Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 1027 • Strona 103 z 103
  • 962 / 521 / 0
Wszystkie gabajebacze poprzez uspokajanie nadmiernej aktywności całych sieci neuronowych – delikatnie modulują ogólne uwalnianie różnych neuroprzekaźników, w tym serotoniny. Naczynia połączone.
Nie ma tak, że wpływa się na jeden receptor i jest to obojętne dla innych
Oczywiście przy odstwce efekt z odbicia.
Kortyzol i adrenalina szaleją, a umysł nie potrafi się normalnie uspokoić bo endogenne neuroprzekaźniki hamujące są zaburzone, do tego GABA rozjebane. Umysł jest hiperaktywny, mózg gadzi szaleje. Ciało nie potrafi wyregulować emocji.
I tak przy odstawce właściwie każdego dragu.
Normalny człowiek to usta, przeczeka najgorsze i pójdzie dalej. Przy lekach,nerwicy jesteś rozjebany tak, że będziesz się bał wychodzić z domu. Nie polecam ćpania z tym syndromem, a przynajmniej wpierdalania się w ciągi na etanolu,benzynach, GHB.
Przy katynonach to nawet was może uspokoic i usunąć objawy nerwicy, bynajmniej ja tak miałem. Po prostu taka anhedonia się pojawiła, że nie czułem nawet lęku. Niech żyje 3mmc lekarstwo na wszystko %-D
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 9719 / 1922 / 2
wczorajtroopaoftomorrow pisze:
Z tego co wiem serotonina jest silnie powiązana z GABA, dlatego mieszając za bardzo w jednym, lub drugim można sobie zafundować pogorszenie stanu lękowego, bezsenność i ogólnie pogorszony nastrój. Idealnie zatem jest starać się zbalansować obydwa systemy.

Myślę, że jak większość leków również te zwiększające stężenie serotoniny nie są wolne od efektów ubocznych, ale nie zaprzeczajmy, że potrafią pomóc przetrwać najgorsze. Tylko za tym powinno iść zrozumienie, dlaczego jesteśmy w tak chujowym miejscu i praca nad sobą. Na dłuższa metę sam lek nie przyniesie ukojenia. Najbardziej pomaga zrozumienie mechanizmów powodujących nerwicę i sposobów jak nie wpaść do nurtu nakręcającego spiralę jeszcze mocniej.
Serotonina jest sprzężona z każdym neuroprzekaźnikiem tak samo jak każdy neuroprzekaznik z serotonina. Przy czym sero nie wykazuje działania uspokajającego jako takiego. Wręcz przeciwnie jest mocno skorelowana z hormonami stresu ACTH, crh i kortzyzolem. Dlatego tak ciekawie się czyta badania w których część ludzi stosujących SSRI wykazuje tendencję do obniżania stresu a część do wzrostu. Oczywiście są jakieś tam teorie, że mózg się "naprawia" i nie odczuwamy tak stresu ale jak pokazuje statystyka coś w tym jest.... Przy czym nie wynika to z samego działania serotoniny a z adaptacji. I to w perspektywie długofalowej - oczywiście to niesie za sobą kolejne skutki jak np otępienie emocjonalne itd.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 962 / 521 / 0
Problem z SSRI jest taki, że ludzie mylą otępienie i znieczulenie z uspokojeniem...
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 9719 / 1922 / 2
Ludzie to myla ale w badaniach u części ludzi uspokaja się ciało migdałowate a poziomy hormonu stresu spadają.
Jednak... Zapewne wpływa to też negatywnie na endogenne działanie serotoniny. Do tego choćby ACTH wpływa bardzo mocno na choćby DHEA (hormon z którego powstaje testosteron). I znów niezbyt wiadomo gdzie tu to przyporządkować. Bo znów u części ludzi poziom DHEA spada a u części wzrasta.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 962 / 521 / 0
SSRI wpływa na myśli, a co za tym idzie na osobowość człowieka. Był tutaj na forum taki ciekawy wątek na temat zmian osobowości na tych lekach. Na reddit też sporo. To jest udowodnione nawet badaniami. W skrócie człowiek robi się bardziej społeczny i traci indywidualność. Łatwiej się przystosować do stada. Mężczyźni tracą ekspansywność.
Umysł jest jakby zamrozony, w stanie jakby zawieszenia pomiędzy radoscią, a smutkiem.
Układ nagrody jest przyciszony, a wraz z tym 80 procent ludzi traci popęd. Czym jest życie bez pożądania? To wegetacja. Kobiety napędzają mężczyzn do działania, dają motywację, bez kobiety facet jest noekompletny. A nagrodą jest dobry stosunek seksualny.
Wiem czym jest nerwica i naprawdę poważne zaburzenia lękowe, bo przeżyłem je bezpośrednio na sobie. I powiem wprost. Jeżeli jest się w tym stanie 24/7 bez problemu człowiek jest w stanie poświęcić sferę seksualną. Zdrowy człowiek tego nie zrozumie, bo żeby coś zrozumieć trzeba to przeżyć. Jego wyobraźnia mimo dobrych chęci nie jest w stanie bez doświadczenia wczuć się w chora osobę. Tak samo niewjebany w dragi terapeuta nie rozumie uzależnienia choć na wyjebane ego i w większości myśli, że jest ponad pacjentem wykorzystując w większości władzę nad nim. A tak naprawdę chuja widział. Ale do sedna.
Nic nie mam do tych leków, mogą pomóc w beznadziejnych przypadkach. Ale tylko w beznadziejnych po wykorzystaniu innych opcji których są setki. Jednak procedury przepisywania powinny być jasno wytłumaczone. To co napisałem i jeszcze więcej informacji powinno być przedstawione przez konowała na samym wstępie leczenia.
Rzeczywistość wygląda tak, że pacjent na NFZ dostaje po 5 minutach sertraline. Kolejny numerek odjebany, siano płynie potokiem.
W smutnej rzeczywistości żyjemy.
Najgorsze jest to,że społeczeństwo samo broni swoich oprawców. Ilu ludzi na tym forum znacie którzy zaciekle bronią systemu który ich zniewala? Covid był doskonałym przykładem mechanizmu.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 120 / 28 / 0
Ludzie naturalnie wybiorą łatwiejszą drogę do ukojenia i lekarze doskonale o tym wiedzą. Wyobraźcie sobie pacjenta przychodzącego po pomoc z powodu napadów lęku, który zanim odczuje ulgę będzie zmuszony wykazać się jakąś tam pracą włożoną w naprawę rozjebanych neuroprzekaźników oraz hormonów, a jego koleżka z pracy dostał od ręki benzo plus SSRI. Kolejną prywatną wizytę wybierze u tego drugiego właśnie i jeszcze nawciska pierwszemu.

Chciałbym wierzyć, że jest to po części spowodowane szczerymi intencjami lekarzy, aby pomóc pacjentowi jak najszybciej/najlepiej, ale z drugiej strony wiadomo jak wielki jest to biznes i niech nikt nie będzie naiwny, że jest inaczej.
  • 962 / 521 / 0
Wydaje mi się że obwinia się ludzi za łatwiejsza drogę. Ale to system jest temu winien bo on zatruwa umysły i promuje patologie. Wszystko idzie od góry.
Ludzie myślą że podejmują słuszne wybory, ale są do tego podświadomie zmuszani. Potem społeczeństwo się samo zatruwa i promuje ostracyzm. Jeżeli robisz coś inaczej będziesz wykluczony bo masy przyjmą światopogląd który będzie w opozycji
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
ODPOWIEDZ
Posty: 1027 • Strona 103 z 103
HyperTuba dodaj film
Artykuły
Newsy
[img]
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę

Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.

[img]
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy

Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.

[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.