będzie pięknie ….
trochę długo to trwa ….( tak apropo to pierwsza prege miałem z ukradzionych leków z kosza w aptece )
Jakieś działanie ma ale szybko tolerka wybija i jakoś nie sądzę żeby był super na padaczkę. Nr 1 na padaczkę to klon ale wiadomo uzależnienie
-----
Żeby nie robić offtopu - prege się normalnie stosuje w leczeniu padaczki i nawet na ulotce o ile się nie mylę jest napisane, że jest stosowana między innymi w leczeniu padaczki. Więc to żaden off-label ze strony mojego neurologa, tak jak nie wiem, w przypadku kwetiapiny przepisywanej na sen. Czy w ogóle neuroleptyków...
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
