14 września 2026masterp213 pisze:Tak tak Topek, a przy nakurwianiu latami w gry na konsoli, jaraniu dzień w dzień i żarciu pregi, to życie nie przemija, mózg ci aż kipi neurogenezą a białko BDNF to uszami wycieka z nadmiaru14 września 2026yoshi420 pisze: Dawno benzo nie żarłem. Będzie z pół roku. Szkoda mózgu na ten syf, życie przemija a przyjemność znikoma. Nie jest to rekreacyjne a jedynie sedacyjne i ogłupiające. Szkoda mózgu. Taka pregabalina np to wypierdala benzo na przedbiegach. Nie wezmę już benzo, jakbym był w szpitalu nie dałbym zgody na opiaty ani benzodiazepiny..
Bądź też słowny w szpitalu, gdy przydaży ci się jakaś operacja albo nie daj Boże jakieś złamanie wieloodłamkowe z przemieszczeniem, że tak jak deklarowałeś - odmawiasz przyjmowania opiatów i benzo. Medyczna Indica i hydroksyzyna styknie i ułatwisz robotę anestezjologowi.
Z resztą z kim ja dyskutuje, jak kontrargumenty to generalnir albo dowody anegdotyczne albo klasyczne Argumentum ad personam
Kto miał zrozumieć sens moich postów w temacie receptomatów to zrozumiał. Kto miał dostać namiar, również go otrzymał. Reszta niechaj żyje w pokoju.
Reszta robota co chceta. Wolny kraj.
15 września 2026yoshi420 pisze: Masterp panie wysokie stanowisko it. Naucz się załączniki wstawiać do posta to pogadamy. Moze
Kwestie zakresu zastosowania i częstotliwość stosowania w tym kraju ketaminy jako środka zastępczego w anestezjologii zamiast opiatów i opioidów typu fentanyl pomijam, bo to już całkiem nie ma sensu.
Bawcie się dobrze, żyjcie w pokoju i niech wam się wiedzie
@yoshi420 ciesz się, że dla Ciebie benzo to zapchajdziury. Jest wielu ludzi jak ja, u których benzodiazepiny wywołują euforię, zwiększony napęd (również zawodowy), dlatego ja określam benzodiazepiny jak alprazolam, klonazepam czy estazolam jako amfetaminy bez skutków ubocznych (typu problemy z zaśnięciem, zjazd, przestymulowanie) oprócz jednego - uzależnienia fizycznego i psychicznego, które jest potencjalnie niebezpieczne dla życia i zdrowia. Dlatego tak ważna jest SAMOKONTROLA i pilnowanie jak długo się bierze benzo. Masz rację, że to wyjątkowo zdradliwe gówno, a jednocześnie tak niesamowicie wspaniałe. No cóż - coś za coś. Ja nigdy nie byłem na detoksie od benzo, bo wiedziałem kiedy przestać, oczywiście schodząc z dawek.
Ciekawe jest to, że Ci którzy nie cierpią benzodiazepin, zazwyczaj są stimiarzami...
Poza tym co to za teoria że spidiarze nie lubią benzyn
02 października 2026Teabadger pisze: Tak, jakbym nie wiedział czym jest długi ciąg na benzo. Właśnie ten fakt ostatecznie nauczył mnie kiedy przestać, nawet mając całą pakę krzyżyków do dyspozycji. Mam wrażenie, że mam do czynienia z kimś, kto musi wtrącić swoją zgorzkniałość wywołaną własnymi, złymi wyborami i czerpie jakąś chorą satysfakcję z gnojenia każdego, kto myśli inaczej. Mimo wszystko, zdrówka życzę, a ja sobie zaaplikuję miętuska i pregabalinę. Mniam.
Acha, uzależnienie to nie wybór. Nie wstałem pewnego razu i nie powiedziałem "tak, teraz wpierdole się w dragi bo tego pragnę"
Jak nic innego nie pozostaje.
A tak - budzisz się rano i chociaż wiesz co masz robić.
Przyjebac na rozruch i marsz do apteki lub/i dilera.
I wiesz kim jesteś. Lepiej byc ćpunem, niż...nawet nie tyle nikim, co niewiadomo kim i po co.
*tylko tak naprawdę ten "wybór" to tylko świadome potwierdzenie procesu, który zaczął się długo wcześniej.
Ale czy naprawdę istnieją jakieś nie determinowane wybory? :)
Uzależnienie to całokształt podejmowanych przez siebie decyzji. Tak, uzależnienie to suma wyborów i tak samo wyjście z uzależnienia to suma wyborów, a nie "choroba" na którą się zapada pewnego dnia i nagle człowiek jest ZMUSZONY do brania narkotyków w celach pozamedycznych czy picia alkoholu. Tyle z mojej strony.
Odpuść
I przestań mnie obrażać przez internet bo to tylko pokazuje twój poziom spierdolenia
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.