Pochodna kwasu gamma-aminomasłowego, o działaniu podobnym do modulatorów GABA (lecz nie działająca w ten sposób).
Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 323 • Strona 32 z 33
  • 95 / 5 / 0
Mnie podnoszenie dawki nasila lęk. A obecnie nie czuje juz jje dzialania. Pytalem jak ocdniacie dziaanie pregabalin xr o przedluzonym uwalnianiu?
  • 5409 / 972 / 0
Też wam się tak łapy trzęsą po predze?
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 1108 / 325 / 5
Mi nie. ale mi się trzęsą po baclofenie
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 152 / 12 / 0
Ja aktualnie jem na raz 450-900 . Używam jej jak widać nie leczniczo , lecz aby zapomnieć o całym Bożym Świecie …

Jak np się spodle przy maratonie nocnym na krysztale , to później nie potrafię wytrzymać sam ze sobą i tą pustka która zostaje po całej nocy …

Pół roku temu brałem już 1500 i więcej …. I tak to za wiele nie dawało a ja czułem rozpacz.

Bylem na dtx i 3 msc w Gwanie w Krk.
Wyszedłem na własne zadanie i właśnie od ponad miesiąca lecę .

W sumie to mam duży problem i niewiem jak wogole zacząć :(
  • 138 / 54 / 0
@Bezniku , z tego co opisujesz, to mam wrażenie, że pregabalina jest już tylko plastrem na coś znacznie większego. Dawki rzędu 450–900 mg, a wcześniej 1500 mg+, świadczą o bardzo dużej tolerancji i niestety ryzykują też ciężkim uzależnieniem od samej pregabaliny.

To, co napisałeś o "pustce po całej nocy" na krysztale, brzmi bardziej jak problem z nawrotami po stymulantach niż z samą pregabaliną. Ona może na chwilę przytępić lęk czy zjazd, ale nie rozwiąże tego, co wraca następnego dnia, a z czasem sama zaczyna dokładać swoje problemy.

Nie traktowałbym też tego, że wyszedłeś z ośrodka na własne żądanie, jako końca tematu. Wielu ludzi wraca do leczenia po nawrocie i to nie przekreśla wcześniejszych prób. Ważniejsze jest, że sam napisałeś: "mam duży problem i nie wiem jak zacząć". To już jest jakiś punkt zaczepienia.

Jeżeli czujesz, że znowu lecisz od miesiąca i sam tego nie zatrzymasz, to nie czekałbym, aż sytuacja zrobi się jeszcze gorsza. Dobrze byłoby skontaktować się z poradnią leczenia uzależnień albo z terapeutą, nawet jeśli na razie nie jesteś gotowy na kolejny ośrodek. Im wcześniej przerwiesz ten ciąg, tym łatwiej będzie wyjść z niego bez dokładania kolejnych substancji.

Trzymaj się. Nie jesteś pierwszą osobą, która po wyjściu z terapii zaliczyła nawrót, ale to nie znaczy, że jest już pozamiatane.
  • 5409 / 972 / 0
@Bezniku mam pytanie, bo mam podobny problem, nadużywam tego leku już od lat. W jaki sposób to na Ciebie działa? Bo piszesz że bierzesz żeby zapomnieć, tzn upierdala Cię jakoś do odespania po tych kryształach czyli działa jak depresant czy może daje sile ogarnąć zwale i jakoś funkcjonować?

W moim przypadku działanie na przestrzeni lat się po prostu diametralnie zmienilo, na początku działała bardziej jak benzo, pierwsza kapsułka 150mg to nie zapomnę nigdy, zadziałało tak mega przyjemnie i pluszowo uspokoiło jak jakiś diazepam, później jak już zacząłem przyjmować na stałe to zaczęły się eksperymenty zwiększanie dawek, mieszanie z alko i dragami i tak upierdalala jak benzo jakoś do 600mg i pierwsze dwa lata, później coś mi przeskoczyło w głowie i to działanie się zmieniło, teraz daje mi boosta i motywacje działa bardziej jak jakiś modafinil gdybym miał do czegoś co jest najbliżej porównać. Dawki nawet i 2g nie ma szans żeby zadziałały jak depresant. Pozdrawiam.

Zastanawiam się jak u was ludzie, wychylcie się pożeracze wynalezionego przez Polaka leku pregabaliny od stosunkowo nie dawna stosowanej w psychiatrii jak to na was działa? Czy mieliście podobnie?

Zastanawiam się czy gdybym zrobil długa przerwę, to działanie jest szansa że wróci do początkowego i będzie przypominać benzodiazepiny?

Czy te kanały wapniowe, podjednostka receptora się zregeneruje, zresetuje czy cos.

Nie narzekam na tego boosta i działanie ale wróciłbym jednak do początków, błogostanu i spokoju.
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 152 / 12 / 0
Napewno nie działa tak przyjemnie jak kiedyś ….
Ja ogólnie teraz tak funkcjonuje ze nie funkcjonuje . Wmawiam sobie ze po czyms to zrobię lub po prostu będzie mi się chciało żyć . Typowa iluzja !

Dzisiaj np wziąłem 900 bo nic innego nie mam … czekam na rozkręcenie i niewiem co ze sobą zrobię :(

Nie mam pracy nie rozmawiam zabardzo z nikim i dlatego tez mi tak ciężko z myślą o zgłoszeniu się o pomoc do kogoś .
Mnie odrzuca na myśl , ze mam iść z kimś o tym porozmawiać . Jest tego w huj dużo i dlatego rezygnuje już na samym starcie .

Mając za sobą ukończone dwa ośrodki długoterminowe i leczenia rozne ambilatoryje od 10 lat wstecz , nie widzę sensu ponownego się zamykania …

Ostatnio jak walne więcej pregi to mnie odcina na chwile do spania , ale głowie to jest mój taki motywator do życia hujowy . Tak jak ktoś wcześniej pisał , ja czuje ze to ze mnie warzywo zrobiło , które tapla się na fazie w fantazjach i myślach jak to jeszcze będzie pięknie ….


trochę długo to trwa ….( tak apropo to pierwsza prege miałem z ukradzionych leków z kosza w aptece )
  • 1008 / 186 / 0
Neurolog chce, żebym zeszła całkowicie z topiramatu żeby zastąpić go pregabaliną(jeszcze nie wiem w jakiej dawce). Na razie podnosi mi dawkę lamotryginy do 350mg na dobę, w dwóch dawkach 175mg rano i wieczorem. Próbował ktoś leczyć padaczkę w takiej kombinacji? Mnie większe dawki pregi ścinają z nóg, więc stricte o wjebanie się w ćpanie pregi się nie martwię. Bardziej kwestia czy ktoś miał to zapisane na padaczkę, bo teoretycznie pregabalina jest jednym z leków stosowanych w leczeniu padaczki.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 414 / 41 / 0
@mmigotka
Jakieś działanie ma ale szybko tolerka wybija i jakoś nie sądzę żeby był super na padaczkę. Nr 1 na padaczkę to klon ale wiadomo uzależnienie
  • 1008 / 186 / 0
@CloneserSztuki ale ja już mam klony na padaczkę, tylko doraźnie. Wątpię żeby zdrowo myślący neurolog wypisywał klony do stosowania jako lek na codzień. Doraźnie klony są momentami zbawienne i miałam na przestrzeni lat z milion sytuacji kiedy mnie uratowały od grand mal'a w miejscu publicznym np. Ja mówię o lekach które osoby z padaczką biorą codziennie, żeby utrzymać mózg w znośnym stanie czytaj takim, żeby się nie usmażył od nadmiaru wyładowań elektrycznych. Chyba nikt nie bierze klonów tak o, na codzień jak np limotryginy czy jakiejś tam depakiny, karbamazepiny czy innych typowo leków p-padaczkowych. Chyba, że codziennie ma aury albo nie daje rady bez klonów bo inaczej codziennie by miał grand male. No to wiadomo - z dwojga złego szarpać benzo dzień w dzień niż sobie regularnie podsmażać mózg. Zwłaszcza że pobudka po grand malu do przyjemnych nie należy, uwierz mi na słowo. Miałam w swoim życiu mniej niż 10 ataków grand mal(wszystkie zaraz po ujawnieniu się choroby, na początku podczas wchodzenia na leki i jakoś w przeciągu pierwszego roku), z czego raz serię dwóch pod rząd - że się wybudziłam i jak już w miarę zaczęłam kontaktować po paru sekundach co się wydarzyło, będąc sama w mieszkaniu, nawet nie zdążyłam wstać z podłogi i mnie wycięło drugi raz. Chłopak mnie wtedy znalazł na podłodze w kuchni - już tak zmasakrowaną, że nie mogłam się wysłowić, nie rozpoznałam go w pierwszej chwili i w ogóle to co się działo jak się wybudziłam po dwóch atakach pod rząd to była jakaś tragedia. I psychicznie i somatycznie.

-----

Żeby nie robić offtopu - prege się normalnie stosuje w leczeniu padaczki i nawet na ulotce o ile się nie mylę jest napisane, że jest stosowana między innymi w leczeniu padaczki. Więc to żaden off-label ze strony mojego neurologa, tak jak nie wiem, w przypadku kwetiapiny przepisywanej na sen. Czy w ogóle neuroleptyków...
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
ODPOWIEDZ
Posty: 323 • Strona 32 z 33
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.